Muzyka z internetu nie tak przyjazna środowisku?

Opublikowano: 14 września 2012. Kategoria: Rynek. Tagi: ,

Udostępnianie cyfrowej muzyki w tzw. streamingu może być bardziej szkodliwe dla środowiska niż zapisywanie jej na płytach kompaktowych, wynika z raportu MusicTank.

Muzyka z internetu nie tak przyjazna środowisku? 1Autorzy raportu, który przedstawia „ukryte koszty konsumpcji cyfrowej muzyki”, przekonują, że 27-krotne pobranie albo przesłanie 12 piosenek bez kompresji jest pod względem potrzebnej energii równorzędne z produkcją i dostarczeniem jednego albumu na płycie CD.

Powtarzanie przesyłania pojedynczych piosenek nie musi być najbardziej pożądanym rozwiązaniem długoterminowym – przekonuje Dagfinn Bach, twórca raportu. Według jego szacunków globalny przesył danych, który w 2027 r. powinien osiągnąć jeden jottabajt, czyli (10^3)^8 bajtów lub – dla uproszczenia – 1000^5 GB, wymagać będzie zapewne więcej niż jedną piątą konsumpcji elektryczności, którą cała planeta konsumowała w 2010 r.

Najbardziej przyjaznym środowisku rozwiązaniem mogą być „bliskie konsumentowi” chmury obliczeniowe, które dostarczają treści online. Jako przykład podawany jest serwis Spotify posiadający rozwiązanie wykorzystujące pamięć podręczną, które zapobiega konieczności powtarzania przesyłania danej piosenki.

Twórca raportu podaje również, że 1 petabajt (1024×1024 GB) wystarczy by pomieścić wszystkie, kiedykolwiek w historii nagrane piosenki. A konsumpcja energii przez serwis YouTube kształtuje się na poziomie 0,1 proc. globalnych poziomów energetycznych z 2010 roku – w 2013 r. wzrosnąć może do 1 proc.

źródło grafiki

Dawid ZarazińskiMuzyka z internetu nie tak przyjazna środowisku?

Podziel się!

O autorze

Dawid Zaraziński

Redaktor naczelny e-biznes.pl. Twórca Instytutu Kontekstów Pracy, który dostarcza wiedzy i inspiracji w szeroko rozumianym temacie pracy. Wcześniej kierownik think tanku biznesowo-technologicznego „How To Do IT” i redaktor prowadzący internetową odsłonę magazynu „Harvard Business Review Polska”. Aktywny na LinkedIn i Twitterze.