Justyna Lerche: Facebook nie jest konkurencją dla MyHeritage [wywiad]

Opublikowano: 21 listopada 2012. Kategoria: Rynek. Tagi: , ,

O biznesie związanym z tworzeniem drzewa genealogicznego, kupnie serwisu Bliscy od WP.pl, polskim zespole i nowościach, których możemy się spodziewać od MyHeritage – rozmawiamy z Justyną Lerche, odpowiedzialną w firmie za rynek polski.

Proszę powiedzieć czym jest MyHeritage i do czego może się przydać przeciętnemu użytkownikowi?

Justyna Lerche: Facebook nie jest konkurencją dla MyHeritage [wywiad] 1

Justyna Lerche

MyHeritage jest międzynarodowym, ukierunkowanym na rodzinę portalem społecznościowym z siedzibami w Izraelu, Wielkiej Brytanii, USA, Niemczech, Holandii oraz Kanadzie. MyHeritage jest jedną z największych stron spośród portali społecznościowych i drugą na świecie co do wielkości stroną poświęconą historii rodziny. Portal został stworzony przez Gilada Japheta i zespół ludzi pasjonujących się genealogią i technologiami internetowymi. Ich celem było ułatwienie ludziom na całym świecie skorzystanie z mocy internetu do odkrywania swojego dziedzictwa i wzmocnienia swoich więzi z rodziną i przyjaciółmi między innymi poprzez budowanie drzewa genealogicznego, które łączy pokolenia wstecz i w przyszłości. Serwis w ciągu ostatnich kilku lat zdobył ponad 64 mln aktywnych użytkowników z całego świata i obecnie jest obsługiwany w 38 językach. Każdy pełnoletni użytkownik bez problemu może badać historię swojej rodziny jak i utworzyć drzewo genealogiczne na MyHeritage.com.

Kto jest Waszym odbiorcą? Serwis tworzycie raczej dla dynamicznych nastolatków, czy może dla ustatkowanych osób, które są w stanie poświęcić czas na poszerzanie wiedzy o swojej rodzinie?

Serwis jest skierowany do osób, które mają minimum 18 lat i są zainteresowane swoją historią rodziny. Według naszych statystyk największą grupę stanowią osoby w wieku 50-69 lat. Wspomniana grupa jest najbardziej zainteresowana badaniem historii rodziny oraz utrwalenia jej dla przyszłych pokoleń.

Statystyki robią wrażenie – ponad 64 mln użytkowników na całym świecie. Część z nich na pewno tworzy treści z poświęceniem dużej ilości czasu. Część jednak pewnie założony konto z ciekawości i szybko je „porzuci”. Wydaje mi się, że taki serwis ma charakter dość jednorazowy: stworzę drzewo i koniec. Czym możecie mnie zachęcić do powrotu do Was, gdy już zbuduję swoje drzewo?

Historia rodziny jest rozległa i ciężko jest zbadać wszystkie pokolenia, na to potrzeba dużo czasu oraz cierpliwości. Wspomniane przez Pana jednorazowe wejście nie wchodzą w grę w naszym przypadku. Jak ktoś już się zarejestruje i naprawdę chce poznać historię rodziny to od razu jest wciągnięty – gdyż cały czas dbamy o serwis, ulepszamy go i wprowadzamy nowe technologie, które ułatwiają badania. Ostatnio, przeszło miesiąc temu, wprowadziliśmy technologię Record Matching, która automatycznie porównuje dane danego drzewa genealogicznego z ponad 4 mld historycznych danych dostępnych w bazie danych MyHeritage. Technologia Record Matching powiększa naszą flagową technologię Smart Matching, która porównuje drzewa genealogiczne z innymi drzewami genealogicznymi w serwisie, a Record Matching wyszukuje dopasowania we wszystkich innych zbiorach historycznych (a nie w drzewach genealogicznych). Obie technologie pracują razem w jednym cyklu, który nieustannie popycha naprzód wiedzę użytkowników dotyczących historii rodziny. Współpracując z innymi użytkownikami dany użytkownik powiększa swoje drzewo genealogiczne za pomocą Smart Matches, a dzięki Record Matching automatycznie otrzymuje więcej potencjalnych informacji, dzięki którym może znaleźć więcej historycznych zbiorów, co z kolei pociąga więcej Smart Matches ułatwiając odnajdowanie informacji z innych drzew genealogicznych.

W serwisach, w których to użytkownicy tworzą treść, kluczową rolę pełni ich jakość. Czy weryfikujecie aktywność użytkowników, jeśli tak to czy można otrzymać „żółtą kartkę” za podawanie nieprawdziwych informacji, np. gdy podam, że moim krewnym jest sławny polityk?

Nasi użytkownicy codziennie dodają kilkanaście tysięcy danych, nie kontrolujemy ich jeśli chodzi o dodawanie informacji do drzew genealogicznych. Nasz regulamin jest jasny, każdy kto dodaje dane dane, potwierdza, że jest ich właścicielem i ma zgodę rodziny, krewnych na ich dodanie. Drzewa są w pełni prywatne i nie spotkaliśmy się z żadnym nadużyciem typu „dodałem sławną osobę”, a nie jestem jej/jego krewnym. Współpraca jest kluczem w tym wypadku, a użytkownik nadal kontroluje własne drzewo, które jest prywatne i tylko zaproszeni członkowie rodziny mogą je zobaczyć i je edytować – poprawiać wprowadzone informacje.

Teraz może trochę technicznie – jakie rozwiązania powodują, że korzystanie z MyHeritage jest skuteczniejsze niż tworzenie takiego drzewa na kartce papieru?

Tak jak wspomniałam w jednym z pytań uprzednio, dbamy o rozwój serwisu, wprowadzamy ulepszenia i nowe technologie. Wspomniane systemy Smart Matches oraz Record Matching – wyróżniają nas na rynku podobnych serwisów – gdyż wykonują „pracę” za nas. Zamiast siedzieć dziesiątki godzin w archiwach, Record Matching oraz Smart Matches dostarcza nam należytych informacji. Ponadto, największe drzewo w polskiej wersji serwisu posiada 564 329 profili – raczej ciężko byłoby dojść do takich badań bez internetu jak i rozrysować drzewo na kartce papieru.

Co zrobicie, gdy Facebook będzie chciał zaprezentować rozwiązanie umożliwiające tworzenie własnego drzewa genealogicznego? Z Facebooka korzysta dużo więcej użytkowników niż z MyHeritage i z łatwością będą w stanie zbudować znacznie większą bazę „drzew”. Czy według Was taka sytuacja jest realna?

Facebook nie jest dla nas konkurencją i jego założenie jest inne – jest to serwis dla przyjaciół i znajomych – tak jak Linkedin jest dla profesjonalistów, a MyHeritage dla rodzin. Co wyróżnia MyHeritage na tle innych serwisów to tworzenie kameralnego miejsca online dla członków rodziny do odkrywania i dzielenia się wspomnieniami rodzinnymi. I my wspieramy te odkrycia dodając dane historyczne i inne nowe informacje do drzew genealogicznych. Nie chodzi tylko o dodanie samego drzewa genealogicznego, ale o skupianie się nad odkrywaniem nowych rzeczy i stworzenie idealnej platformy do dzielenia się nimi. Na przykład osobiście nie mogłabym podzielić się informacjami na temat mojej praprababci na Facebooku – bo to nie jest interesujące dla moich znajomych.

Całkiem niedawno przejęliście polski odpowiednik MyHeritage, serwis tworzony przez Wirtualną Polskę – Bliscy.pl. Czy nie prościej było zbudować własną społeczność?

Na MyHeriatge znajduje się obecnie 3 mln użytkowników z Polski, w tym 0,5 mln osób z Bliscy.pl, którego użytkownicy dodali w sumie 6 mln profili w drzewach genealogicznych z 38 mln profili dodanych przez polskich użytkowników ogółem na MyHeritage, a spośród 1.1 mld profili dodanych przez całą społeczność serwisu. Nasza firma stosuje skuteczną strategię przejęć od 2007 r. Najpierw przejęliśmy Pearl Street Software, lidera w oprogramowaniach genealogicznych z Colorado w USA. Kolejno w 2008 r., MyHeritage.com przejął Kindo.com, rodzinny portal społecznościowy z Londynu. W 2010 r., Moikrewni.pl, rodzinny portal społecznościowy popularny w Europie założony w Niemczech. Także w 2010 r., MyHeritage.com przejął holenderski portal rodzinny ZOOOF.com. Kolejno, tak jak Pan wspomniał, MyHeritage.com przejął polski serwis Bliscy.pl od Wirtualnej Polski. Natomiast we wrześniu 2011 r., MyHeritage.com przejął serwis do tworzenia kopii zapasowych drzewa genealogicznego BackupMyTree. Ostatnie i zarazem największe przejęcie dotychczas nastąpiło w listopadzie w 2011 r., kiedy MyHeritage przejął familylink.com i worldvitalrecords.com – serwisy z danymi historycznymi.

Z dodania mniejszych sieci do naszej własnej społeczności korzystają wszyscy – każdy może nawiązać nowe połączenia. Budujemy własną społeczność – ale po prostu rozszerzamy ją poprzez dodanie dodatkowych po drodze.

A sam proces migracji danych przebiegł bezproblemowo?

Tak, nie mieliśmy żadnych problemów technicznych i zespół Wirtualnej Polski umiejętnie nas wspierał.

Czy z perspektywy czasu myślicie, że to była dobra decyzja?

Wszystkie decyzje jakie podejmujemy są to decyzje głęboko przemyślane i są to strategiczne posunięcia. Obecnie na świecie, poza Polską, mieszka 20 mln ludzi z polskimi korzeniami, największe skupiska to USA (10 mln) oraz Niemcy (ok. 2 mln). Polska to kraj z niesamowitą historią, dlatego też dużo ludzi na całym świecie ma właśnie tutaj swoich przodków i szuka swoich korzeni, między innymi dlatego też zdecydowaliśmy się na współpracę z serwisem Bliscy.pl.

Sam serwis w podstawowej formie jest bezpłatny, macie jednak płatne pakiety pozwalające na zwiększenie możliwości, które mamy. Jakie są mniej więcej proporcje kont płatnych w stosunku do darmowych?

Tak, nasz model biznesowy to freemium. Z pakietem podstawowym jak i rozszerzonym Premium oraz PremiumPlus, posiadamy również Abonament na dane i kredyty jednorazowe w celu zaawansowanych poszukiwań w naszej wyszukiwarce z systemem Record Matching. Jako, że jesteśmy prywatną firmą nie ujawniamy informacji odnośnie proporcji kont płatnych i darmowych.

Czym zajmuje się zespół w Polsce?

Polski zespół znajduje się w Niemczech. Nasze biura mieszczą się w Izraelu, Wielkiej Brytanii, USA, Niemczech, Holandii oraz Kanadzie i tutaj są ulokowane nasze zespoły. Każdy z zespołów, nieważne czy to z Polski, czy też z Niemiec, ma takie same zadania. Nasz zespół głównie skupia się na marketingu, PR, analizie rynku, QA oraz obsłudze klienta oraz na tłumaczeniach serwisu oraz innych naszych produktów takich jak program  offline Family Tree Builder, czy też mobilna aplikacja MyHeritage na iPhone’a, iPada i Androida.

Czy możecie powiedzieć nad czym aktualnie pracujecie, czego mogą się spodziewać użytkownicy?

W tym momencie pracujemy nad opracowaniem nowego drzewa genealogicznego już nie w Flashu, a w HTML 5. Za kilka dni wprowadzimy nowe drzewo. Ponadto, skupiamy się nad nową wersją 7.0 naszego programu offline Family Tree Builder, który chcemy wprowadzić jeszcze w tym roku. Cały czas również pracujemy nad dodaniem do naszego serwisu nowych danych historycznych takich jak: metryki, akta małżeństw, zgonu itp. – głównie skupiamy się w tym momencie na treściach z Europy, w tym z Polski.

Czego można życzyć polskiemu zespołowi?

Aby kontynuował rozwój i pomagał ludziom z Polski jak i ludziom o polskich korzeniach w badaniach historii rodziny i połączeniach między drzewami genealogicznymi. Innymi słowy kontynuował dalszy sukces i sprawiał, że klienci są szczęśliwi.

Dziękuję za rozmowę.

Sylwester KozakJustyna Lerche: Facebook nie jest konkurencją dla MyHeritage [wywiad]

Podziel się!

O autorze

Sylwester Kozak

Facebook Twitter Google+

Specjalista w zakresie marketingu opartego o promocję wiedzy i doświadczenia. Aktywnie prowadzi własne jak i zlecone serwisy internetowe. Przygotowuje koncepcje biznesowe i analizy rynkowe nowych projektów. Ma praktyczne doświadczenie z zakresu promocji, eCommerce, e-PR, SEO, SEM i prowadzenia projektów internetowych.