Użyczasz samochód? Uważaj, bo sporo ryzykujesz!

Opublikowano: 10 czerwca 2019. Kategoria: Wpis Promowany.

Z jednej strony chcemy pomóc, ale z drugiej nie zdajemy sobie sprawy, że taka pomoc może nas drogo kosztować. Pożyczając komuś samochód, w pewnym stopniu, ciągle jesteśmy odpowiedzialni za szkody, które zostaną nim wyrządzone!

Ktoś z rodziny potrzebuje podjechać do sklepu? Znajomy ma pilną sprawę do załatwienia? A może któryś z kontrahentów musi pilnie zrealizować zlecenie? O pożyczenie samochodu możemy zostać poproszeni w najmniej spodziewanym momencie, więc lepiej wiedzieć, z czym to się wiąże.

Użyczasz samochód? Uważaj, bo sporo ryzykujesz! 1

Kto płaci za spowodowanie wypadku?

Jeśli pożyczymy samochód i nie wydarzy się nic złego (stłuczka, kolizja itd.), to nie mamy się czego obawiać – w końcu to nasz pojazd i możemy z nim robić co chcemy. Gorzej, gdy osoba, której użyczymy auto spowoduje wypadek, bo wówczas finansowo uderza to również w właściciela pojazdu.

Każdy samochód powinien posiadać ważną polisę OC. Jest ona jednak powiązana z pojazdem, a nie kierowcą, więc w razie spowodowania wypadku pożyczonym autem, to z polisy właściciela samochodu (a nie kierowcy!) zostaną pokryte straty.

Użyczasz samochód? Uważaj, bo sporo ryzykujesz! 2

Oto przykład: pan Józef pożyczył samochód pani Marii, która chciała tylko pojechać po zakupy. W drodze do sklepu spowodowała jednak wypadek. W jaki sposób zostaną pokryte straty poszkodowanego? Z polisy OC pojazdu pana Józefa, a to wiąże się z tym, że straci on część zniżek za bezszkodową jazdę, czyli zapłaci więcej za kolejne ubezpieczenie.

Jeśli więc właściciel auta nie chce być stratny, to musi liczyć na to, że pani Maria okaże się uczciwą osobą i z własnej kieszeni pokryje straty związane z utratą przez niego zniżek. Nie zmienia to jednak faktu, że starty osoby poszkodowanej zostaną pokryje z polisy samochodu (czyli pana Józefa), a nie kierowcy (czyli pani Marii).

Uwaga! Są przypadki, w których to jednak kierowca odpowie za kolizję swoim majątkiem. Będzie to miało miejsce, gdy prowadzący auto znajdował się pod wpływem alkoholu, nie posiadał prawa jazdy lub gdy uciekł z miejsca wypadku albo spowodował go umyślnie. Wówczas odszkodowanie zostanie wypłacone z OC właściciela pojazdu, ale ubezpieczyciel najprawdopodobniej będzie domagał się od kierowcy zwrotu kosztów (tzw. regres).

Co w razie braku OC?

Sytuacja robi się jeszcze bardziej nieprzyjemna, jeśli pożyczony samochód nie miał obowiązkowej polisy OC. Załóżmy, że pan Józef zapomniał ją opłacić i straciła ona ważność. Kto w tej sytuacji pokryje koszty związane z kolizją, którą spowodowała pani Maria?

W tej sytuacji odszkodowanie poszkodowanemu zostanie wypłacone przez UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny), który jednak wystąpi do kierującego oraz właściciela pojazdu o zwrot całej wypłaconej kwoty (tzw. regres). Mówiąc prościej – pani Maria i pan Józef muszą solidarnie złożyć się na pokrycie szkody.

Gdyby właściciel pojazdu miał ważne OC, wówczas zapłaciłby za to ubezpieczyciel. W przypadku nieważnej polisy, koszty spadają solidarnie na właściciela auta oraz kierowcę, któremu pojazd pożyczył.

Ile kosztuje OC? Czy warto ryzykować?

Powyższe przykłady pokazują, że brak OC może nas mocno uderzyć po kieszeni i to nawet w przypadku, gdy to nie my, ale osoba kierująca naszym pojazdem spowoduje kolizję. Co więcej, straty już po mało groźnej kolizji potrafią kilkukrotnie przekroczyć wysokość rocznego ubezpieczenia, którego wysokość można łatwo wyliczyć np. na stronie Najtaniej u Agenta.

Odszkodowanie może wynieść od kilkuset złotych (przy niewielkim otarciu) do nawet setek tysięcy złotych. Należy bowiem pamiętać, że w przypadku braku OC będziemy musieli pokryć nie tylko zniszczenia samochodu, ale również wziąć na siebie świadczenie względem ofiar wypadków. A te mogą być bardzo wysokie – od kosztownej rehabilitacji po bardzo wysokie odszkodowania w przypadku np. doprowadzenia do inwalidztwa.

Co więcej, musimy pamiętać, że nad tym, by każdy pojazd był ubezpieczony czuwa tzw. wirtualny policjant, czyli Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Jeśli system wykryje, że samochód choć jeden dzień pozostaje bez OC, wówczas nakłada na właściciela co najmniej kilkaset złotych kary! A to tyle samo, ile może kosztować… roczna obowiązkowa polisa.

Ceny OC zależne są od wielu czynników, a najszybciej można je wyliczyć za pomocą porównywarki ubezpieczeń(https://kalkulator.najtaniejuagenta.pl/kalkulator/oc-ac/).

Co z pożyczonym autem?

Do tej pory wyjaśnialiśmy, kto pokryje straty poszkodowanego w wypadku spowodowanym przez nasz pojazd, który komuś pożyczyliśmy.

Należy jednak pamiętać, że pani Maria w końcu będzie musiała odpowiedzieć na pytanie: „Kto zapłaci za naprawę samochodu pana Józefa?”.

Sprawa będzie mniej skomplikowana, jeśli pan Józef miał polisę AC. Wówczas odszkodowanie wypłaci mu ubezpieczyciel, a pani Maria ew. zobowiąże się pokryć straty wynikłe z podniesienia jego składki.

Gorzej, gdy pan Józef nie miał AC. Wówczas albo musi liczyć na uczciwość pani Marii (czyli na to, że pokryje ona wszystkie koszty związane z naprawą jego pojazdu), albo może wystąpić na drogę sądową, by tam udowodnić, że pani Maria jest winna poniesionych przez niego strat.

Uwaga! Ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania z AC, jeśli kierowca: rażąco złamał przepisy drogowe, był nietrzeźwy lub wykazał się rażącym niedbalstwem. Ubezpieczyciel może również nie pokryć strat związanych z kradzieżą samochodu, jeśli dokona tego osoba, której właściciel pojazdu sam przekazał kluczyki i dokumenty pojazdu (np. pracownikowi, który okazał się złodziejem).

Podsumowując:

1. Straty poszkodowanego zawsze pokrywane są z polisy właściciela samochodu, a nie osoby, która nim kierowała.

2. W przypadku braku ubezpieczenia OC samochodu, jego właściciel oraz kierowca będą musieli solidarnie pokryć koszty likwidacji szkody.

3. Koszty pokrycia szkody często kilkukrotnie przewyższają cenę polisy OC, a w niektórych przypadkach wynoszą nawet kilkaset tysięcy złotych.

4. Polisa AC pokrywa straty związane ze zniszczeniem pojazdu nawet wtedy, gdy kierowcą nie był jego właściciel.

Wpisy PromowaneUżyczasz samochód? Uważaj, bo sporo ryzykujesz!

Podziel się!

O autorze

Wpisy Promowane

Na e-biznes.pl nie znajdziesz agresywnych form reklamowych – staramy się dostarczać Czytelnikom przede wszystkim ciekawą treść w czytelnej formie. Dlatego też proponujemy promocję Waszej firmy w formie informacji. Wpisy promowane znajdują się w lewej części strony – w bardzo rozpoznawalnym miejscu. Obok wpisu może pojawić się również logo Twojej firmy. Szczegóły znajdują w dziale Oferta.