10 rad Money.pl na kryzys finansowy

Opublikowano: 9 października 2008. Kategoria: Rynek. Tagi: , ,

Money.pl przedstawia 10 prostych odpowiedzi na trudne pytania. To poradnik dla zagubionych w globalnym kryzysie finansowym.
Czy po wczorajszej obniżce stóp procentowych przez szwajcarskibank centralny spadną raty mojego kredytu we frankach?

Gdyby czasy były spokojne, zapewne tak by się stało. Zazwyczaj, gdy bank centralny podnosi stopy, oprocentowanie kredytów rośnie, a zatem i raty rosną. Gdy obniża, jest odwrotnie.

Tym razem jednak może być inaczej. Oprocentowanie kredytów (w większości przypadków) nie zależy bezpośrednio od wysokości stóp procentowych, ale od ceny pieniądza na rynku międzybankowym, w tym przypadku od stawki LIBOR 3M dla franka szwajcarskiego. Ta stawka odzwierciedla, po jakiej cenie banki pożyczają sobie nawzajem pieniądze.

Kryzys na rynku finansowym spowodował, że banki mają problem z pozyskaniem pieniędzy na rynku międzybankowym, bo nie ma chętnych do pożyczania gotówki. Właśnie ten brak zaufania banków do siebie nawzajem pogłębia kryzys i sprawia, że LIBOR rośnie wpływając na wzrost oprocentowania zaciągniętych kredytów.

Z drugiej strony po obniżce stóp przez największe banki centralne, nasza waluta powinna się na jakiś czas umocnić co oznacza, że wysokość raty kredytu walutowego po przeliczeniu na złote spadnie. Należy jednak pamiętać, że sytuacja na rynku walutowym zmienia się bardzo dynamicznie i spore wahania kursów to ostatnio norma.

Osoby zadłużone w walutach obcych muszą być przygotowane nawet na znaczne zmiany w wysokości comiesięcznych rat, głównie ze względu na wahania kursu walut, a nie ze względu na decyzję szwajcarskiego banku.
Mam kredyty w złotych. Czy w Polsce również zostaną obniżone stopy?

Rada Polityki Pieniężnej nie obniży stóp, ale przez decyzję innych banków centralnych prawdopodobnie zaniecha kolejnej podwyżki.Nie oznacza to jednak, że raty kredytów złotowych pozostaną bez zmian. Ich wysokość zależy – podobnie jak w przypadku kredytów walutowych – od stóp na rynku międzybankowym. W przypadku kredytów złotowych jest to WIBOR, który niestety od dłuższego czasu rośnie.

Czy moje pieniądze w banku są bezpieczne?

Tak. Polskie banki są wypłacalne i nie grozi im utrata płynności. Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze nie były zaangażowane w inwestycje na amerykańskim rynku w ryzykowne obligacje zabezpieczone kredytami hipotecznymi. Po drugie nie ma u nas ryzyka, że klienci banków nagle przestaną spłacać kredyty – jak to miało miejsce w USA czy Wielkiej Brytanii. Nasze banki uważniej przyglądają się sytuacji kredytobiorcy.

Czy banki będą oferować lepsze warunki na lokatach? Mam wpłacić pieniądze teraz, czy poczekać, aż banki zaoferują lepsze warunki?

Banki już teraz prześcigają się z ofertami nowych lokat walcząc o pozyskanie pieniędzy od klientów. Oprocentowanie przekroczyło już pułap 8 procent, a to już dużo. Trudno jednak będzie liczyć na to, że banki będą dalej podnosić oprocentowanie, ponieważ byłoby to dla banków nieopłacalne w sytuacji, gdy nie zanosi się na podwyżki stóp procentowych NBP. Nawet jeśli pojawią się lepsze lokaty, różnice będą nieznaczne – nie ma co liczyć na rewolucyjne zmiany oprocentowania.

Wciąż mam pieniądze w funduszu akcyjnym…

Należy zapomnieć o tych pieniądzach. Stan swojego konta sprawdź za dwa lata. Jeśli wciąż będzie tam niesatysfakcjonująca kwota, sprawdź za kolejne dwa. Jeśli uzyskany zysk będzie akceptowalny, dopiero wtedy wypłać.

Fundusze zaczną odrabiać straty, gdy skończy się bessa i ceny akcji ponownie zaczną rosnąć. Trudno w tej chwili wskazać kiedy to nastąpi, ale jak pokazuje historia, z całą pewnością nastąpi.

Inwestowanie w fundusze akcji można uznać za mało ryzykowne, jeśli inwestujemy na wiele lat. W długim okresie czasu z reguły przynoszą one godziwe zyski.

Czy warto teraz brać kredyt czy lepiej poczekać?

Skończyły się czasy łatwych kredytów, choć tak naprawdę kredyty mieszkaniowe w Polsce nigdy nie były rozdawane (jak w USA). Jeśli teraz bank jest skłonny pożyczyć nam pieniądze, to warto skorzystać, bo za miesiąc możemy go otrzymać na innych warunkach lub w mniejszej wysokości.

W związku z kryzysem na światowych rynkach część banków w Polsce już wprowadziła zaostrzone procedury udzielania kredytów. Banki podnoszą też marże, przez co wzrasta oprocentowanie i kredyt staje się droższy. Ponadto instytucje zaczęły ograniczając maksymalny poziom finansowania zakupu nieruchomości do 90 lub 80 procent jej wartości. Dotychczas część klientów mogła liczyć na kredyt wartości 100 lub 110 procent wartości nieruchomości.

Jednak jak masz wysoką zdolność kredytową, to rozważ wstrzymanie się z zakupem mieszkania. W punkcie VIII piszemy, dlaczego.

Kupić mieszkanie czy lepiej się wstrzymać?

Ceny nieruchomości mogą nieco spaść, choć nie ma co liczyć, że na rynku nagle zrobi się tanio. Na rynku wtórnym właściciele mieszkań już nie organizują licytacji, który kupiec da więcej. To kupujący znów może negocjować cenę a na rynku pierwotnym oczekiwać od dewelopera bonusów (np. wykończenie mieszkania gratis, garaż w cenie mieszkania, itp.).

Można więc wstrzymać się z decyzją tym bardziej, że w bankach będzie coraz trudniej o kredyt, ubędzie więc klientów skłonnych nabyć mieszkanie. A na rynku pojawiło się sporo mieszkań, których budowę rozpoczęto, kiedy na rynku mieszkaniowym trwała hossa.

Ceny mieszkań muszą się więc dostosować do nowych – mniejszych zdolności kredytowych klientów.

Więcej pytań i odpowiedzi na: Money.pl

Hanna Laskowska10 rad Money.pl na kryzys finansowy

Podziel się!

O autorze

hania