Przedsiębiorcom wciąż brakuje kadry

Opublikowano: 27 listopada 2007. Kategoria: Bez kategorii. Tagi:

Liczba bezrobotnych nadal spada: oficjalnie bez pracy pozostaje dziś 1.724 tys. osób. Od początku roku wolumen bezrobotnych zmniejszył się o 581 tys. osób. Według kryteriów unijnych, stopa bezrobocia w Polsce na koniec października zmalała do ok. 8,7%, co oznacza, że jest ona niższa niż na Słowacji. Do zharmonizowanej średniej unijnej nadal brakuje nam jednak całych 2 punktów procentowych. Tymczasem przedsiębiorcy wciąż nie mogą znaleźć chętnych na oferowane przez siebie stanowiska. Konfederacja Pracodawców Polskich wskazuje na negatywne skutki tego swoistego paradoksu.
Oznaką trwającego ożywienia na rynku pracy jest wciąż malejąca ilość osób zarejestrowanych w ewidencji biur pracy. Pracodawcy zgłosili do urzędów w październiku 2007 r. zapotrzebowanie na 112 tys. osób. Na koniec tego miesiąca niewykorzystanych pozostało 76 tys. ofert, z czego 25 tys. – na chętnych czeka dłużej niż miesiąc. Łącznie, od początku roku pracodawcy zgłosili zapotrzebowanie na ponad 1,1 mln pracowników i zwiększyli liczbę miejsc pracy o ponad 580 tys.

Zatrudnienie wzrosło we wszystkich sektorach przemysłu – z wyjątkiem górnictwa i produkcji oraz zaopatrzenia w energię, gaz i wodę. Największy wzrost zatrudnienia zanotowano w przemyśle samochodowym (o 11,5%), w produkcji maszyn i aparatury elektrycznej (o 10,3%), w budownictwie (o 10,1%), w produkcji wyrobów z metali oraz w handlu (ok. 9,8%). Jednocześnie – jak wynika z danych przedsiębiorstw – niedobór pracowników wynosił ok. 250 – 300 tys. Przedsiębiorcy coraz częściej wskazują, że braki te stają się barierą realizacji wielu zamówień. 

Jeśli taki stan rzeczy będzie się utrzymywał w najbliższych latach, to może mieć on negatywne przełożenie na sprawną organizację mistrzostw Europy w 2012 r. Już dziś brak specjalistów opóźnia wiele przedsięwzięć związanych z budową dróg, mostów i mieszkań. Najbardziej bowiem brakuje fachowców w zawodach budowlanych, sprzedawców w handlu, pracowników w przemyśle przetwórczym, techników i inżynierów, pracowników w sektorze usług bytowych, informatyków i kierowców. Konfederacja Pracodawców Polskich podkreśla, że konieczne są zmiany w systemie kształcenia, aby ten negatywny trend odwrócić.

Zmiany na rynku pracy powodują, że zmienia się także struktura bezrobocia. Znacznie wzrósł odsetek bezrobotnych powyżej 50 roku życia, a spadł osób młodych, do 25 roku. Kwalifikacji nie posiada 31% bezrobotnych, 4,4% stanowią matki samotnie wychowujące dzieci a 3,7% – niepełnosprawni. Inni posiadają z reguły wykształcenie ogólne lub specjalizacje nieatrakcyjne dla przedsiębiorstw.

Zmiany te jednoznacznie wskazują, że kończy się epoka dominacji na rynku pracy pracodawcy. Teraz muszą oni coraz częściej zabiegać o pracownika – między innymi podwyższając zarobki. Widoczne jest równocześnie głębokie niedostosowanie struktury kształcenia do potrzeb gospodarki. Zatem chcąc poprawić trudną sytuację na rynku pracy, trzeba przede wszystkim reaktywować system kształcenia zawodowego oraz upowszechnić kształcenie ustawiczne. Bez szybkiego przekwalifikowania bezrobotnych trudno będzie im znaleźć pracę, a przedsiębiorcy wciąż będą mieli problemy z brakiem pracowników. Trzeba stworzyć zupełnie nowy katalog preferowanych zawodów, w tym specjalności, w których nie prowadzi się dziś jeszcze nauczania. Warto skorzystać tu z dorobku krajów unijnych – a więc krajów, skąd przybywa do Polski najwięcej inwestorów – którzy mają problemy z naborem potrzebnych fachowców. Na zmiany czeka również kształcenie akademickie. Tylko 15 – 20% kształconych w szkołach wyższych, spośród ok. 2 mln studentów, odpowiada potrzebom gospodarki. Wyjątkowo dramatyczna sytuacja jest na politechnikach i uczelniach technicznych, których absolwenci nie są w stanie zapełnić ubytków kadrowych w budownictwie i przemyśle. Dlatego Konfederacja Pracodawców Polskich szczególnie postuluje działania mające na celu zmianę struktury wykształcenia młodych Polaków.

Hanna LaskowskaPrzedsiębiorcom wciąż brakuje kadry

Podziel się!

O autorze

hania