Podwyższenie stóp procentowych uderzy w najbiedniejszych

Opublikowano: 30 marca 2008. Kategoria: Rynek. Tagi: , ,

Kolejny wzrost podstawowej stopy procentowej o 0,25 pkt. proc najbardziej zaszkodzi osobom z małymi dochodami. W wyniku ostatnich podwyżek mogą oni utracić zdolność kredytową.
Rosnące płace, ogólnoświatowy wzrost cen żywności i paliw, a także wysoka inflacja to jedne z najważniejszych czynników, które wpłynęły na trzeci w tym roku wzrost stóp procentowych. Od kwietnia 2007 można zaobserwować cykl podwyżek stóp procentowych. W zeszłym roku stopa referencyjna (główna stopa NBP) wynosiła 4 proc., co pozwalało na zaciąganie tanich kredytów mieszkaniowych. Dziś wynosi ona 5,75 proc.

„Decyzja RPP będzie miała konsekwencje dla wszystkich spłacających kredyty hipoteczne i dla tych, którzy mając małą zdolność kredytową wahali się z zakupem mieszkania. Przez pół roku rata kredytu mogła wzrosnąć nawet o blisko 10 proc, co z pewnością zamknie niektórym drogę do wzięcia kredytu hipotecznego.” – mówi Mikołaj Młochowski, doradca finansowy redNet Finance. Utrzymująca się tendencja wzrostowa stóp procentowych powoduje wzrost oprocentowania kredytów złotowych.

Od kwietnia 2007 średnie oprocentowanie kredytów w złotych wzrosło z 5,24 do 7,05 proc. „Oznacza to, że wszyscy, którzy rok temu spłacali 30-letni, 300-tysięczny kredyt płacili miesięczną ratę na poziomie ok. 1 655 zł. Dziś zapłacą 2 005 zł, czyli o 350 zł więcej. W efekcie to spadek zdolności kredytowej o ok. 50 000 zł. Przeciętny Kowalski może pożyczyć tylko 81% tego co mógł pożyczyć w złotówkach przed rokiem.” – mówi Mikołaj Młochowski.

W ciągu roku wzrosło także oprocentowanie kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich. Ale nie będzie ono odczuwalne dla tych, którzy w tej walucie zaciągnęli kredyt, a niektórym pozwoli nawet nieco zaoszczędzić, ponieważ wzrost ten został zrównoważony przez umocnienie się polskiej waluty względem franka. Osoba spłacająca 300-tysięczny kredyt we frankach szwajcarskich zyskała w ciągu ostatnich 6 miesięcy średnio ok. 130 zł miesięcznie na racie, co wynikało ze spadku kursu tej waluty.

Banki oferujące tani pieniądz napędzały popyt na mieszkania. Niskie stopy z kwietnia 2007 spowodowały, że na rynku nieruchomości właściwie nie przeprowadzało się transakcji gotówkowych, a nabywcy korzystali głównie z kredytów hipotecznych. Choć ceny nieruchomości nie będą już wzrastać, to w najbliższym czasie popyt na mieszkania najprawdopodobniej się delikatnie zmniejszy. Wyższe stopy procentowe powodują dodatkowy wzrost zainteresowania wynajmem.

Hanna LaskowskaPodwyższenie stóp procentowych uderzy w najbiedniejszych

Podziel się!

O autorze

hania