Mielonka zalewa Internet

Opublikowano: 4 kwietnia 2008. Kategoria: Rynek. Tagi: , , , , , ,

Spam to zjawisko stare jak świat, a przynajmniej niemal tak stare jak znany nam współcześnie Internet. 4 kwietnia obchodzimy okrągłą rocznicę wprowadzenia do powszechnego użytku tego, znienawidzonego przez większość użytkowników sieci, terminu. Dokładnie 15 lat temu narodził się „spam”.
Autorem terminu spam, odnoszącego się do niechcianych wiadomości, jest Joel Furr, użytkownik Usenetu, który zaczerpnął go ze „słownika” fanów legendarnego Monty Pythona. Terminem „spam” określali oni gadulstwo i tzw. „słowotok” podczas rozmów za pomocą czata. Oryginalnie słowo to pojawiło się w skeczu brytyjskich komików jako określenie mielonki. Tym samym Flurr, anektując mielonkę do Globalnej Sieci, stworzył jeden z najpopularniejszych wyrazów na świecie.

Czym jest spam nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać. Osoby, korzystające na co dzień z poczty elektronicznej, zetknęły się z pewnością nie raz z rewolucyjnymi ofertami na powiększenie penisa, zwiększenie potencji, zarobienia miliona dolarów bez wychodzenia z domu, czy schudnięcia dzięki super-skutecznym tabletkom. Samo zjawisko niechcianych maili jest dużo starsze niż 15 lat i sięga lat 70. Jak podaje Wikipedia, pierwszy odnotowany spam wysłany został 1 maja 1978 roku przez Einara Stefferuda, który, korzystając z bazy adresów w sieci Arpanet, rozesłał ponad 1000 zaproszeń na swoje urodziny. Uruchomił tym samym serię korespondencji, która skutecznie zablokowała dyski twarde serwerów.

Dziś spam stanowi już globalny problem, którego skala może przyprawić o prawdziwy zawrót głowy. Niewielu użytkowników Internetu zdaje sobie sprawę z ilości niechcianej poczty, która codziennie  jest filtrowana przez systemy antyspamowe serwerów. – stwierdza Tomasz Malik, kierownik działu IT z firmy 2BE.PL, która zajmuje się dostarczaniem m.in. usług hostingowych – Dziennie na każde 100 skrzynek pocztowych przypada około 3000 maili typu spam, a tylko niecałe 600 to poprawne wiadomości. – dodaje.

Jak nietrudno policzyć, jeden adres e-mail jest „atakowany” przez 30 maili-śmieci, a tylko 6 listów to oczekiwana poczta. Podane liczby są oczywiście wartościami średnimi i mogą się różnicować w zależności od czasu istnienia danej domeny, czy udostępniania adresów email w Internecie bez ich zabezpieczenia (przede wszystkim na stronach zawierających informacje kontaktowe, forach internetowych i listach dyskusyjnych). Przykład ten jednak dobrze ilustruje rolę jaką odgrywa dobry filtr antyspamowy, który stanowi skuteczną tamę dla morza śmieci zalewających każdego dnia Internet.

Jaka jest przyszłość spamu? Wydaje się, iż wraz z pojawianiem się coraz skuteczniejszych filtrów instalowanych na komputerach, spamerzy będą musieli szukać nowatorskich dróg dotarcia do swoich „ofiar”. W ostatnich miesiącach doświadczyliśmy wielu przykładów, udowadniających, że ich inwencja na tym polu nie zna granic – wystarczy spojrzeć na nasilającą się w ostatnich miesiącach falę spamu wypływającą z rodzimego komunikatora Gadu-Gadu. Jak widać, mielonki mają to do siebie, że zawsze znajdą nowe ujście.

Hanna LaskowskaMielonka zalewa Internet

Podziel się!

O autorze

hania