Okazje Rowerowe: emocje i promocje [WYWIAD]

Opublikowano: 6 czerwca 2014. Kategoria: Startupy. Tagi: ,

Wysokiej jakości produkty, duże obniżki cen, odrobina emocji – to przepis na sukces twórców Okazji Rowerowych. Pytamy ich jak o sprzedaż w trudnej branży rowerowej i o różnice pomiędzy sklepem off- i online.

Na nasze pytania odpowiada Aleksandra Wróbel, właścicielka sklepów rowerowych Trybik.pl i OkazjeRowerowe.pl.

Okazje Rowerowe

Skąd pomysł o uruchomieniu serwisu, w którym możemy nabyć produkty z konkretnej branży w niższej cenie?

Szukaliśmy pomysłu na zainteresowanie naszą ofertą szerszego grona odbiorców. Chcieliśmy też zrobić coś nowego, świeżego, coś co będzie użyteczne i wartościowe dla nas i dla naszych klientów. Coś, co doskonale uzupełniłoby ofertę naszego głównego sklepu internetowego, czyli Trybik.pl oraz czterech salonów stacjonarnych.

Warto przy tym dodać, że Okazje Rowerowe łączą w sobie sprzedaż z odrobiną emocji. Co tydzień zmieniamy ofertę, produktów jest tylko dwanaście, są w ograniczonej ilości (często jedna sztuka), ale za to są dużo tańsze niż na co dzień.

Mamy też jedną super ofertę, czyli bardzo ciekawy produkt w wyjątkowej cenie. Teraz jest to na przykład męska koszulka rowerowa przeceniona z 199 zł na 59 zł, czyli o 70%. W takiej cenie dostępne są jednak tylko dwie sztuki  – z decyzją warto się pospieszyć.

Jaka jest rola mediów społecznościowych w takim projekcie?

Duża, ale chyba nie najważniejsza. Branża rowerowa jest specyficzna i dość trudna dla sprzedawców. Lojalność klientów jest niska, nie przywiązują się bardzo do marek producentów i sprzedawców. Większość, poza może najbardziej świadomymi kupującymi, przy wyborze szuka rady i kieruje się przede wszystkim ceną. To dlatego wciąż tak ważna jest sprzedaż stacjonarna i dobra obsługa klienta.

Rola „socialu” jest ważna, ale może jeszcze ważniejsze są rekomendacje naszych pracowników, którzy podpowiadają, że rower dobrej klasy można znaleźć w tym tygodniu w świetnej cenie. W ten sposób reklamują Okazje Rowerowe wśród klientów Trybika. Cieszy nas przy tym, że w tak młodym projekcie, mamy powracających klientów.

W jaki sposób chcecie pozyskiwać klientów do Okazji?

Oprócz wspomnianych przeze mnie działań, nazwijmy to, organicznych, czyli rekomendacji naszych pracowników, wykorzystujemy również takie działania jak wysyłka newslettera, wpis promujący na naszym blogu, wsparcie na Facebooku. Na witrynach naszych sklepów, a także na naszej witrynie na stacji metra Ratusz, nakleiliśmy pomarańczowy (to kolor Rowerowych Okazji) pasek z adresem strony internetowej i kodami QR.

Mamy sporo pomysłów. W tym i w przyszłym roku Trybik będzie się mocno rozwijał, o czym co prawda jeszcze nie chcę mówić, ale Okazje są dla nas ważnym projektem i będą istotnym elementem tych zmian.

Planując ten projekt na pewno zakładaliście sprzedaż na jakimś poziomie – czy jest szansa na realizację planów?

Szansa jest zawsze! Poważnie mówiąc: jest to niełatwa dla sprzedawcy internetowego branża, ale z ogromnym potencjałem. Klienci są coraz bardziej świadomi, wiedzą na przykład coraz częściej, że kupując tani rower z supermarketu wcale nie oszczędzają pieniędzy, bo odczują ich odpływ przy jakiejśkolwiek, nieuchronnej zresztą, naprawie…

Okazje Rowerowe są bardzo dobrym dopełnieniem naszego głównego sklepu – trybik.pl – i patrząc na dotychczasowe wyniki jesteśmy optymistami. Nastawiamy się na długofalową sprzedaż.

Jakie widzicie głównej różnice w prowadzeniu sklepu tradycyjnego i internetowego?

W sklepie stacjonarnym bardzo ważna jest obsługa klienta. Nie znaczy to oczywiście, że nie ma znaczenia w sprzedaży przez internet – wprost przeciwnie! Chodzi bardziej o fakt, że pracownicy Trybika potrafią nie tylko nabić coś na kasę, ale przede wszystkim doradzą odpowiedni zakup, znają się na technicznej stronie rowerów itd.

Klientowi w sklepie stacjonarnym poświęca się też znaczenie więcej czasu. W internecie kupujący najczęściej wiedzą już czego chcą, albo potrafią sami do tego dojść. Decyzja zakupowa „offline” zajmuje nierzadko kilkadziesiąt minut, a czasem nawet przeciąga się na kilka wizyt w salonie.

Prowadzenie sklepu rowerowego to także serwis. Naprawy, regulacje, przeglądy – to bardzo ważna część tego biznesu, która z oczywistych względów nie może być robiona przez internet. Ale klienci Trybik.pl i Okazji Rowerowych zyskują dostęp do serwisu gwarancyjnego i fachowości naszych mechaników.

Wydaje się więc, że rozwijać będzie zarówno dział off- jak i online. My z pewnością mamy takie plany, nie chcemy przechodzić całkowicie do internetu. Jesteśmy rodzinną firmą z blisko 25-letnim doświadczeniem i wciąż się uczymy tej branży.

Dziękujemy za rozmowę i powodzenia!

Firmy, które chciałyby przedstawić swój projekt w ramach naszego cyklu „Poznajmy się” zapraszamy do kontaktu.

Dawid ZarazińskiOkazje Rowerowe: emocje i promocje [WYWIAD]

Podziel się!

O autorze

Dawid Zaraziński

Redaktor naczelny e-biznes.pl. Twórca Instytutu Kontekstów Pracy, który dostarcza wiedzy i inspiracji w szeroko rozumianym temacie pracy. Wcześniej kierownik think tanku biznesowo-technologicznego „How To Do IT” i redaktor prowadzący internetową odsłonę magazynu „Harvard Business Review Polska”. Aktywny na LinkedIn i Twitterze.