Polscy internauci mówią politykom NIE

Opublikowano: 6 listopada 2009. Kategoria: Rynek. Tagi: , ,

Polscy internauci nie interesują się polityką ani politykami – to główny wniosek z opublikowanych właśnie wyników badań D-Link Technology Trend. Polacy nie komentują artykułów o polityce, nie odwiedzają stron internetowych rodzimych partii, a z aktywną działalnością w Internecie kojarzą jedynie posła Palikota.

Polityki mamy dosyć – W ciągu ostatnich 6 miesięcy ledwie 1% internautów był na stronie prezydenta Polski, 2% – na stronie premiera, 3% szukało informacji na stronie dowolnego ministerstwa, tyle samo odwiedziło stronę partii politycznej, a także polskiego parlamentu. W porównaniu do ponad 80% internautów korzystających z portalu Nasza-Klasa, zainteresowanie polityką wypada fatalnie.

Jedynym przejawem aktywności pozostaje czytanie artykułów dotyczących polityki na portalach informacyjnych, do czego przyznaje się co czwarty internauta. Biorąc jednak pod uwagę, że artykuły o polityce znajdują się zwykle na pierwszych miejscach  portali, trudno to uznać za sukces. Zwłaszcza, że do ich komentowania chętnych jest ledwie 4% internautów. Są to najczęściej bezrobotni, emeryci i renciści oraz osoby uczące się.

W Internecie tylko Palikot – Również aktywność społeczno-polityczna internautów jest bardzo ograniczona. W ciągu minionego półrocza jedyne 2% użytkowników Internetu napisało e-maila do polityka lub do jego biura. Podobny odsetek podpisał w internecie petycję lub pozew dotyczący spraw publicznych.

Osobą najlepiej wykorzystującą Internet w działalności politycznej jest Janusz Palikot. Tak ocenia 8% polskiego społeczeństwa. Jeszcze więcej pozytywnych ocen Janusz Palikot zbiera wśród samych internautów – tu jego działalność pozytywnie ocenia co siódmy ankietowany (14%). Aktywność w sieci pozostałych polityków, w tym Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego i Waldemara Pawlaka jest przez Polaków niemal niezauważana.

Wybory w lokalu i w sieci – Elementem zachęcającym do większego zaangażowania w działalność polityczną mogłoby być wprowadzenie e-votingu. Oddawać głosy w wyborach przez Internet chce już bowiem 17% społeczeństwa (35% Internautów), czyli ponad 5 milionów Polaków. To 2/3 wszystkich głosujących w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których wzięło udział 7,5 miliona osób.

Oczywiście tradycyjną metodę uczestnictwa w wyborach wciąż preferuje większość (63% całego społeczeństwa, 50% internautów), jednak szybko rosnące zainteresowanie e-votingiem nie powinno ujść uwadze polityków walczących o głosy wyborców.

Klasyczna urna oraz e-voting to w zasadzie jedyne sposoby oddawania głosów w wyborach powszechnych akceptowane przez Polaków. Jedynie 3% społeczeństwa chciałaby móc głosować listownie, a 2% za pomocą specjalnych elektronicznych maszyn znajdujących się w lokalach wyborczych.

– Internet za politykami nie tęskni. Znane z marketingu zjawisko przełączania kanału w trakcie bloku reklamowego dopadło także polityków w Internecie. Użytkownicy sieci okazują się nieczuli na ich podchody. Nie pomagają skandalizujące blogi, profile w serwisach społecznościowych, atrakcyjne tapety i wygaszacze na stronach partii.
Polscy internauci mają swoje sprawy i własne problemy. Nie chcą być nawet biernymi konsumentami politycznego dyskursu. Związane jest to z niewielką wiarą w naszą moc sprawczą, zmęczeniem polityką i wreszcie nikłym zaufaniem do samych polityków. Internet pozwala więc na ucieczkę przed polityką, której aż nadto w mediach tradycyjnych.
Politykom nie wolno jednak o internautach zapomnieć. Nie można pomijać grupy, która coraz głośniej domaga się  możliwości uczestnictwa w wyborach za pośrednictwem Internetu. Ponad 5 milionów wyborców gotowych już dziś oddawać głosy w sieci, może zadecydować o wygranej ugrupowania, które odpowie na ich potrzeby. – komentuje
Mariusz Piaseczny, D-Link.

Badanie D-Link Technology Trend zostało zrealizowane przez Instytut MillwardBrown SMG/KRC na zlecenie firmy D-Link Polska w ostatnim tygodniu września 2009 roku na próbie 960 osób reprezentatywnej dla dorosłej (15-75 lat) populacji Polaków.

Hanna LaskowskaPolscy internauci mówią politykom NIE

Podziel się!

O autorze

hania