Krótkie zabawy z nowym smartfonem [opinie]

Opublikowano: 26 listopada 2012. Kategoria: Rynek. Tagi: ,

W piątek odebrałem mojego nowego iPhone’a. Po dwóch miesiącach czekania w kolejce. A po pięciu minutach przestałem się nim „bawić”. Zadowolony. 

Krótkie zabawy z nowym smartfonem [opinie] 1Dwa miesiące oczekiwania na kawałek elektroniki. Nieważne już jakiej marki – z punktu widzenia konsumenta to rzecz, którą trudno wybaczyć. Jeśli producent (przez pośrednika – w moim przypadku: jednego z operatorów) każe mi czekać tak długo na swój produkt, wystawia moją cierpliwość na ogromną próbę. Jeśli u sprzedawców trzeba się zapisywać w kolejkę – przypominają się jedynie słuszne, choć na szczęście minione, czasy.

Dobra, telefon już jest. Wyjmuję z pięknego opakowania, uruchamiam. Wpisuję swój Apple ID i… w zasadzie to koniec. Telefon w ciągu kilku minut automatycznie przywraca wszystkie ustawienia, zapisane SMS-y, tapety, aplikacje itd. z poprzedniego modelu iPhone’a, który teraz będzie służył mojej lepszej połówce.

Większy ekran, świetne słuchawki, niezwykła szybkość i o wiele lepszy aparat. Po pięciu minutach zabawy, zrobieniu kilku panoramicznych zdjęć, wracam do swoich spraw. Nie ma efektu „wow!”, nie ma godzin spędzonych na poznawaniu funkcji, ukrytych smaczków, nowości. I nie ma takiej potrzeby – to siła ekosystemu, który wybrałem, marki, z której rozwiązań korzystam. Która nie jest idealna, ale najlepiej z dostępnych rozwiązań odpowiada moim potrzebom. Co brzmi jak tani frazes, ale jest prawdziwe.

Rozwiązania Apple stają się… nudne. Nie uważam tego za wadę – dojrzewają, bardzo często wyznaczają standardy, są przewidywalne, po prostu działają. Czasem tylko coś w duszy ciągnie to grzebania w bebechach, walki z materią, odgadywania niezrozumiałych komunikatów. Tu w moim przypadku idealnie sprawdzają się kolejne dystrybucje Linuksa…

Smartfon jest dla mnie równorzędnym – razem z laptopem – narzędziem pracy. Nie chcę by mnie zaskakiwał. Chcę by działał, bym mógł na nim polegać. Nie chcę martwić się o to, kiedy dostanę aktualizację systemu i czy na pewno będzie dobrze działała z moim telefonem. A czy smartfon będzie miał w logo jabłko czy kolorowe okienka – to naprawdę ma wtórne znaczenie.

Ja znalazłem swoje technologiczne miejsce. I przynajmniej na razie nic nie wskazuje na to, że trzeba się będzie przenieść w inne.

…Tylko te dwa miesiące czekania!

Dawid ZarazińskiKrótkie zabawy z nowym smartfonem [opinie]

Podziel się!

O autorze

Dawid Zaraziński

Redaktor naczelny e-biznes.pl. Twórca Instytutu Kontekstów Pracy, który dostarcza wiedzy i inspiracji w szeroko rozumianym temacie pracy. Wcześniej kierownik think tanku biznesowo-technologicznego „How To Do IT” i redaktor prowadzący internetową odsłonę magazynu „Harvard Business Review Polska”. Aktywny na LinkedIn i Twitterze.