Prince: Internet jest jak MTV – kompletnie się skończył

Opublikowano: 6 lipca 2010. Kategoria: Rynek. Tagi: , , ,

Naprawdę wierzyłem w poszukiwanie nowych rozwiązań dystrybucji mojej muzyki. Ale internet kompletnie się skończył – przekonuje Prince, legenda muzyki pop.

W wywiadzie udzielonym Daily Mirror, 52-letni ekscentryczny artysta zdradza swój stosunek do internetu i nowinek technologicznych. Twierdzi, że nie widzi powodu, dla którego miałby przekazywać swoją muzykę takim pośrednikom jak iTunes, czy eMusic. Pokazuje również swój sceptyczny stosunek do sieci.

Prince: Internet jest jak MTV - kompletnie się skończył 1Internet kompletnie się skończył – mówi Prince. – Internet jest jak MTV. W pewnym okresie MTV było odjazdowe, ale nagle stało się przestarzałe – dodaje.

To nie pierwsze krytyczne wobec sieci zachowanie artysty. W 2007 roku Prince prowadził batalię z serwisami takimi jak YouTube, The Pirate Bay, czy eBay, które pozwalają na wykorzystywanie jego utworów przez swych użytkowników. Odmówił również współpracy z serwisami, w których wymiana jest legalna, takimi jak wspomniane już iTunes, czy eMusic.

Prince jest również jednym z niewielu artystów, który postanowił zamknąć swoją oficjalną stronę internetową. Przekonuje jednocześnie, że „cyfrowe gadżety nie są dobre, bo wypełniają głowy liczbami”.

Najnowszy album Prince’a (20TEN) zostanie dołączony do szeregu tytułów prasowych w Europie.

Czy to tylko wypowiedź przygasłej już nieco gwiazdy pop, czy raczej Prince wnosi coś ciekawego do dyskusji o internecie, a zwłaszcza w kontekście elektronicznej dystrybucji muzyki? Jakie jest Państwa zdanie?

Dawid ZarazińskiPrince: Internet jest jak MTV – kompletnie się skończył

Podziel się!

O autorze

Dawid Zaraziński

Redaktor naczelny e-biznes.pl. Twórca Instytutu Kontekstów Pracy, który dostarcza wiedzy i inspiracji w szeroko rozumianym temacie pracy. Wcześniej kierownik think tanku biznesowo-technologicznego „How To Do IT” i redaktor prowadzący internetową odsłonę magazynu „Harvard Business Review Polska”. Aktywny na LinkedIn i Twitterze.