Zagrożenia, jakie niesie ze sobą Internet, powstają w głowach jego użytkowników. Internet jest tylko medium przekazującym niebezpieczeństwo do ofiar.

W ubiegłym tygodniu odbyła się konferencja Secure 2005 poświęcona tematyce przeciwdziałania zagrożeniom teleinformatycznym. To rozsądna inicjatywa, oby tylko na niej się nie skończyło. Potrzeba konkretnych działań, przy czym sensowne wydaje się podzielenie odpowiedzialności za bezpieczeństwo na trzy grupy. Po pierwsze, producenci i operatorzy czyli wszyscy udostępniający zarówno dostęp do Internetu, jak i jego zawartość. To na ich głowach spoczywa obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa przed hakerami, budowania coraz lepszych programów antywirusowych, firewalli i innych narzędzi. Po drugie, sami użytkownicy muszą chcieć zachowywać się bezpiecznie. Nie wiadomo, czy wydostanie się danych tysięcy uczniów ze szkoły w San Francisco (adres, postępy w nauce) było związane z atakiem hakerskim, ale samo przechowywanie takich danych w systemie otwartym to okazja dla hakerów. Ponieważ jednak niektórzy sami z siebie nie potrafią się kontrolować, dlatego wagi nabiera trzecia grupa czyli instytucje informacyjne i prawodawcze – sądy, posłowie, instytucje zajmujące się edukacją. Według nas najważniejsza jest edukacja na temat bezpiecznego korzystania z Internetu dla przyjemności i poszerzenia wiedzy, ponieważ przynosi długofalowe efekty. Ustalenie przepisów regulujących zachowania w Internecie i bezwzględne ich egzekwowanie jest ważne, ale te działania nie powinny być priorytetem. Prewencja jest skuteczniejsza niż karanie.

A tymczasem wirus pornografii zaatakował ponownie! Tym razem jego celem stały się iPody. Nie trzeba już żmudnie nagrywać na płytki – wystarczy podłączyć iPoda i rozpoczyna się proces przelewania porno z kompa. Czy to ważna wiadomość? Biorąc pod uwagę zdeterminowaną konkurencję ze strony Sony, to chyba jednak tak – przynajmniej dla brand managerów w Apple. Pozbycie się etykietki pornografii jest trudne, przynajmniej w ciągu pierwszych 15 sekund w kontakcie z rodzicem, który w sklepie zastanawia się nad zakupem iPoda. 'Czy to ten sprzęt, na którym można przenosić porno? A, to chyba zrezygnuję'. Problem ten może stać się poważny, jeśli dzieciaki z iPodami zaczną masowo dystrybuować porno w szkołach. Na szczęście ten wirus zgnilizny obyczajowej nie dotknie Polski :) Tylko niech nikt nie twierdzi, że zacofanie technologiczne ma swoje dobre strony.

Pozostajemy na chwilę przy wirusach. Microsoft ma zamiar w przyszłym roku wskoczyć w rynek oprogramowania antywirusowego (chybiony ruch, mając na uwadze dziury Windowsa), ale inne firmy już się szykują na przyjęcie konkurenta – również w Polsce. W ubiegłym tygodniu miała miejsce oficjalna prezentacja nowej kolekcji produktów Symantec na rok 2006 – Norton Ghost 10.0, Norton Internet Security 2006, Norton Antivirus 2006, Norton Personal Firewall 2006, Norton SystemWorks 2006 wraz z wersją Premiere. Firma obiecuje, że jej nowe produkty będą chroniły przed dotychczasowymi oraz nowymi zagrożeniami. Spyware, phishing, wirusy, ataki hakerów, spam, adware, śmieci z przeglądarek internetowych, zwisy systemu, nieprzydatne instalacje programów, robaki, trojany – to wszystko ma znaleźć się z dala od naszych komputerów. Firma zapowiada też łatwiejszą obsługę programów – wszystkie opcję będą dostępne pod jedną konsolą obsługi. Co szczególnie powinno nas ucieszyć – firma zapowiedziała, iż wymienione produkty będą dostępne po niższej cenie. Miło.

A teraz, żeby tytuł tego podsumowania utrzymał swoją poprawność, miła wiadomość dla studentów. Mogą oni zaliczyć podchody (czyli służbę wojskową) przez Internet. Wprawdzie tylko część teoretyczną (6-tygodniowe przeszkolenie w jednostce wciąż obowiązuje), ale zawsze to jakieś udogodnienie. Szkolenie online będzie dostępne dla chętnych na roku II lub wyższym, o ile tylko uczelnia zdecyduje się na współpracę. Podobno ani uczelnie, ani studenci nie ponoszą żadnych kosztów, ponieważ pieniądze na projekt przekazało ministerstwo. Jeśli jesteś studentem, to szybko zapytaj w swojej uczelni, czy podpisała stosowny papierek z Wyższą Szkołą Umiejętności Społecznych z Poznania. Do zobaczenia za tydzień.

Autorzy: Mariusz Ludwiński & Renata Grunert

e-biznes.pl, 2005