Jak ustalił Money.pl blogerzy, właściciele hobbystycznych stron www czy forów dyskusyjnych, którzy zamieszczą linki sponsorowane lub banery reklamowe, mogą zapłacić grzywnę i zaległe podatki za niezgłoszenie działalności gospodarczej. Czy to kolejny absurd prawny?
Linki sponsorowane, banery reklamowe, bądź inne formy zarabiania na stronach www zyskują coraz większą popularność. Mało który z właścicieli prywatnych stron zdaje sobie jednak sprawę, że taka działalność ma wszelkie cechy działalności gospodarczej – która podlega obowiązkowej rejestracji. Ta zaś wiąże się z odprowadzaniem podatków oraz składek na ZUS.
Przykładowo, gdy właściciel strony poświęconej książkom zamieści na niej reklamę branżowej księgarni, która będzie mu płacić za kliknięcia w odnośnik do siebie – fiskus może uznać to za prowadzenie działalności, zdefiniowanej przez ustawę „O swobodzie świadczenia działalności gospodarczej”.
Większość umów zawieranych w ramach tak zwanej reklamy kontekstowej, takiej jak umieszczanie linków sponsorowanych dostarczanych przez Google, nie wiąże się z podpisaniem umowy zlecenia ani o dzieło. Ponadto, jeśli zawierane są one z podmiotem zagranicznym, nie odprowadza on za nas zaliczek na podatek, bo nie jest uprawniony ani upoważniony do rozliczania się z polskim fiskusem.


Wybieram informacje, które uważam za ważne dla e-commerce. Piszę, co z nich wynika, z czym się zgadzam i gdzie widzę problem.
Czytaj moje komentarze →