Booksy: pomagamy zarządzać rezerwacjami w segmencie beauty [startup]

Opublikowano: 18 lutego 2016. Kategoria: Rynek. Tagi: , , , ,

Ile razy mieliście problem z umówieniem się do specjalisty z wyborem dogodnego terminu? Twórcy Booksy rozwiązują ten problem i mają doświadczenie branżowe. Dodatkowo marka jest widoczna na rynkach zagranicznych. Czy to idealna recepta na sukces?

Jak opiszecie swój projekt w 100 słowach?

Booksy to system, do zarządzania i optymalizowania biznesu usługowego. Dzięki aplikacji możliwe jest bezkolizyjne umawianie się na wizyty niezależnie do pory dnia, czy nocy. Każdy biznes, który korzysta z Booksy, ma także wgląd do kalendarzy pracowników i możliwość zarządzania nimi za pomocą dowolnego urządzenia mobilnego. Klientom Booksy daje możliwość wygodnej rezerwacji wizyty u wybranego specjalisty z własnego smartfona, nawet w środku nocy. Aplikacja działa na systemach Android i IOS.

booksy

Skąd pomysł?

By z sukcesem zrealizować ekspansję konieczne jest umiejętne zaimplementowanie projektu na lokalnych rynkach
Na pomysł stworzenia tego typu aplikacji wpadli Stefan Batory i Konrad Howard. Uciążliwe pamiętanie o umówieniu się z wyprzedzeniem z fizjoterapeutą czy masażystą podsunęło Panom pomysł na stworzenie Booksy. W trakcie prac nad kreacją aplikacji, która umożliwiłaby sprawne umawianie się do różnego typu specjalistów świadczących usługi manualne, los zetknął ich z Agnieszką i Tomaszem Zembrzyckimi. Znani autorzy sukcesu portalu wizaz.pl, który został własnością wydawnictwa Edipresse, poszukiwali niezależnie atrakcyjnego rozwiązania, pozwalającego na umawianie wizyt on-line w sektorze beauty. Tak powstał team, którego dziełem jest Booksy.net

Jak wygląda Wasz zespół? W jakim stopniu korzystacie z usług firm zewnętrznych?

Jeśli chodzi koncepcję produktu, koncepcję rozwoju oraz technologiczne tworzenie produktu i wszystkich jego funkcjonalności to jesteśmy całkowicie samowystarczalni. Mamy bardzo zaangażowany zespół ludzi. Są to głównie młodzi ludzie, z otwartymi umysłami, dla których praca w Booksy to wyzwanie oraz możliwość sprawdzenia własnych umiejętności w zupełniej innej skali. W tej chwili zatrudniamy blisko 70 osób, a do końca roku planujemy zatrudnić na świecie jeszcze co najmniej 30-40 osób do działów sprzedaży i customer succes.

Oczywiście korzystamy również z kilku rozwiązań zewnętrznych, które pomagają nam prowadzić biznes, takich jak systemy płatności, systemy do zarządzania działem sprzedaży czy też systemów raportowych. Wybierając je kierujemy się ich funkcjonalności, jakością oraz zasięgiem na świecie.

Co jest Waszym atutem? Jaki problem rozwiązujecie?

Na razie największą barierą w dalszej ekspansji jest czas.
To, że jesteśmy dobrze przygotowani i elastyczni. Wiele polskich firm próbowało zaistnieć na globalnym rynku, jednak nie każdemu się to udało. By z sukcesem zrealizować ekspansję konieczne jest umiejętne zaimplementowanie projektu na lokalnych rynkach. Dlatego za każdym razem podejmując decyzję o kierunku ekspansji Booksy ostrożnie dobierane są kraje docelowe. Szczególnie istotne w pierwszej kolejności poza możliwościami jakie stwarza dany rynek, to potencjał jaki ma dany kierunek jeśli chodzi o kompetencje przyszłych managerów. Poza tym staramy się wychodzić naprzeciw potrzebom klientów na dedykowanych rynkach. Dobrym przykładem może być np. nawyk lokalnych klientów do zamawiania większej ilości usług w ramach pojedynczej wizyty – jak to ma miejsce w Indiach. Po to by sprostać temu specyficznemu zwyczajowi zamawiania usług stworzyliśmy opcję Multibooking, pozwalającą w inteligentny sposób zaplanować wizytę klienta, który zamówił np. pięć różnych usług. Multibooking to bardzo zaawansowana funkcja, która bierze pod uwagę zarówno dostępność pracowników, jak też kolejność wykonywanych usług oraz dostępność sprzętu (np. łóżek do masażu). Wszystko po to, aby wizyta odbyła się w jak najprzyjemniejszy sposób dla wszystkich stron. Booksy to jedna z pierwszych „apek” na świecie obsługujących multibooking tak inteligentnie. Ten case to tak naprawdę przykład na to, że czasem dobrze jest móc rozwiązać taki problem, ponieważ jego rozwiązanie wykonane z myślą o indyjskich salonach podbija teraz USA, Polskę i inne rynki na których Booksy już się przyjęło.

Kto jest Waszą najważniejszą konkurencją? Jakie widzicie bariery w rozwijaniu Waszego projektu?

Naszą największą konkurencją jest StyleSeat, ponieważ jest to już duża firma na rynku amerykańskim i jej usługi dedykowane są również do naszej grupy docelowej, czyli do fryzjerów. Mindbody to drugi bardzo ważny konkurent, który jest mocno zaawansowany technologicznie i mający bardzo duże środki finansowe.

Na razie największą barierą w dalszej ekspansji jest czas. Chcemy bardzo intensywnie rozwijać nasz produkt, jednocześnie wchodząc na różne rynki w różnych strefach czasowych. To trochę utrudnia pracę, zwłaszcza jak jednocześnie chcemy porozmawiać z pracownikami na różnych kontynentach. Czasami doba jest troszkę za krótka, ale jakoś dajemy radę.

Czy szukacie partnera, który pomógłby rozwijać projekt?

Początki działalności Booksy sfinansowane zostały z kapitału własnego założycieli oraz z pomocą anioła biznesowego. W chwili obecnej Booksy realizuje program dofinansowania unijnego skierowanego na rozwój usług B2B z programu POIG.08.02.00-14. Od września 2015 roku projekt rozwijany jest ze środków udostępnionych przez fundusze Venture Capital. Inwestorami Booksy zostały fundusze z Polski, Niemiec i Anglii (polski Inovo, niemiecki Muller Medien, brytyjski Piton Capital oraz RTA VENTURES).

Jaki macie model biznesowy i do kogo chcecie docierać?

Booksy ma przewagę nad konkurencją bo oferuje unikalny model biznesowy. To pełny system SaaSowy, do którego zaprojektowane zostały dwie aplikacje – jedna biznesowa, pozwalająca na zarządzanie swoim salonem, nawet na odległość i bez recepcjonistki, druga dostępna zupełnie bezpłatnie dla klientów, którzy chcą z tych usług korzystać. Klienci korzystający z Booksy mają też możliwość umawiania się przez www i media społecznościowe.

Jak definiujecie swój cel biznesowy na najbliższe pół roku?

Booksy to jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się globalnych startupów, który powstał w 2014r. Po sukcesach w Stanach Zjednoczonych, aplikacja zaistniała w Polsce i krajach angielskojęzycznych – Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Australii. W 2015 roku we wrześniu zainwestowano w spółkę ponad 3 mln złotych. Ten kontrakt umożliwił firmie rozwój i dalszą ekspansję. Pod koniec 2015 roku Booksy dostępne było w ponad 80 krajach, od niedawna także w Indiach i na Filipinach.

Jakie są Wasze plany rozwojowe?

W grudniu 2015 roku w polski start up o globalnym zasięgu zainwestowano kolejne 12 milionów złotych. Już w styczniu zakończy się proces tworzenia zespołów w Argentynie, Brazylii, RPA i Singapurze. Do końca czerwca 2016 r. projekt zaistnieje na kolejnych sześciu perspektywicznych rynkach.

Wszystkich zainteresowanych przedstawieniem swojego projektu na łamach e-biznes.pl w ramach cyklu „Pokaż swój #startup” zapraszamy do wypełnienia formularza na e-biznes.pl/startup.

Sylwester KozakBooksy: pomagamy zarządzać rezerwacjami w segmencie beauty [startup]

Podziel się!

O autorze

Sylwester Kozak

Facebook Twitter Google+

Specjalista w zakresie marketingu opartego o promocję wiedzy i doświadczenia. Aktywnie prowadzi własne jak i zlecone serwisy internetowe. Przygotowuje koncepcje biznesowe i analizy rynkowe nowych projektów. Ma praktyczne doświadczenie z zakresu promocji, eCommerce, e-PR, SEO, SEM i prowadzenia projektów internetowych.