Upalne wakacje

Opublikowano: 8 sierpnia 2005. Kategoria: Rynek. Tagi:

Wakacje w Internecie to czas beztroskiego surfowania i dyskusji na forach. Z wakacji jednak nie wszyscy umieją korzystać, co można w sumie tłumaczyć zeszłotygodniowymi upałami…

Na początek zajrzyjmy na Grenlandię. U jej wybrzeży pływa sobie mała wyspa, przez którą wyniknęła całkiem spora zadyma. Wyspa jes bezludna, ale tak naprawdę chodzi o fałszywie pojętą dumę wojskowych, którzy upatrują w tej wyspie. Wyspa nazywa się Wyspa Hansa (kto słyszał, żeby mieszkaniec Kanady nosił imię Hans?), zajmuje całe 1,3 kilometra kwadratowego i nie mieszka na niej ani pojedynczy Kanadyjczyk, ani pojedynczy Duńczyk. Na stronie www.greenland.island.com.pl jest zdjęcie – jest o co się kłócić, naprawdę. W zadymę włączył się szczebel ministerialny obu państw, ale najwięcej radości mają z zadymy zwykli internauci – w obu krajach kwitną strony internetowe, na forach odbywają się żywe dyskusje, a każda ze stron jest święcie przekonana o prawdziwości swoich argumentów. No i fajnie, przynajmniej jest to coś ciekawego, a nie jak u nas – kampania wyborcza, której jeszcze nie wolno prowadzić.

Skoro już o tym wspomniałem, to Internet jest najlepszym źródłem informacji o kandydatach na prezydenta. Na razie oficjalnych kandydatów nie ma zbyt wielu (aktualna lista na stronie Państwowej Komisji Wyborczej, www.pkw.gov.pl), ale mają jeszcze 17 dni na zebranie wymaganych 100 tysięcy podpisów. Strony kandydatów znajdziesz w Google (prócz strony Tymińskiego) lub na stronie kandydata Cimoszewicza (na razie jako jedyny ma taki spis – jest też Tymiński).

Upały nie ominęły Kanady i Danii, dogrzało też we Wronkach. Zamknięcie forum dyskusyjnego z negatywnymi wypowiedziami nie spowoduje, że one znikną. Internet nie uznaje zjawiska próżni, podobnie jak ludzkie emocje. Zawsze znajdzie się sposób, by je wyrazić. A że ludzie wytykają błędy rządzących? Trzeba się z tym liczyć, że pełniąc funkcję publiczną wielu ludzi patrzy na ręce. Nie tylko ci nastawieni pozytywnie, ale i ci nastawieni negatywnie. Zdawać by się mogło, że cenzura jest domeną państw walczących z terroryzmem lub wschodnioeuropejskich dyktatorów, a tutaj taki numer w państwie demokratycznym. Czy społeczeństwo informatyczne nie lubi uzasadnionej krytyki? Czy społeczeństwo informatyczne nie ceni sobie bezpośredniego kontaktu z klientami i z wyborcami? Uroki demokracji, ha…

Ten tydzień zapowiada się chłodniej niż poprzedni, może będzie mniej podobnych przegrzań. I Ty też nie siedź za długo w Internecie, w końcu są jeszcze wakacje…

Mariusz Ludwiński

e-biznes.pl

Mariusz LudwińskiUpalne wakacje

Podziel się!

O autorze

mariusz