Classmates.com zapłaci 9 mln dolarów odszkodowania

Classmates.com, serwis, który pozwala na tworzenie sieci społecznych ze szkolnymi znajomymi, podpisał ugodę, na mocy której zgadza się na zapłatę ok. 9 mln dolarów odszkodowania za „fałszywe reklamy” wysłane drogą mailową. Czy to koniec amerykańskiej Naszej-Klasy?

Problemy Classmates.com rozpoczęły się w 2007 roku, kiedy mieszkaniec San Diego, Anthony Michaels, otrzymał e-mail pochodzący z serwisu, w którym znalazł informację, że jego szkolni znajomi próbują się z nim skontaktować. By sprawdzić kto i dlaczego chce go odnaleźć Michaels musiał wykupić specjalne rozszerzenie swojego konta („Gold Membership”). Gdy to zrobił okazało się, że nikt go nie szuka, a cała akcja była wątpliwie etyczną sztuczką marketingową Classmates.com.

classmates 300x300 Classmates.com zapłaci 9 mln dolarów odszkodowaniaMichaels postanowił nie lekceważyć sprawy i złożył przeciwko serwisowi pozew, który szybko stał się pozwem grupowym dla wszystkich tych, którzy tak jak on zostali oszukani przez działania Classmates.com.

Strony podpisały właśnie wstępną ugodę, która musi jeszcze zostać zaakceptowana przez amerykański sąd. Classmates.com co prawda nie przyznaje się do przestępstwa, zgadza się jednak na zapłacenie trzech dolarów każdej osobie, która rozszerzyła swoje konto o płatne opcje po otrzymaniu fatalnego e-maila. Takich użytkowników jest około 3 mln – w grę wchodzić więc może nawet odszkodowanie w wysokości 9 mln dolarów.

Trudno powiedzieć, czy ogłoszony wyrok oznacza koniec funkcjonowania serwisu. Na pewno nie jest końcem jego problemów. W tym miesiącu wpłynął do sądu kolejny pozew, zarzucający Classmates.com ignorowanie federalnego i stanowego prawa poprzez upublicznianie profili użytkowników.

Źródła: Wired, PaidContent, Mashable, TechFlash

Zobacz podobne:

, ,

  • Luzmaria

    warto wspomnieć że i N-K musi zapłacić użytkownikowi – „5 tys. zł odszkodowania za bezprawne wykorzystanie wizerunku”. Może w końcu serwisy się trochę opamiętają i na poważnie wezmą politykę prywatności.

  • Adorno

    Tylko ze ten serwis w niczym nie przypomina Naszej Klasy, no może poza samą ideą. Nic dziwnego że nie odniósł w USA sukcesu.

  • Marcusso

    Rozróżnijmy 2 odrębne sprawy – to co zrobiło classmates.com to faktycznie ‘zagranie poniżej pasa’ i zwykłe oszukiwanie użytkowników przez serwis społecznościowy. W wypadku N-K jednak chodzi o coś zupełnie innego, wizerunki bowiem o których mowa dotyczą zdjęcia klasowego sprzed 30 lat wraz z listą członków klasy oraz wykorzystania spersonalizowanej reklamy przez użycie zdjęcia profilowego w reklamie karty kredytowej. O ile więc classmates słusznie zostało ukarane, o tyle w sprawach dotyczące N-K powinniśmy mieć nadzieję na rozsądek sędziów apelacyjnych, bo albo ktoś próbuje ‘urżnąć łeb’ idei serwisów społecznościowych, albo zwyczajnie chce zarobić na nich w sposób co najmniej mało elegancki. Jeśli o to pierwsze chodzi to były już tego typu przypadki np. kiedy Kodak wynalazł kliszę filmową w rolce amerykańska organizacja profesjonalnych fotografów oskarżać zaczęła fotografów-amatorów o ‘kradzież wizerunku’ zarówno osób jak i przedmiotów i miejsc. Na szczęście wtedy spełzły na niczym ich wysiłki i mam nadzieję że w wypadku N-K ostatecznie będzie podobnia.