NetArt zarejestrował ponad 3000 domen w lipcu

NetArt, dostawca usług hostingowych i rejestrator domen internetowych, zarejestrował w lipcu poprzez swój serwis nazwa.pl ponad 3 000 domen. Ten rekordowy wynik jest o blisko dwie trzecie lepszy od tego, który firma zanotowała w analogicznym okresie minionego roku. NetArt jest liderem na rynku rejestracji domen, w którym posiada ponad 20% udziału.

Internauci zarejestrowali w lipcu poprzez serwis nazwa.pl, którego właścicielem jest firma NetArt, aż 3186 domen krajowych. Jest to rekordowy wynik, tym bardziej spektakularny, że pozostali czołowi rejestratorzy, według zestawienia StatystykiDomen.pl, rejestrują co miesiąc średnio tylko ponad 1000 polskich domen.

Okres wakacyjny, wyraźnie trudny dla większości rejestratorów, w żaden sposób nie wpłynął na efekty osiągane przez naszą firmę. W lipcu zostawiliśmy konkurencję daleko w tyle i osiągnęliśmy w tym jednym miesiącu blisko 30% udział w rynku. To prawdziwy sukces. – komentuje Wolfgang Laskowski, Dyrektor ds. Marketingu i PR w firmie NetArt.

Zdecydowana większość domen rejestrowana jest przez firmy. Wyraźnie jednak widać, że zainteresowanie własną domeną i stroną internetową jest coraz większe wśród indywidualnych użytkowników. Jeszcze w styczniu b.r. tylko 21% podmiotów rejestrujących domenę w serwisie nazwa.pl stanowiły osoby prywatne, w lipcu odsetek ten wzrósł do 33%.

Można mówić o nowym trendzie wśród internautów. Dysponowanie własnym serwisem WWW, kontem pocztowym, które jest wolne od reklam, a nade wszystko własną domeną, jest coraz bardziej naturalne wśród indywidualnych użytkowników. – dodaje Wolfgang Laskowski.

W serwisie nazwa.pl zarejestrowane jest obecnie łącznie ponad 48 000 domen z końcówką .pl, co stanowi ponad 20% rynku. Można więc spodziewać się, że jeśli utrzyma się obecna dynamika sprzedaży, liczba ta szybko przekroczy 50 000 domen.

http://www.nazwa.pl

Wpisy promowane

Wydarzenia

Weź nasz patronat!
31.12.2021

Zapoznaj się z ofertą wpisów promowanych oraz zasadami udzielania patronatów.

Przewiń do góry