Nie zarabiaj na chama

Opublikowano: 12 września 2007. Kategoria: Bez kategorii. Tagi:

W Internecie nie da się zarabiać na chama. Jak pokażą przykłady, zbyt łatwo wtopić kasę, dużą kasę, w pewny z pozoru projekt, który jednak okazuje się porażką.
Serwis domeny.pl opublikował listę 10 najdroższych domen internetowych na świecie. Znaleźli się chętni, którzy włożyli mnóstwo kasy (milion co najmniej) w każdy z tych serwisów.

Numer 1 to sex.com. 14 milionów dolarów. Strona bez sensu, tandetny wyszukiwacz tematyczny, w dodatku z niewielką bazą. Kasa wyrzucona w błoto.

Numer 2 to porn.com. 9 milionów dolarów. Strona wygląda lepiej niż poprzednia, ale wciąż jest problem z zawartością. Kasa wyrzucona w błoto.

Numer 3 to diamond.com. 7,5 miliona dolarów. To sklep z diamentami czyli w końcu jakiś porządny model biznesowy. Fajny pomysł z projektowaniem własnego pierścionka z diamentem. Całkiem też ciekawa oferta produktów, najbardziej spodobał mi się naszyjnik za 225 tysięcy dolarów. Tyle że zastanawiam się jak dużą sprzedaż generuje taki sklep. W końcu to nie są płyty lub książki za kilkadziesiąt złotych. Kluczową sprawą jest w tym przypadku przekonanie klientów o uczciwości i niezawodności, np. reklamy w Playboyu czy eventy oparte na stuntach. Ale i tak Tiffany jest lepszy.

Numer 4 to vodka.com. 3 miliony dolarów. Ja bym tyle nie dał za animację flashową.

Numer 5 to creditcards.com. 2,75 miliona dolarów. Ciekawa strona, wypełniona informacjami, porównaniami kart kredytowych najróżniejszych typów. Można złożyć wniosek o przyznanie karty online. Szkoda tylko, że serwis nie ma tutorialu dla opornych, bo połowę rzeczy i żargonu użytego w serwisie zrozumie tylko specjalista. Tylko czy specjalista tej wiedzy nie posiadał już wcześniej? No właśnie, jakąś dziurę tutaj widzę.

Numer 6 to seniors.com. 1,8 miliona dolarów. Serwis randkowy dla osób starszych. Całkiem sympatyczny serwis społecznościowy, jednak na mój gust zbyt ogólny. Niczym konkretnym się nie wyróżnia. Kasa na razie stracona.

Numer 7 to cameras.com. 1,7 miliona dolarów. Serwis o poziomie tandety podobnym do sex.com. Fuj.

Numer 8 to tandberg.com. 1,5 miliona dolarów. Zdziwiłem się mocno, że serwis bądź co bądź korporacyjny doszedł do takiego poziomu ceny. Tandberg to producent/dystrybutor wypasionego sprzętu do telekonferencji. Szkoda, że nie ma więcej filmów przedstawiających sprzęt w akcji. Szkoda, że dominuje tekst. Za tyle kasy szarpnąłbym się na coś bardziej wciągającego, albo też postawił wyłącznie na wizerunek i umawianie wizyt konsultantów ds. sprzedaży.

Numer 9 to scores.com. 1,18 miliona dolarów. Serwis hazardu/zakładów online. Znam kilka bardziej przyjemnych serwisów. Nie ulega wątpliwości, że serwis ten przynosi dochody, ale to raczej nie jest hazardowa pierwsza liga.

Numer 10 to chinese.com. 1,12 miliona dolarów. Na razie to jest tylko atrapa wyszukiwarki profilowanej.

Jakie wnioski ci się nasuwają po obejrzeniu tych serwisów? Masz rację. Nie wystarczy mieć kasę, żeby odnieść sukces. Potrzeba jeszcze wiedzy i umiejętności, żeby umieć zrobić sukces. Właściciele serwisów z najdroższej dziesiątki z pewnością nie mogą narzekać na brak kasy. Na brak pomysłów – a i owszem. Żal na to patrzeć, ale to dobra nauczka. I co najważniejsze – darmowa. Nie zarabiaj na chama. Daj coś z siebie ludziom.

e-biznes.pl, 2007

Mariusz LudwińskiNie zarabiaj na chama

Podziel się!

O autorze

mariusz