Cyfrowy odcisk

Opublikowano: 6 kwietnia 2008. Kategoria: Bez kategorii. Tagi:

Internet radykalnie zmienił sposób naszego życia. Możemy komunikować się z przyjaciółmi i rodziną — bez względu na to, jak daleko przebywają — wiedząc, że wiadomość dotrze do nich w mgnieniu oka, tuż po naciśnięciu klawisza. Podobnie, nie musimy już poświęcać przerwy na lunch czy sobotniego przedpołudnia na stanie w kolejce do banku, gdyż niemal wszystkie operacje możemy wykonać za pomocą komputera. W pracy możemy również komunikować się drogą elektroniczną. Możemy zarządzać budżetem, wydatkami i wieloma innymi rzeczami online oraz korzystać z wielu nowych elektronicznych narzędzi, które oszczędzają czas.
Jest oczywiste, że dzisiaj prawie wszyscy używają Internetu do bardzo wielu zadań, nie wspominając o rozrywce. Życie wielu z nas doznało rewolucyjnej przemiany, a praca nabrała charakteru bardziej elastycznego procesu. Zyskaliśmy też więcej czasu dla siebie dzięki elektronicznej bankowości, zakupom online i błyskawicznej komunikacji. To znakomity i pouczający przykład stałej ewolucji naszego gatunku. Nasza zdolność do nauki i wykorzystania nowych technologii stała się szczególnie widoczna w okresie ostatnich dwóch dekad, gdy zakochaliśmy się (w większości!) w komputerach i urządzeniach mobilnych, podłączyliśmy się do Internetu oraz korzystamy z Web 2.0 i sieci społecznych. Jednak przy wszystkich zaletach tych nowych technologii, wywierają one również wpływ na to, kiedy i gdzie zostawiamy ślady swojej obecności oraz jak łatwo dostępna jest informacja o szczegółach – nawet intymnych – naszego życia.

Każdy wie, że w codziennym życiu zostawiamy odciski palców niemal wszędzie, gdzie jesteśmy i na wszystkim, czego dotykamy. Ale nie każdy wie, że również w wielu miejscach, gdzie wprowadzamy jakąkolwiek informację online, tworzymy cyfrowe „odciski palców”, które pozostają w Internecie. Takich śladów jest tym więcej, im więcej używamy usług online i nie zawsze można je wykryć, ale z pewnością istnieją takie potencjalne możliwości. Tego ryzyka nie wolno ignorować.
Strach pomyśleć, ale w najgorszym przypadku informacja ta może wpaść w niepowołane ręce i zostać wykorzystana do stworzenia naszego profilu informacyjnego. Dane mogą nawet posłużyć do sfałszowania tożsamości, na przykład w celu uzyskania dostępu do naszych finansów lub dokonywania oszustw przez podającego się za nas cyberprzestępcę.

W takim ujęciu może się wydawać, że Internet jest strasznym miejscem, choć wcale nie musi tak być. Natomiast powinniśmy zawsze zastanowić się dwa razy, zanim wypełnimy formularz internetowy, wprowadzimy poufne informacje do systemu online czy ujawnimy je w niepewnym miejscu. Przykładowo powinniśmy z rozwagą podawać takie informacje jak pełna data i miejsce urodzenia, nazwisko panieńskie matki czy  adres, nie wspominając o danych bankowych i hasłach. Trzeba pamiętać, że nie musimy podawać każdej informacji tylko dlatego, że jest przewidziane na to pole na stronie internetowej. Z zasady należy podawać tylko dane obowiązkowe (zazwyczaj pola obowiązkowe są zaznaczone gwiazdką). Pozostałe dane mogą udzielić istotnych wskazówek co do naszych haseł lub udostępnić przestępcy internetowemu dość informacji, aby utworzyć konto podszywając się pod naszą tożsamość.

Podobnie, należy ostrożnie postępować w sytuacjach, gdy piszemy o sobie. Dobrą zasadą jest udzielenie tylko takich informacji, których nie wahalibyśmy się podać obcemu człowiekowi na ulicy. Należy także z ostrożnością odnosić się do wiadomości e-mail lub telefonów żądających takich informacji. Banki nigdy nie wymagają podania numeru konta lub hasła przez e-mail. Jeśli zaś odbierzemy rozmowę telefoniczną z takim żądaniem, powinniśmy oddzwonić na numer banku i upewnić się, że osobą dzwoniącą był rzeczywiście  pracownik banku.

Trzeba przy tym zdawać sobie sprawę z jednej ważnej rzeczy: w odróżnieniu od wszystkich poprzednich mediów, gdy informacja znajdzie się w Internecie, można przyjąć, że pozostanie tam na zawsze, bowiem całkowite usunięcie treści jest o wiele trudniejsze. Nawet informacja, która nie jest poufna, może posłużyć do przestępczych celów. Dotyczy to w szczególności informacji, które nie sprawiają nam problemów obecnie, natomiast w późniejszych latach, na innym etapie naszego życia, ich ujawnienie mogłoby być dla nas niepożądane. Na przykład ktoś jest obecnie studentem, ale po jakimś czasie może ubiegać się o pracę w firmie, która wykorzysta Internet do wyszukania wszelkich informacji o kandydacie. Podobnie, osoba obecnie stanu wolnego nie powinna umieszczać informacji, których nie życzyłaby sobie ujawnić przyszłemu partnerowi czy partnerce. Te nieco skrajne przykłady ilustrują fakt, że informacja opublikowana dzisiaj będzie dostępna odtąd na zawsze, czy tego chcemy czy nie.

Warto również pamiętać, kto przechowuje nasze dane osobowe. Ostatnio miały miejsce liczne, mocno nagłośnione przez media przypadki utraty danych przez różne instytucje. Spowodowały one zwiększenie wśród ludzi świadomości tego, że nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować, co się dzieje z naszymi cennymi informacjami osobistymi. Chociaż trudno byłoby po prostu odmówić podawania wszelkich żądanych informacji, a pomimo to mieć konto w banku, kredyt hipoteczny, kredyt w sklepie czy świadczenia — i w ogóle w dalszym ciągu funkcjonować — musimy wiedzieć, kto posiada te informacje, aby w razie jakiegoś incydentu przynajmniej móc odpowiednio zareagować w zależności od potencjalnych jego skutków.

Wniosek wynika następujący: jeśli chodzi o ujawnianie informacji, warto kierować się informacją, ze im mniej, tym lepiej. Jeśli ktoś by zastukał do naszych drzwi w środku nocy i zapytał o nazwisko panieńskie naszej matki lub miejsce urodzenia, zatrzasnęlibyśmy mu drzwi przed nosem. Takie samo podejście powinniśmy stosować przy ujawnianiu informacji online. Nie ulega wątpliwości, że wszyscy będziemy zostawiać cyfrowe odciski palców oraz, że dostęp do Internetu naprawdę pozwala zaoszczędzić czas tracony wcześniej na chodzenie w różne miejsca, aby załatwić różne sprawy osobiście. Równocześnie jednak musimy zwrócić uwagę na to, jak duże, jak bardzo osobiste i jak bardzo upublicznione powinny być te nasze ślady.

Hanna LaskowskaCyfrowy odcisk

Podziel się!

O autorze

hania