Marketerzy muszą podążać za e-klientem

Popularne kilka lat temu masowe wysyłanie jednolitych komunikatów reklamowych do jak największego grona internautów, dzisiaj straciło rację bytu. Współcześni marketerzy muszą coraz bardziej personalizować reklamy, a przede wszystkim podążać za ich odbiorcami. Również realizowanie kampanii w jednym, teoretycznie znakomitym miejscu, nie ma już sensu. Dzisiejszy konsument-internauta odwiedza wiele miejsc zanim podejmie decyzję zakupową. I w tej drodze warto mu towarzyszyć. Oczywiście z pomocą dużej ilości danych o użytkownikach sieci, które codziennie gromadzą firmy.


Ostatnie lata pokazały, że klienci lubią personalizację. Czują się dzięki niej wyróżnieni i docenieni przez firmę. Za sprawą dobrze stargetowanej reklamy, uwzględniającej potencjał zakupowy, klienci są bardziej skłonni do zakupu. Dlatego wykorzystanie danych o użytkownikach wydaje się obecnie niezbędne. Dzięki nim precyzyjnie stargetujemy reklamę, biorąc pod uwagę etapy ścieżki zakupowej, na której znajduje się nasz potencjalny klient. Z danych trzeba jednak mądrze korzystać. Nie wszystko, co posiadamy jest wartościowe i przyniesie nam wymierną korzyść. Warto tu skorzystać z doświadczenia firm, które analizują i zarządzają danymi marketingowymi. Pamiętajmy także, aby korzystać z jak największej liczby źródeł danych. Począwszy od firmowych CRM-ów, systemów transakcji, ankiet, social mediów, czy strony www w wersjach desktop i mobile. Analizując dane z tych źródeł musimy zadać sobie pytanie, czy i jak są one użyteczne. Pytanie ważne, bo przełoży się bezpośrednio na jakość kampanii reklamowej. A tym samym na nasze pieniądze, które możemy pomnożyć lub zwyczajnie „przepalić” w bezsensownych działaniach marketingowych.

Marketerzy muszą podążać za e-klientem 1

Analiza zachowań e-klientów

Piękne czasy, gdy bardzo wielu klientów dokonywało zakupu już podczas pierwszej wizyty na stronie dawno minęły. I nie wrócą. Taka sytuacja zdarza się obecnie jedynie w przypadku 1-2% klientów. Droga konsumenta od momentu uświadomienia potrzeby do momentu opłacenia zakupu jest dzisiaj długa i pełna pułapek. Sztuką jest w tej drodze uczestniczyć i na każdym jej etapie być blisko klienta. Oczywiście w formie odpowiednio skonstruowanego komunikatu reklamowego, adekwatnego do danego etapu. Z pomocą przychodzą nam tutaj dane o użytkownikach, które zebraliśmy sami lub zostały kupione w firmie zewnętrznej. Dzięki takim danym możemy analizować zachowania użytkowników na różnych etapach zakupowych. Poznajemy też lepiej potencjalnych klientów i ich potrzeby. Analiza zachowań e-klientów pozwoli stworzyć coś na kształt lejka zakupowego, bardzo sprofilowanego pod naszą branżę.

Wspomniana analiza zachowań powinna zacząć się w momencie pierwszego kontaktu z użytkownikiem, który jest dopiero na etapie budowania świadomości marki lub produktu. Jest to sytuacja, w której potencjalny klient jeszcze nie jest pewny, jaki produkt chce kupić, w jakim sklepie, ale potrzeba posiadania już się pojawiła. To moment, w którym użytkownik już miał pierwszy kontakt z marką reprezentującą produkt. Być może miał też jakiś kontakt z naszym sklepem w postaci: odwiedzin strony, przekazu reklamowego lub social media. Drugim etapem analizy jest moment, w którym klient już wie, jaki produkt chce kupić, ale nie ma wciąż określonej marki i sklepu. To bardzo ważna chwila na ścieżce zakupowej. W tym miejscu powinno zacząć się marketingowe podążanie za klientem, który inicjuje konkretne działania. Działania, które przenoszą nas do kolejnego etapu analizy zachowania. Mówimy tu o porównywaniu cen, czy specyfikacji produktu. Generalnie użytkownik zaczyna rozważać alternatywy. Na ostatnim etapie klient już wie czego chce. Szuka konkretnego produktu o konkretnych parametrach. Ten etap można nazwać zakupowym, czyli dla marketerów najważniejszym. Tutaj rozstrzygnie się, czy skutecznie podążono za klientem z przekazem reklamowym. Czy dotartł do właściego sklepu i sfinalizował transakcję.

Marketerzy muszą podążać za e-klientem 2

Skróceniu procesu zakupowego

Opisana analiza to także próba znalezienia miejsc, w których przebywają użytkownicy przed dokonaniem transakcji. Identyfikacja tych miejsc daje możliwość skutecznego podążania i realnego kontaktu z klientem, przekazując mu wartościowe informacje o sprzedawanym produkcie. To pomaga w skróceniu procesu zakupowego, który z roku na rok się wydłuża i komplikuje. Komplikuje, bo kanałów zakupowych przybywa. Podążanie za klientem jest więc coraz bardziej wymagające. Nie ma jednak innej drogi. Dobrze, że są narzędzia, takie jak np. DMP (Data Management Platform), które pomagają w e-biznesie zarządzać danymi o użytkownikach i śledzić ich poczynania w sieci. Analityka zachowania e-klientów na ścieżce zakupowej to coraz ważniejsza dziedzina marketingu. Przynosi firmom realne korzyści i oszczędności oraz możliwość ulepszania swoich produktów. To przekłada się na wartości bezcenne – zadowolenie i zaufanie klienta.

Grzegorz Sławatyński
CEO Data Exchanger, brokera danych marketingowych

Wpisy promowane

  • Jak wysłać paczkę do Niemiec?
    Niemcy to ponad 83-milionowy kraj, który jest największym sąsiadem, a zarazem jednym z największych partnerów handlowych Polski. Nasza gospodarka jest ...
  • Dealer samochodów – jak wybrać najlepszego?
    Zakup samochodu to duża inwestycja, dlatego przed podpisaniem umowy warto poświęcić trochę czasu na znalezienie najlepszej oferty. Nie chodzi tutaj ...

Wydarzenia

Weź nasz patronat!
31.12.2021

Zapoznaj się z ofertą wpisów promowanych oraz zasadami udzielania patronatów.

Przewiń do góry