Nie lekceważmy gier [opinie]

Opublikowano: 31 maja 2012. Kategoria: Dawid Zaraziński. Tagi: , ,

Gry komputerowe nie cieszą się dużym szacunkiem. Może dlatego, że kojarzą się z bezmyślną brutalnością, półinteligentną rozrywką, bezsensownym klikaniem w wirtualne farmy? A przecież to najtrudniejsza forma kulturowego wyrazu. I ogromny biznes.

Świat gier, podobnie jak świat filmów czy książek, to pewnego rodzaju umowa z odbiorcami. Producenci zdają się mówić: człowieku, dajemy ci okazję do dobrej zabawy, poznania ciekawej historii, oferujemy szansę stania się kimś innym niż jesteś! Nawet jeśli twoim zadaniem będzie sadzenie kukurydzy, spróbuj, może ci się spodoba? Bo co w tym złego?

Gry są najtrudniejszą formą artystycznego wyrazu. Nawet jeśli ich głównym zadaniem jest to, by dały zarobić producentom. Warto pamiętać, że na to, aby gra odniosła sukces (także komercyjny) składa się wiele czynników – o wiele więcej niż w przypadku filmu czy książki. Nie wszystkie zależne są od producentów. Przede wszystkim dlatego, że odbiorca (gracz) jest tu także tworzywem; najważniejszym składnikiem świata danej gry.

Co z tego, że gry są pełnoprawną częścią kultury? Że zrobienie dobrej gry wymaga ogromnego wysiłku sztabu ludzi i bardzo często ogromnych nakładów czasowych oraz finansowych? Że ludzie – mimo wszystko – kochają grać (200 mln aktywnych graczy „Angry Birds” nie może się mylić)? „Piar” tej branży pozostaje bardzo słaby. Weźmy chociaż ten fatalny reportaż z TVP, który z relacji z Europejskiego Festiwalu Gier Komputerowych w Krakowie zmienił się w nienawistny felieton na temat szkodliwości gier, brutalności, ogólnego upadku moralności.

Szkoda, że tak trudno zrozumieć czym są gry we współczesnej kulturze. I w biznesie – według firmy Gartner Inc. branża gier warta była w ubiegłym roku ok. 75 mld dolarów, do 2015 ma to być 115 mld. Szkoda, bo może potrafilibyśmy wspólnie cieszyć się z tego, że Polska staje się potęgą tej branży.

Wczoraj odbyła się konferencja prasowa spółki CD Projekt RED. Poinformowano, że od premiery w maju 2011 roku flagowa produkcja studia, zbierający najpochlebniejsze recenzje na całym świecie „Wiedźmin 2”, sprzedała się w 1,7 mln sztuk. Firma ma apetyt na więcej. Ogłosiła, że wspólnie z legendą gier RPG, Mikiem Pondsmithem, tworzy grę wideo w klimacie cyberpunk mającą konkurować z największymi światowymi hitami. I zapewne się to uda.

Nie lekceważmy gier [opinie] 1

Grafika z nadchodzącej gry CD Projekt RED

Są gry wybitne, które zachwycają i zasługują na miano „kultowych”. Są gry słabe, durne, za które można się jedynie wstydzić. Są gry „dorosłe”, rozbudowane, ze skomplikowaną fabułą i są gry „casualowe”, mobilne lub społecznościowe, które na chwilę odrywają od rzeczywistości. Są też ludzie, którzy kochają grać i ludzie, którzy ich nie rozumieją. Szkoda, że tak trudno o wzajemne zrozumienie.

Dajmy grom szansę. To zbyt poważna sprawa aby ją lekceważyć.

Dawid ZarazińskiNie lekceważmy gier [opinie]

Podziel się!

O autorze

Dawid Zaraziński

Redaktor naczelny e-biznes.pl. Twórca Instytutu Kontekstów Pracy, który dostarcza wiedzy i inspiracji w szeroko rozumianym temacie pracy. Wcześniej kierownik think tanku biznesowo-technologicznego „How To Do IT” i redaktor prowadzący internetową odsłonę magazynu „Harvard Business Review Polska”. Aktywny na LinkedIn i Twitterze.