Na największych w historii targach Photokina można sobie zrobić zdjęcie z piękną modelką i obejrzeć je później na ekranie wysokiej rozdzielczości, zeskanować się na największym na świecie skanerze lub po prostu obejrzeć gigantyczną wystawę aparatów cyfrowych.
 

 

 

Teraz, kiedy aparaty mają sensory o rozdzielczości 10 – 12 megapikseli, najważniejsza stała się jakość zdjęć i wygoda obsługi. 

Panasonic, firma znana do niedawna z elektroniki audio-wideo, wykorzystała swoje doświadczenia z dziedziny cyfrowego obrazu w kamerach i promuje serię aparatów Lumix. Właśnie dołączył do niej flagowy model L1, pierwsza lustrzanka tej firmy z wymienną optyką firmy Leica. By zwiększyć swoje szanse na rynku, Panasonic zapewnił sobie wyłączność na współpracę z tą legendarną firmą w dziedzinie optyki. Podobnie zrobiła Sony z firmą Carl Zeiss oraz Kodak i Samsung z producentem optyki Schneider Kreutznach. Dwaj odwieczni rywale w dziedzinie aparatów fotograficznych zaprezentowali nowe lustrzanki dla zaawansowanych amatorów – Nikon D80 i Canon 400D. 

Imponujące wrażenie robiła też na wystawie drukarka Canon, drukująca na płótnie o szerokości 60 cali.

Specjalizująca się w drukarkach, a także w skanerach firma Epson zaprezentowała bodaj największy na świecie skaner, na którym można zeskanować dowolnej długości obiekt szerokości ok. 1 metra. 

Rozwijająca się sfera telewizji wysokiej rozdzielczości HDTV, rosnąca sprzedaż telewizorów plazmowych i LCD aż kusi, by dopasować do niej fotografię cyfrową. Szansę w tej dziedzinie odkrył Panasonic, prezentując model kompaktowego aparatu z matrycą o proporcjach obrazu 16:9. Oglądane na ekranie panoramicznego telewizora zdjęcia nie są przycięte z żadnej strony i prezentują się doskonale. Teraz możemy skorzystać też z wysokiej rozdzielczości tych ekranów i podłączając do telewizora urządzenie peryferyjne Panasonic Photo Player DMW-SDP1 z gniazdem na karty SD i oglądać zdjęcia o podwyższonej rozdzielczość High Definition.

 

Rzeczpospolita