Microsoft kusi polityków mediami społecznościowymi

Politycy dostrzegają siłę internetu i chcą ją wykorzystywać. Microsoft opublikował właśnie narzędzie, które ma im w tym pomóc. Czy TownHall spodobałby się polskim polskim politykom?

Niewątpliwie jedną z grup zawodowych, która z potencjałem mediów społecznościowych wiąże największe nadzieje są politycy. Szczególną zachętą dla promocji w świecie Web 2.0 był sukces wyborczy Baracka Obamy w wyścigu o fotel prezydenta USA w 2008 roku.

To właśnie Obama wykorzystał możliwości tzw. marketingu zaangażowania. Schodząc do poziomu przysłowiowego Kowalskiego (czy raczej Smitha) pozwolił swoim sympatykom na wsparcie jego osoby nie tylko niewielkimi datkami pieniężnymi, ale również wyrażenie poparcia w serwisach społecznościowych. Z nośnymi hasłami zmiany, nadziei i sławnego „Yes We Can”, Obama obecny był niemal wszędzie: na Facebooku (stan na dziś: 8 106 752 fanów), Twitterze (3 732 458 „followersów”), MySpace (1 907 416 znajomych), czy YouTube (łączna liczba wyświetleń materiałów wideo: 148 481 889). Pojawił się również w grze komputerowej. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Obama wygrał w dużej mierze dzięki internautom.

TWITTER OBAMA 300x205 Microsoft kusi polityków mediami społecznościowymi

Nic więc dziwnego, że w ślady amerykańskiego prezydenta chcą iść również inni politycy. I właśnie ten potencjał chce zagospodarować Microsoft, który ogłosił uruchomienie TownHall, platformy społecznościowej, stworzonej do zaspokajania promocyjnych i web-dwa-zerowych potrzeb polityków.

TownHall jest właściwie pakietem narzędzi, które – utrzymywane na Windows Azure – mogą zostać wykorzystane do stworzenia serwisu wspierającego zaangażowanie odbiorców w tematy związane z kampaniami wyborczymi, czy innymi projektami politycznymi. Użytkownicy TownHall mogą „zadawać pytania, wyrażać swoje obawy i dzielić się ideami z innymi osobami” – można więc publikować sondy, formularze, fora itp. Strony mogą być zintegrowane z kontami na Facebooku, czy Twitterze (również ze specjalnymi opcjami umożliwiającymi poinformowanie naszych znajomych o tym, że jesteśmy zaangażowani w dany projekt).

Kod TownHall został opublikowany kilka dni temu w czasie waszyngtońskiej Politics Online Conference. Pierwsze próby wykorzystania nowej technologii można już jednak zobaczyć. Demo dostępne jest pod tym adresem. Specjalny serwis przygotowała również NASA – Be A Martian! ma angażować internautów w kwestie marsjańskie.

TownHall 300x197 Microsoft kusi polityków mediami społecznościowymi

Czy TownHall zdobędzie popularność wśród amerykańskich polityków? Poczekajmy na pierwsze realizacje. Możemy też zastanowić się, czy ich polscy koledzy byliby zainteresowani taką technologią? Z pewnością. Zwłaszcza, że coraz śmielej poczynają sobie choćby na Twitterze. Odkrywanie potencjału marketingu zaangażowania w polskim wydaniu jest więc tylko kwestią czasu.

Zobacz podobne:

, , , , , ,

  • Adam

    Niestety politycy często wykorzystują mikoblogi jak narzędzie propagandowe, zupełnie nie rozumiejąc sensu takiej komunikacji (dialog, rozmowa). Najważniejsze żeby być – co dalej już nie ma znaczenia.

  • http://blog.zarazinski.pl/ Dawid Zaraziński

    Przed wyborami należy spodziewać się wzmożonej aktywności polityków. Mam jednak nadzieję, że będą do tematu podchodzili serio a nie jak do ciekawostki. Niech obserwują wspomnianego przeze mnie Obamę – mimo że został prezydentem nie zrezygnował z Web 2.0 i wciąż prowadzi swoje konta na Twitterze, czy FB (oczywiście to skrót myślowy, robią to za niego ludzie z jego sztabu).