Na początku był Rysio z Klanu. Potem ulubieńcem for internetowych stał się Grzegorz Rasiak. Szczyt popularności Rasiaka przypadł w momencie, gdy Rasiak strzelił gola w meczu rezerw Tottenhamu – z przewrotki. Komentarze 'gdy się przewracałem, coś we mnie strzeliło' lub 'Grześ wykonał salto, chcąc uniknąć ciężkiej kontuzji po zderzeniu z piłką' były wystarczające, żeby ON uznał, że nadszedł czas. Że ludzie już nauczyli się o NIM pisać. Jak tylko ta myśl przemknęła MU przez głowę, Internet wybuchnął. Od tej pory cały świat liczy czas w latach Chucka Norrisa. Aha, coś takiego jak lata 'przed Chuckiem Norrisem' oczywiście już nie istnieje. I nigdy nie istniało.
W ramach pomagania ludziom, znajdź chwilkę i odwiedź stronę http://www.onebillionpageviews.com/. Należy ona do gościa, który założył się z kumplem, że jego stronę odwiedzi miliard osób (licząc w unikatowych odsłonach). My już tam byliśmy.
Na podobnie altruistyczne podejście chyba nie ma co liczyć Amazon, które zamierza uruchomić własny internetowy talk-show. Mają być w tym programie wywiady i muzyka. Księgarnia najwidoczniej pozazdrościła ekspansji wyszukiwarce Google. Czy oznacza to, że w niedalekiej przyszłości pojawi się kolejna bańka internetowa? Liczba potencjalnych klientów-użytkowników Internetu jest mimo wszystko ograniczona, więc jest takie prawdopodobieństwo.
Świetną rzeczą jest pomysł biletu do kina przez telefon. Niby rzecz prosta i oczywista, ale jakże poręczna. Nie trzeba już stać w kolejce albo wcześniej kupować bilet. Jeśli jeszcze Mobile Relay (firma, która wpadła na ten pomysł) doda możliwość (której dotychczas nie ma) wyboru miejsc, będzie to czysta rewelacja. Trzeba od razu wziąć poprawkę na warunki polskie (potrzebny jest telefon z kolorowym wyświetlaczem i karta kredytowa), ale to jest niewątpliwie przyszłość. Zwłaszcza w perspektywie zmniejszenia się polskiej widowni kinowej w ubiegłym roku o 10 milionów osób.
A jeśli chodzi o fajne rzeczy, to ciekawe pomysły na serwisy internetowe można podłapać oglądając laureatów różnego rodzaju podsumowań i konkursów. Swoje podsumowanie najciekawszych stron ogłosiło Yahoo i musimy przyznać, że trzy serwisy są rzeczywiście przemyślane i niezwykle interesujące. Pierwszy z nich to zwycięzca w kategorii 'Best Entertainment Website'. http://www.liveplasma.com/ ma niepozorny ekran pierwszy, ale gdy już coś wyszukasz, to piękno sposobu przekazania wiadomości jest porażające. To jest przyszłość Internetu. Ci z internautów, którzy są bardziej marzycielscy (lub też interesują się meteorologią), powinni odwiedzić stronę o chmurach. Serwis http://www.cloudappreciationsociety.org/ przedstawia najpiękniejsze z chmur. Kilka minut patrzenia w piękno natury znakomicie odpręża. Spróbuj. Ostatni serwis z podsumowania Yahoo, który polecamy, to http://www.greetingthe500.typepad.com/. Z pozoru to typowa strona o tym, jak koleś próbuje spotkać się z 500 największymi lub najciekawszymi postaciami showbusinessu Wielkiej Brytanii. Ale to nie dlatego ta strona jest ciekawa. Autor pokazał, że można spełnić swoje marzenie. Że nie trzeba mieć ogromnych pieniędzy, by zrobić coś, o czym zawsze się marzyło, by przeżyć piękną przygodę życia. Bo dowcipy o Chucku Norrisie niedługo odejdą w zapomnienie, a takie wspomnienia i taki serwis pozostaną na całe życie.
Autorzy: Renata Grunert & Mariusz Ludwiński
e-biznes.pl, 2006

