Firma Priceline przejęła turystyczną wyszukiwarkę Kayak za 1,8 mld dolarów. To świetna, zyskowna marka, przekonuje nowy właściciel.
Sprzedaż Kayak odbywa się trzy miesiące po tym jak serwis ogłosił wejście na rynek Nasdaq. Nabywca zapłaci za firmę 500 mln dolarów w gotówce i 1,3 mld w opcjach.
Kayak zbudował silną markę w branży e-turystycznej i ich rentowny wzrost jest znakiem ich popularności – powiedział Jeffrey Boyd, szef Priceline.
W sierpniu Kayak miał 76,9 mld dolarów dochodu, 36 proc. więcej niż rok wcześniej. Zysk netto uplasował się na poziomie 7,3 mln dolarów (19 centów na akcję) – dwa razy więcej niż w analogicznym okresie 2011 r. Wczoraj ogłoszono także wyniki za ostatni kwartał – serwis miał 78,6 mln dolarów przychodu.
Kayak pozostać ma osobnym podmiotem, zarządzanym przez obecnych menadżerów.
Kayak powstał w 2004 r. w USA. Założyciele – Steven Hafner i Paul English – podsumowują swój pomysł jednym zdaniem: „Chcieliśmy stworzyć serwis, który będzie przeszukiwał wszystkie inne strony turystyczne”. Użytkownik Kayak wpisuje daty i miejsca, a serwis przeszukuje dla niego jednocześnie strony linii lotniczych i hoteli oraz pośredników, którzy oferują bilety, noclegi i inne usługi. Po wyszukaniu oferty, użytkownik sam decyduje, gdzie dokona rezerwacji, przechodząc bezpośrednio do strony linii lotniczej, hotelu, wypożyczalni samochodów czy agenta online. We wrześniu Kayak zadebiutował w Polsce.
