Wzrost cen paliwa jest jednym z najszybciej odczuwalnych czynników kosztowych w transporcie i e-commerce. To jednak tylko część problemu. W praktyce duża część strat nie wynika bezpośrednio z ceny litra paliwa, ale z tego, jak zaplanowane są trasy i wykorzystana flota.

Gdzie naprawdę rosną koszty transportu i dlaczego paliwo to tylko część problemu 3

Zmienność cen paliwa od lat pozostaje trudna do przewidzenia i w dużej mierze zależy od sytuacji na globalnym rynku ropy. Wszelkie zakłócenia szybko przekładają się na koszty operacyjne. Dla firm, które codziennie realizują dziesiątki lub setki dostaw, takie zmiany są widoczne niemal natychmiast.

Równolegle rośnie jednak drugi, mniej oczywisty koszt. Wynika on z decyzji podejmowanych na etapie planowania tras . Dłuższe trasy, nieoptymalna kolejność punktów czy puste przebiegi powodują, że realne zużycie paliwa jest wyższe, niż mogłoby być przy lepszym planie. W efekcie nawet przy stabilnych cenach paliwa koszty transportu mogą systematycznie rosnąć.

Gdzie powstają największe straty

Znaczenie transportu drogowego dobrze pokazują dane Eurostat. W Unii Europejskiej odpowiada on za ponad 70% końcowego zużycia energii w transporcie. To sprawia, że każda nieefektywność bardzo szybko przekłada się na cały łańcuch dostaw.

W wielu firmach największe straty nie wynikają jednak z czynników zewnętrznych, tylko z organizacji pracy. Planowanie tras wciąż często odbywa się ręcznie. W praktyce oznacza to, że trudno jednocześnie uwzględnić wszystkie ograniczenia, takie jak godziny dostaw, kolejność punktów, dostępność pojazdów czy czas pracy kierowców.

W efekcie pojazdy pokonują więcej kilometrów, niż jest to konieczne, a czas realizacji zleceń się wydłuża. Te różnice nie zawsze są widoczne w pojedynczym dniu, ale w skali miesiąca przekładają się na realne koszty.

Puste kilometry jako stałe źródło kosztów

Skalę problemu dobrze pokazują dane dotyczące pustych przebiegów. W transporcie drogowym w Europie ponad jedna piąta kilometrów pokonywana jest bez ładunku. Każdy taki przejazd generuje koszt paliwa i eksploatacji, nie przynosząc przychodu.

Podobnie działa nieoptymalne przypisanie pojazdów do zleceń. Zbyt duże auta przy niewielkiej liczbie punktów lub rozproszenie dostaw pomiędzy kilka pojazdów powodują, że flota pracuje mniej efektywnie, niż mogłaby.

Dlaczego planowanie ma większe znaczenie niż cena paliwa

Koszty paliwa są zmienne i zależą od czynników zewnętrznych. Planowanie transportu pozostaje natomiast obszarem, na który firmy mają realny wpływ. To właśnie tutaj najczęściej pojawia się przestrzeń do optymalizacji.

Planowanie i optymalizacja tras polegają na uwzględnieniu wielu elementów jednocześnie. Chodzi nie tylko o wyznaczenie najkrótszej drogi, ale o połączenie takich danych jak kolejność wizyt, okna czasowe, dostępność kierowców, typy pojazdów czy liczba punktów dostaw.

Dopiero zestawienie tych informacji pozwala ograniczyć zbędne kilometry i poprawić wykorzystanie floty.

Jak wygląda to w praktyce

W praktyce coraz więcej firm odchodzi od ręcznego planowania i sięga po narzędzia, które automatyzują ten proces. Przykładem jest Routimo, czyli system do optymalizacji tras, który na podstawie danych o zleceniach, pojazdach i ograniczeniach czasowych wyznacza optymalne trasy bez konieczności ręcznego układania planu.

Dzięki temu możliwe jest skrócenie długości tras, ograniczenie liczby pustych przejazdów oraz lepsze dopasowanie pojazdów do zleceń. W efekcie firmy zmniejszają zużycie paliwa i redukują koszty operacyjne.

Co wynika z danych

Badania pokazują, że nawet w uporządkowanych procesach logistycznych istnieje duży potencjał optymalizacji. W jednym z opracowań dotyczących zbiórki odpadów komunalnych udało się skrócić długość tras o kilkadziesiąt procent oraz zmniejszyć czas pracy. To pokazuje, że źródłem oszczędności nie zawsze są duże zmiany, ale często eliminowanie wielu drobnych nieefektywności.

Jak odzyskać kontrolę nad kosztami transportu

Firmy nie mają wpływu na ceny paliwa ani sytuację na rynku surowców. Mają jednak wpływ na sposób planowania transportu i wykorzystanie floty.

Uporządkowanie procesu planowania pozwala ograniczyć zbędne przejazdy i poprawić efektywność operacyjną. W praktyce oznacza to większą kontrolę nad kosztami, niezależnie od tego, jak zmieniają się ceny paliwa.

Pierwszym krokiem jest zwykle sprawdzenie, gdzie realnie powstają straty i jak wygląda planowanie tras w codziennej pracy. Wtedy widać, jak duży wpływ na koszty ma organizacja transportu, a nie tylko cena paliwa.

Źródła: