Kredyty we frankach i pomoc dla frankowiczów – co trzeba o nich wiedzieć?

Choć od Czarnego Czwartku, w którym frank szwajcarski znacznie umocnił się względem innych walut, w tym złotówki, minęło już ponad 6 lat, wielu kredytobiorców nadal boryka się z problemem kredytów udzielanych we frankach szwajcarskich. To właśnie 15 stycznia 2015 roku Szwajcarski Bank Narodowy ogłosił porzucenie polityki obrony minimalnego kursu wymiany euro na franka szwajcarskiego.

Od tego czasu za franka szwajcarskiego płacimy powyżej 4 zł. Choć zdarzały się w tym czasie okresowe spadki wartości tej waluty do około 3,60 zł, to miały one charakter krótkotrwały. Kredytobiorcy raczej nie mają co liczyć na przywrócenie kursu sprzed dekady, gdy za jednego franka płaciliśmy nie więcej niż 3 złote.

Kredyty we frankach i pomoc dla frankowiczów - co trzeba o nich wiedzieć? 1

Czy istnieje wyjście z sytuacji?

Część kredytobiorców ma jednak możliwość wystąpienia z roszczeniami wobec banku – zwłaszcza Ci, którzy zawarli umowę kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. Orzeczenia sądów niejednokrotnie wskazywały, że kredyty te walutowymi są tylko z nazwy i kredytobiorca ma możliwość ich podważenia. Oczywiście idąc na wojnę z instytucjami finansowymi dobrze zasięgnąć porady adwokackiej.

Na szczęście na rynku funkcjonują kancelarie wyspecjalizowane w tego typu sprawach, które mogą się pochwalić wysoką skutecznością. Warto więc skonsultować się z prawnikiem, w celu uzyskania informacji, czy mamy szansę na odzyskanie choćby części pieniędzy, tym bardziej, że niektóre z kancelarii oferują bezpłatne konsultacje wstępne.

Porada prawna pomoże nam także rozwiać wszelkie wątpliwości. Warto pamiętać o tym, że podpisanie aneksu umożliwiającego spłatę we frankach nie powoduje utraty roszczeń podobnie, jak podpisanie przez klienta oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego. Również osoby, które spłaciły kredyt wcześniej, mogą starać się o zwrot nadpłaconych rat.

Od czego zacząć?

Przed skonsultowaniem się z prawnikiem warto skompletować możliwie jak największą ilość dokumentów. Najważniejsza będzie umowa wraz z aneksami, regulamin, a także harmonogram i historia spłaty. Jeśli czegoś brakuje, nie szkodzi. Wysyłamy to co mamy, w każdej chwili Kancelaria może pozyskać brakujące dokumenty! Najważniejsza jest umowa. W ramach analizy tych dokumentów, prawnicy sprawdzają czy w umowie są zawarte klauzule abuzywne, czyli te określane jako niedozwolone.

Analizowany jest także sposób wypłaty kredytu oraz jego spłaty. Jeśli umowa kwalifikuje się do postępowania nasi prawnicy przygotowują nam wówczas analizę finansową kredytu – obliczana jest wartość nadpłaty oraz redukcji zobowiązania, a także bilans unieważnienia kredytu. Może się okazać, żę nasze realne zadłużenienie jest znacznie mniejsze niż nam się wydaje, albo że już je spłaciliśmy! To właśnie na tym etapie klient otrzymuje indywidualną ofertę współpracy.

Złożenie reklamacji i pozwu

Skoro już wiemy na czym stoimy oraz jakie stoją przed nami perspektywy, warto przyjrzeć się dalszym działaniom kancelarii, z którą nawiązaliśmy współpracę. Prawnicy w pierwszej kolejności składają oficjalną reklamację do banku. Zwykle jednak sprawa się na tym nie kończy i w następnej kolejności składany jest pozew sądowy. Co ważne, sprawy tego typu odbywają się w sądzie przypisanym do miejsca zamieszkania klienta, nie ma więc konieczności przejeżdżania dziesiątek kilometrów na rozprawę.

Od zebrania dokumentacji, poprzez analizy oraz reklamację, do czasu złożenia pozwu upłynie około 1,5 miesiąca. Postępowanie w sądzie trwa zwykle ponad rok. Do tego musimy doliczyć jeszcze czas na rozliczenie się z bankiem. Na szczęście po nawiązaniu współpracy z kancelarią, to ona się zajmuje prowadzeniem całej sprawy. Nam pozostaje cierpliwie czekać na odzyskanie pieniędzy i zdjęcie z siebie jarzma “frankowicza”.

Partner merytoryczny wpisu: kkpr.pl

Wpisy promowane

Zapoznaj się z ofertą wpisów promowanych oraz zasadami udzielania patronatów.

Przewiń do góry