„żeby nie było niczego” czyli Kononowiczomania

Opublikowano: 13 listopada 2006. Kategoria: Rynek. Tagi:

Krzysztof Kononowicz nie zostanie prezydentem Białegostoku. Kandydat „Podlasia XXI wieku” nie przeszedł do drugiej tury wyborów. Jednak z całą pewnością stał się ulubieńcem polskich internautów.
Chyba każdy w Polsce słyszał już o Krzysztofie Kononowiczu, kandydacie na prezydenta Białegostoku startującego z listy Komitetu Wyborczego „Podlasie XXI wieku”.
Kim jest? Jaki miał program wyborczy oraz jakie kwalifikacje i doświadczenie zawodowe? Wszyscy wiedzą. Urodził się w Kętrzynie w 1963 roku, skończył szkołę zasadniczą zawodowa jako kierowca mechanik. Krzysztof Kononowicz ma matkę, ma brata, „tatuś nie żyje”. No i ta posiadłość – domek drewniany… Jego program to – po przełożeniu na „normalny” język – Białystok  bezpieczny („policja będzie wszędzie, wszędzie jeździć”), wolny od klik, z doskonałą komunikacją, zdyscyplinowanymi kierowcami („kierowcy będą przez policję bardzo surowo karani, za alkohol, za papierosy, za wszystko.”) i nowymi drogami.
„żeby nie było niczego” czyli  Kononowiczomania 1

Czy wiemy aż tyle o jakimś innym kandydacie? Kandydacie z naszego miasta, kandydacie na którego głosowaliśmy? Myślę, że nie.

Jeszcze niedawno kandydat KWW „Podlasie XXI wieku” był na polskiej scenie politycznej zupełnie nie znany. Jednak w kilka dni stał się prawdziwą gwiazdą. Nie został co prawda czarnym koniem wyborów, gdyż wiemy już, że prezydentem Białegostoku nie będzie, ale wynik zbliżony do 2% głosów (około  1700 głosów) to – w jego przypadku – nieprawdopodobny sukces. A wszystko to dzięki Internetowi.

O Krzysztofie Kononowiczu zrobiło się naprawdę głośno po umieszczeniu jego spotów wyborczych w Internecie, na popularnym portalu „You Tube”.

Nagranie studia wyborczego „TV JARD” stało się absolutnym hitem Wyborów Samorządowych 2006. Stylistyka studia, sam kandydat i „oprawa muzyczna” (wspaniały szlagier ” Moje życie to Białystok, a moje miasto to Białystok…”) tworzą idealną całość. Aż nie chce się wierzyć, że to na serio. Dzięki temu wszystkiemu spot wyborczy Kononowicza bije rekordy oglądalności. Na samym portalu You Tube, obejrzało go dotąd ponad 2 miliony 700 tys. internautów, co daje mu czołowe miejsca w zestawieniach najpopularniejszych filmów. Kto nie chciałby osiągnąć w 5 dni takiej oglądalności?

„żeby nie było niczego” czyli  Kononowiczomania 2

To i inne zamieszczone w Internecie nagrania ruszyły prawdziwą lawinę, linki do „wystąpień” kandydata na prezydenta zaczęły krążyć w mailach, Internauci wysyłali je swoim przyjaciołom, rodzinie, współpracownikom. Chyba każdy kto posiada konto pocztowe dostał je od co najmniej paru osób.

W kilka dni Krzysztof Kononowicz stał się postacią kultową. Z każdą godziną rośnie ilość miejsc w sieci gdzie można znaleźć wyżej wspomniane nagrania, oraz ich mniej lub bardziej udane przeróbki. Powstają specjalne strony poświęcone sylwetce kandydata, na portalu Allegro.pl ceny swetra takiego samego jak sweter – znak rozpoznawczy – Kononowicza dochodzą nawet do 300zł! Popularnością cieszą się też koszulki z wizerunkiem kandydata.

„żeby nie było niczego” czyli  Kononowiczomania 3

Ile potrwa jeszcze ta „Kononowiczomania”? Pewnie już niedługo, ale wnioski powinni wyciągnąć wszyscy nie doceniający potęgi Internetu, promocji w sieci czy „marketingu wirusowego”. Pod tym względem – o ironio – Krzysztof Kononowicz stał się rzeczywiście „Kandydatem XXI wieku”.

www.youtube.com/watch?v=gIkR3I-3FTM&mode=related&search=

www.youtube.com/watch?v=3TjlCRFpd30&NR

—–
P.S. A dla tych którzy nie mogą się pogodzić z faktem, że Krzysztof Kononowicz prezydentem Białegostoku jednak nie został mam dobrą wiadomość. Jeszcze nie wszystko stracone…

www.wiadomosci24.pl/artykul/kononowicz_uniewaznie_wybory_bo_ksiadz_przerwal_cisze_11562.html

Hanna Laskowska, e-biznes.pl

Hanna Laskowska„żeby nie było niczego” czyli Kononowiczomania

Podziel się!

O autorze

hania