Wyróżnij się lub zgiń – czyli jak rozmawiać z inwestorem (art. spons.)

Opublikowano: 20 grudnia 2011. Kategoria: Wpisy Promowane. Tagi:

Przepis na sukces startupu jest relatywnie prosty. Wymyśl genialny pomysł, zbierz świetny zespół, znajdź inwestora i … zarabiaj. Jak to mówią „sky is the limit”. Najczęściej jest jednak tak, że albo pomysł, albo zespół okazują się nie być idealne i … przeminęło z wiatrem. Jeśli czytając to uśmiechasz się i kiwasz głową przytakując, gdyż tak to właśnie wyglądało w Twoim przypadku, to nie czytaj dalej tego tekstu, jeśli jednak wierzysz zarówno w swój pomysł jak i zespół a jedyną barierą do sukcesu upatrujesz w braku inwestora, to usiądź wygodnie. Powiemy Ci jak go znaleźć.

Inwestor oznacza realną szansę na zysk. Znaleźć inwestora to tak jak dostać bilet na występ w finale „Mam talent” czy „Szansy na sukces”. Wchodzisz na rynek – jesteś na scenie. Masz swoją chwilę prawdy, swoje pięć minut. Nie myśl jednak, że za samo bycie należą Ci się oklaski. Pamiętaj te, że Twój występ kosztuje, a inwestor to nie to samo co sponsor i liczy, że na Twoim występie uda mu się konkretnie zarobić. Ale po kolei. Samo znalezienie adresów skrzynek mailowych należących do inwestorów nie jest rzeczą trudną. Trudność pojawia się gdy trzeba przedstawić się tak, by nie trafić to folderu „trash”. Jak to zrobić?

Za każdym projektem powinny stać cztery elementy:

  • Wyróżnij się lub zgiń – czyli jak rozmawiać z inwestorem (art. spons.) 1potrzeba,
  • model,
  • rynek,
  • ludzie.

Pokaż je inwestorowi. Nie każ mu samemu tego szukać. Puste opakowanie jest nic nie warte ale ten sam produkt lepiej opakowany ma większą szansę na znalezienie nabywcy. Opakuj więc swój projekt, niech będzie atrakcyjny. To może dodać Ci więcej niż myślisz.

W praktyce dotarcie do inwestora nieodłącznie związane jest zarówno z pomysłem jak i z zespołem.
Jaki powinien być zespół? Przede wszystkim musi być zbudowany na bazie kompetencji. Doskonałe kwalifikacje i kompetencje w zakresie wymyślania pomysłów na wspólne spędzanie wolnego czasu nie są, to znaczy nie powinny być, brane pod uwagę. Po drugie, zespól musi mieć motywację. Grupa osób, które od czasu do czasu lubią w wolnej chwili spotkać się i porozmawiać o tym co byłoby gdyby…. nie zbuduje zespołu zmotywowanego do osiągnięcia sukcesu. Wreszcie zespół musi mieć lidera. Demokracja na polu bitwy sprawdza się raczej słabo. A rynek jest takim biznesowym poligonem. Chcesz zaprezentować dobrze zespół? Pokaż, że ma on wszystkie te elementy. Tylko jeśli tak jest, inwestor będzie miał podstawy by w niego uwierzyć.

No i dochodzimy do sedna sprawy. Pomysł na biznes – czyli jak chcesz osiągnąć sukces? Jakich pomysłów szukają inwestorzy? No cóż, dobrze jeżeli pomysł jest skalowalny. W e-biznesie myślenie na zasadzie stworzenia serwisu społecznościowego dla mieszkańców osiedla X czy Y to niekoniecznie droga do sukcesu. Skalowalność biznesu daje podstawę do jego rozwoju, a z punktu widzenia inwestora to duży plus. W Internecie nie działasz na rynku Pcimia Dolnego (choć może być to najpiękniejsze miejsce na ziemi), ale na rynku globalnym.
Kolejna kwestia, to odpowiedź na pytanie: czy to jest właściwy moment na ten pomysł? Może on być świetny, ale czy aby na pewno to jest już jego czas? Może zamiast się spalać trzeba odrobiny cierpliwości i wyczucia? Wyczucie czasu to w biznesie rzecz bezcenna.

Podobnie jest zresztą z kolejną ważną rzeczą – prostotą (nie mylić z prostactwem). Biznes innowacyjny nie musi oznaczać skomplikowany. Innowacja to przede wszystkim inne spojrzenie na jakiś problem. Próba jego uproszczenia i przedstawienia prostej recepty na jego rozwiązanie. Im bardziej dany produkt czy usługa będzie skomplikowana w użyciu, tym mniej osób będzie w stanie z niej korzystać. Tu mamy do czynienia z jasną zasadą „im prościej tym lepiej”.

No i wreszcie punkt kulminacyjny. Wracamy do tego o czym wspominaliśmy wcześniej. Darczyńca, sponsor a inwestor to zupełnie inne role. Krótko mówiąc „pokaż gdzie są pieniądze?”, udowodnij, że Twój projekt to źródło przychodów a nie rozwiązanie problemów, które na tym świecie trapią jedynie Ciebie i Twój zespół. Tak naprawdę, jeżeli spełnisz wszelkie inne warunki, ale tutaj polegniesz to na nic Twój trud.

A zatem drogi Czytelniku, jeśli poświęciłeś chwilę swojego czasu i zadałeś sobie trud by to przeczytać, wiesz już to na co czeka każdy inwestor. Wiesz to na co czekamy również my w InQbe. Jeśli więc teraz czytając ten tekst kiwasz przytakująco głową, to znak, że jak najszybciej powinieneś wejść na stronę www.inqbe.pl . szukasz inwestora? Właśnie go znalazłeś.

Wyróżnij się lub zgiń – czyli jak rozmawiać z inwestorem (art. spons.) 2

Sylwester KozakWyróżnij się lub zgiń – czyli jak rozmawiać z inwestorem (art. spons.)

Podziel się!

O autorze

Sylwester Kozak

Facebook Twitter Google+

Specjalista w zakresie marketingu opartego o promocję wiedzy i doświadczenia. Aktywnie prowadzi własne jak i zlecone serwisy internetowe. Przygotowuje koncepcje biznesowe i analizy rynkowe nowych projektów. Ma praktyczne doświadczenie z zakresu promocji, eCommerce, e-PR, SEO, SEM i prowadzenia projektów internetowych.