mBank najbardziej przyjaznym bankiem internetowym

mBank zajął pierwsze miejsce wśród czołowych banków detalicznych (oferujących usługi e-bankowości), audytowanych na potrzeby rankingu tygodnika „Newsweek Polska” przez pracownię MillwardBrown SMG/KRC.

 

W badaniu oceniano przede wszystkim poziom obsługi Klientów oraz zakres i standard usług. W wypadku banków internetowych liczyła się jakość kontaktu z bankiem za pośrednictwem serwisu transakcyjnego w internecie oraz centrum telefonicznego. Dzięki zastosowaniu metody tajemniczego klienta (mystery shopper), w ramach której pracownicy instytutu badawczego wcielali się w rolę klientów, banki zostały sprawdzone w praktyce i ocenione z perspektywy konsumentów.

Jednocześnie w rankingu „Newsweeka” w kategorii bankowości tradycyjnej pierwsze miejsce w 2011 r. zajął MultiBank – będący podobnie jak mBank częścią BRE Banku.

Przy rosnącym ubankowieniu Polaków i coraz bardziej konkurencyjnym rynku, to jakość obsługi staje się kluczowym elementem budowania przewagi konkurencyjnej na rynku. Nasi klienci doceniają to, że w sposób ciągły pracujemy nad poziomem obsługi. Dzięki temu, nie tylko chcą być z nami na długo, ale także bardzo często polecają nas swoim znajomym – mówi Cezary Stypułkowski, prezes zarządu BRE Banku. – Pozycja w prestiżowym rankingu „Newsweeka” jest dla nas ważnym wyróżnieniem. Potwierdza słuszność przyjętej strategii i zasady „myślenia Klientem”. Najwyższa jakość obsługi i doskonałe zrozumienie potrzeb Klienta to moim zdaniem przyszłość nowoczesnej bankowości – dodaje prezes BRE Banku.

Tegoroczny ranking „Przyjazny Bank Newsweeka” według informacji tygodnika został istotnie odświeżony i wzbogacony. Nie zmieniły się jednak jego reguły.

Zobacz podobne:

, ,

  • Robert

    Bzdura. Jeśli się dobrze zapłaci to i Mercedes wygra w ankiecie na najtańszą markę samochodów jaką klienci darzą sympatią. Te ankiety to fikcja. A mBank z roku na rok jest coraz gorszy. Oczywiście pojawiają się jakieś nowinki. Ale koszt posiadania konta jest tam coraz wyższy. mBank odszedł od ideałów którymi się szczycił jeszcze kilka lat temu. Pomału coraz bardziej skrobie tych klientów których przez kilka/naście lat zdobył wiedząc że wielu zniesie kolejne niedogodności (czy dodatkowe koszty) które co jakiś czas wprowadza. Bo zmiana banku nie zawsze jest procesem bardzo prostym i szybkim. I mBank to wie. I wykorzystuje.