Informatyczne narzędzia promocji polskiego eksportu były budowane w sposób nieprofesjonalny

Informatyczne narzędzia promocji polskiego eksportu były budowane w sposób nieprofesjonalny, a niektórych

dostawców traktowano w sposób uprzywilejowany i akceptowano ich wadliwe i niedokończone projekty.

Ministerstwo Gospodarki i Pracy podczas tworzenia informatycznych narzędzi promocji eksportu popełniło elementarne, szkolne błędy.

Głównym elementem skontrolowanego systemu jest internetowy Portal Promocji Eksportu (PPE), którego stworzenie kosztowało 2,6 mln zł (całość systemu kosztowała ok. 4,5 mln).

Portal był przygotowany w sposób wysoce nieprofesjonalny i nieprzejrzysty. W ministerstwie nie było nawet osoby, która nadzorowałaby jego powstawanie. To powodowało, iż od początku nie było wiadomo, co będzie budowane i w jaki sposób.

Resortu gospodarki nie interesowało jak działa PPE, gdyż podczas kontroli wyszło m.in. na jaw, że urzędnicy ministerstwa nie mają haseł dostępu do portalu.

Jeszcze przed rozpisaniem przetargu na budowę portalu urzędnicy ministerstwa konsultowali się z jego wykonawcą, firmą Rodan System SA, która dzięki temu mogła rozpocząć pracę jeszcze przed rozpoczęciem procedury przetargowej.

W podobny sposób były uprzywilejowane dwa inne podmioty, współtworzące portal: firma BMB Promotion oraz Instytut Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego.

Puls Biznesu

Wpisy promowane

Zapoznaj się z ofertą wpisów promowanych oraz zasadami udzielania patronatów.

Przewiń do góry