W dniu wczorajszym doszło w Parlamencie Europejskim do głosowania nad ACTA, czyli umową dotyczącą zwalczania obrotu towarami podrabianymi. Parlament Europejski odrzucił umowę ACTA 478 głosami. Za wprowadzeniem umowy opowiedziało się zaledwie 39 europarlamentarzystów.
Odrzucenie ACTA oznacza, że kraje europejskie, które podpisały umowę ACTA mogą ją aktualnie wycofać z procesu ratyfikacyjnego. Dotyczy to również Polski, która podpisała umowę w styczniu tego roku.
Brak globalnego porozumienia może również uczynić ACTA trudno egzekwowalnym prawem w krajach spoza Europy, gdzie umowa została przyjęta, ale nie doszło do jej ratyfikacji. Do krajów tych należą Australia, Kanada, Japonia, Korea Południowa, Maroko, Nowa Zelandia, Singapur oraz Stany Zjednoczone.
Jedną z przyczyn odrzucenia przez Parlament Europejski umowy ACTA były wystąpienia społeczności międzynarodowej, w tym w dużej mierze polskiej, na początku roku.
Odrzucenie przez Parlament Europejski umowy ACTA nie oznacza końca jej bytności w Europie. W zeszłym tygodniu Karel De Gucht, komisarz Unii Europejskiej odpowiedzialny za traktat powiadomił o możliwości naciskania na przyjęcie ACTA poprzez wszczęcie postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości.