Kickstarter, popularny serwis crowdfundingowy, w którym zbierać można pieniądze na różnego rodzaju projekty, stawia większe wymagania swoim użytkownikom. Właśnie ukazały się nowe zasady dla osób, które chcą realizować pomysły z finansową pomocą społeczności.
W myśl nowych zasad pomysłodawcy, którzy proszą innych użytkowników o finansową pomoc, muszą przedstawić „ryzyka i wyzwania” stojące przed ich projektami. Muszą również wykazać, że są w stanie je pokonać. Twórcy przekonują: Kickstarter to nie sklep!
Zmiany dotkną również osoby, które chcą na Kickstarterze zebrać środki na stworzenie sprzętu i produktów. Nie będą mogli od teraz pokazywać symulacji lub renderingów. Przedstawić będą musieli czynności, jakie dana rzecz jest w stanie wykonać przy obecnym zaawansowaniu prac.
Kickstarter zachęca swoich użytkowników do „obiecywania mniej i dostarczania więcej”. Przestrzega przed zbyt wysokimi oczekiwaniami płacących, zwłaszcza, że sporo projektów zyskuje popularność i medialne zainteresowanie. Pojawia się jednak coraz więcej przypadków niezrealizowanych i nierealnych obietnic. A to uderza także w wizerunek Kickstartera.
Warto przypomnieć, że marka Kickstarter znalazła wielu naśladowców (np. Offbeatr dla projektów z branży tylko dla dorosłych), także w Polsce (pisaliśmy m.in. o Crowdfunders.pl). Mimo pewnych kontrowersji jakie wzbudza, wciąż pozostaje jednak interesującym miejscem dla świetnych projektów (takich jak kultowe gry komputerowe, okulary dla fanów Instagram czy przełomowe konsole do gier).


