Nowe cło UE na paczki z Chin – co musisz wiedzieć

Od 1 lipca 2026 roku Unia Europejska wprowadza nową opłatę celną – 3 euro od przesyłek z krajów spoza UE. Zmiana dotyczy paczek o wartości poniżej 150 euro i uderzy przede wszystkim w chiński e-commerce. Dla europejskich konsumentów oznacza wzrost kosztów zakupów na platformach takich jak Temu, Shein czy AliExpress. Dla polskich sprzedawców – szansę na wyrównanie warunków konkurencji.

Podsumowanie

Termin: Nowe przepisy wchodzą w życie 1 lipca 2026 roku.
Wysokość opłaty: 3 euro za przesyłkę (lub za kategorię produktu w przesyłce mieszanej).
Zakres: Regulacja obejmuje paczki o wartości poniżej 150 euro, które dotychczas były zwolnione z cła.
Cel: Ograniczenie napływu tanich towarów z Chin i uszczelnienie systemu podatkowego przed planowaną na 2028 rok pełną reformą.

Newsletter e-biznes.pl
Tydzień w e-commerce. Moim okiem.

Prowadzę e-biznes.pl od 1999 roku. Zapisz się, by co piątek otrzymywać selekcję newsów i mój autorski komentarz.

Data wejścia w życie

Nowa opłata celna zacznie obowiązywać 1 lipca 2026 roku. Decyzję podjęli ministrowie finansów państw UE 12 grudnia 2025 roku. Do tego momentu obowiązują obecne zasady – paczki o wartości poniżej 150 euro pozostają zwolnione z cła.

Co się zmienia

Od lipca 2026 roku każda przesyłka o wartości poniżej 150 euro wysłana do Unii Europejskiej zostanie obłożona stałą opłatą celną w wysokości 3 euro.

Mechanizm naliczania zależy od zawartości paczki. Jeśli przesyłka zawiera wiele identycznych produktów (np. same koszulki), opłata naliczana jest raz. Jeśli w paczce znajdują się różne kategorie produktów (np. odzież i elektronika), opłata naliczana jest za każdą kategorię osobno. Opłata obejmie przede wszystkim towary sprzedawane przez sprzedawców spoza UE zarejestrowanych w unijnym systemie IOSS (Import One-Stop Shop) do celów VAT. To około 93% wszystkich przepływów e-commerce do UE.

Regulacja obowiązuje we wszystkich państwach Unii Europejskiej bez wyjątku.

Dlaczego UE to robi

Instytucje unijne uzasadniają zmianę koniecznością wyrównania warunków konkurencji. W 2024 roku do UE trafiło 4,6 miliarda paczek poniżej progu 150 euro – ponad 12 milionów dziennie, dwa razy więcej niż rok wcześniej. Ponad 91% tych przesyłek pochodziło z Chin.

Unijni przedsiębiorcy od lat argumentują, że konkurencja z chińskimi platformami, które sprzedają bezpośrednio konsumentom bez ceł, jest nierówna. Dodatkowy problem stanowią oszustwa – według szacunków UE nawet 65% małych paczek przekraczających europejskie granice ma celowo zaniżoną wartość.

Obecny system tworzył też absurdalne zachęty: platformy dzieliły zamówienia na pojedyncze paczki, by utrzymać się pod progiem 150 euro, co mnożyło opakowania.

Czy to rozwiązanie tymczasowe

Tak. Komisja Europejska określiła opłatę mianem „rozwiązania przejściowego". Będzie obowiązywać do czasu wdrożenia pełnej reformy systemu celnego UE, planowanej na 2028 rok. Wtedy ruszy nowy unijny system EU Customs Data Hub, a towary będą obłożone standardowymi stawkami celnymi zależnymi od klasyfikacji produktu – od niemal zera dla niektórych urządzeń elektronicznych do 12% i więcej dla tekstyliów.

Dodatkowe opłaty w przygotowaniu

Oprócz cła w wysokości 3 euro, trwają negocjacje nad tzw. opłatą manipulacyjną (handling fee), która ma pokryć koszty obsługi przesyłek przez organy celne. Rada Europejska dąży do wprowadzenia tej opłaty w listopadzie 2026 roku, choć ostateczna kwota i termin są wciąż przedmiotem uzgodnień w ramach szerszego pakietu reform celnych.

Co to oznacza dla polskiego e-commerce

Dla importerów z Chin: Wzrost kosztów logistyki. Towary staną się droższe, a platformy już analizują strategie dostosowania – od podwyżek cen, przez absorpcję kosztów, po przenoszenie zapasów do magazynów europejskich.

Dla polskich sprzedawców: Poprawa konkurencyjności. Dotąd chiński sprzedawca wysyłający produkt za 10 euro bezpośrednio do polskiego konsumenta nie płacił cła. Polski sprzedawca importujący ten sam towar do swojego magazynu – płacił. Ta asymetria zacznie się zmniejszać.

Dla wszystkich: Warto śledzić dalsze prace nad reformą celną UE. Obecne 3 euro to dopiero początek – docelowy system z 2028 roku może wprowadzić znacznie wyższe obciążenia dla niektórych kategorii produktów.

Moim okiem
Cła co do zasady uważam za narzędzie protekcjonizmu, ale trudno bronić systemu, w którym polski sprzedawca płaci cło przy każdym imporcie hurtowym, a chińska paczka detaliczna do konsumenta przechodzi bez opłat. Ta asymetria od lat wypaczała konkurencję. Wprowadzenie sztywnej opłaty 3 euro to długo oczekiwane wyrównanie szans dla rodzimych firm. Lipcowa zmiana realnie wpłynie na cenę końcową produktów o niskiej wartości, co otwiera okno możliwości dla lokalnych sklepów internetowych. Właściwy moment na rewizję strategii cenowej i przygotowanie oferty pod klientów, dla których zakupy na Temu czy Shein przestaną być aż tak opłacalne.
– Sylwester Kozak

Wpisy promowane

Zobacz ofertę Wpisów promowanych.

Patronujemy

Wydarzenia:
wydarzenie stacjonarne wydarzenie online

Nie widzisz swojego wydarzenia? Skontaktuj się z nami!

Przewijanie do góry