Rafał Krzyżański: Listonic to zakupowy asystent [wywiad]

Opublikowano: 15 lutego 2012. Kategoria: Rynek. Tagi: , ,

Jak zmieniał się w czasie Listonic, dla kogo jest aplikacja i skąd pomysł na reklamę kontekstową – między innymi o to pytamy Rafała Krzyżańskiego z Listonic odpowiedzialnego za PR & marketing.

Listonic na początku był listą zakupów. Czym jest dzisiaj?

Rafał Krzyżański: Listonic to zakupowy asystent [wywiad] 1Listonic jest najwygodniejszą listą zakupów. Wszystkie zmiany, które wprowadzamy, zbliżają nas do bycia asystentem zakupowym. Ostatnio było to dodanie skanera kodów kreskowych oraz ofert z gazetek promocyjnych. Oprócz tego, że pozycje na liście zakupów posortowane są według sklepowych alejek, to umożliwiamy dostęp do dodatkowych informacji o produktach oraz kupowanie taniej.

Po zeskanowaniu kodu kreskowego Listonic pokaże nazwę, zdjęcie produktu, przedział cenowy, oceny i komentarze innych użytkowników. Każdy może także dodać własne zdjęcia, skomentować oraz ocenić skanowany produkt. Skaner kodów jest dostępny w aplikacjach na Androida oraz iOS.

Wprowadziliśmy także automatyczne dopasowania promocji ze sklepów do produktów na liście zakupów. W praktyce wygląda to tak, że jeśli na liście mamy zapisane produkty, które sklep proponuje w promocyjnej cenie, Listonic pokaże takie informacje przy produktach na liście. Promocje z gazetek dostępne są w aplikacjach na iOS, Android oraz WP 7.

Jak definiujecie „idealnego” odbiorcę aplikacji i jakie macie oczekiwania wobec niego?

Listonic jest idealną listą zakupów dla każdego. Wiemy natomiast, kto używa Listonic. Są to osoby ceniące wygodne i sprawne wizyty w sklepie. Na ogół użytkownik naszej aplikacji lubi wiedzieć, co kupuje oraz jest zdecydowany poszukiwać idealnych dla siebie produktów. Innymi słowy Listonic jest aplikacją dla Smartshopper’ów oraz Early Adopters’ów.

Z naszych informacji wynika, że użytkownik Listonic jest na ogół właścicielem smartphone’a, korzysta z Internetu w telefonie, robi zakupy przynajmniej raz w tygodniu. Najczęściej korzystający z naszej aplikacji to mieszkańcy dużych polskich miast.

Nie mamy oczekiwań w stosunku do naszych odbiorców, oprócz używania aplikacji na zakupach. Jesteśmy nastawieni na zaspakajanie potrzeb naszych użytkowników. Oczywiście jesteśmy zadowoleni, jeśli widzimy rosnące słupki ilości list zakupów tworzonych co weekend. W sobotę jest to zazwyczaj prawie 80% więcej list zakupów niż w środę.

Może powiecie kilka słów o zespole? Aplikacja jest dostępna właściwie na każde urządzenie mobilne – to wymaga sporego nakładu pracy.

Nad aplikacją obecnie pracuje 12-15 osób. Programiści aplikacji to część zespołu, za każdą platformę odpowiedzialna jest inna osoba. Dodatkowo kilka osób pracuje nad działaniem silnika Listonic oraz strony webowej. W zespole są też osoby odpowiadające za wygląd aplikacji, PR, marketing oraz sprzedaż produktów reklamowych.

Świetną rzeczą jest tworzenie listy zakupów i podpowiadanie produktów konkretnych marek na ogólne wpisy. Co prawda za pierwszym razem wprowadziło mnie to w zakłopotanie, jednak trzeba przyznać, że takie wpis „sponsorowany” ma dużą siłę. Skąd pomysł?

Rafał Krzyżański: Listonic to zakupowy asystent [wywiad] 2Reklama kontekstowa dopasowana do produktu zapisanego na liście zakupów była pierwszym pomysłem na model biznesowy aplikacji. Od początku taka reklama zdobyła uznanie w marketingu firm FMCG. Aplikacja powstała w 2008 roku i była tworzona na Nokię. Banery reklamowe byłyby bardzo niepraktyczne, bo mogłyby zajmować pół ekranu. Chcieliśmy, aby aplikacja była w pełni darmowa, ale musiała na siebie zarabiać. Wtedy powstał pomysł reklamy, która będzie „lekka” w przesłaniu na telefon, mało inwazyjna (niekolorowa, nieklikalna), ale atrakcyjna dla współpracujących marek. Z doświadczenia wiemy też, że na liście zakupów zapisujemy np. sok, woda, jogurt – bez konkretnych marek. Stąd pomysł na prostą i wyjątkową na skalę światową reklamę na liście zakupów.

Kluczowym partnerem serwisu jest MasterCard. Czy możecie się podzielić wiedzą na temat współpracy i wpływu na projekt?

Rozpoczęliśmy właśnie drugi rok współpracy z marką MasterCard. Naszemu partnerowi zależy na wykorzystywaniu kart płatniczych podczas codziennych zakupów. Listonic występuje w idealnym zakupowym kontekście, a nasze badania pokazują, że użytkownicy Listonic coraz częściej sięgają po plastikowe pieniądze. Jest to partnerstwo na rzecz wygodnych zakupów – od wejścia do sklepu, po odjechanie z wózkiem do samochodu.

Czy uważacie, że jesteście w stanie konkurować z prostymi listami zakupów? Czy nie jest trochę tak, że skomplikowana aplikacja nieco zniechęca użytkowników?

Rozpoczynaliśmy z aplikacją do robienia listy zakupów. Założenie było takie, że tworzymy listę zakupów na komputerze i po chwili mamy ją w telefonie. Wszystko na rzecz wygody, bo wiadomo, że kartka z listą zakupów może się pognieść lub możemy jej nie wziąć z domu. Telefon, z założenia, zawsze nosimy przy sobie.

Kolejnymi krokami w rozwoju była możliwość współdzielenia listy z rodziną i znajomymi. Dzięki temu rozwiązaniu Listonic zaspokaja np. potrzebę tworzenia listy przez kobietę, a realizowanie jej w sklepie przez mężczyznę. Wszystko dzieje się szybko i wygodnie.

Później w Listonic wprowadziliśmy sortowanie produktów według ułożenia sklepowych alejek. Zawsze produkty na liście mamy ułożone w wygodny sposób – mleko z serem a paprykę z jabłkami. Kiedyś był to pomysł rewolucyjny, dzisiaj nie wyobrażamy sobie aplikacji bez takiej opcji.

Następnie w grudniu 2011 wprowadziliśmy skaner kodów kreskowych i dopasowania z gazetek promocyjnych. W międzyczasie wprowadziliśmy np. głosowe dodawanie produktów na Androidzie czy wygodny widget na pulpit także w aplikacji na platformę Google.

Wszystkie dodatkowe opcje mają na celu zwiększyć wygodę i komfort naszych użytkowników wokół codziennych zakupów. Z pewnością dla osób szukających zwykłego notatnika są to zbędne funkcje, ale z drugiej strony nikogo nie zmuszamy do korzystania z nich. Sortowanie produktów można łatwo wyłączyć, list można nie współdzielić, podpowiedzi o promocjach trzeba włączyć w widoku produktów na liście, aby użyć skanowania kodów trzeba uruchomić skaner, co więcej sam Listonic w telefonie działa również bez połączenia z Internetem.

Z Listonic można korzystać tak, jak z prostego notatnika z magicznie układającymi się pozycjami na liście. Można też sięgnąć po podpowiedzi promocji ze sklepów czy po więcej informacji po zeskanowaniu kodu kreskowego. Aplikacja rozwija się o dodatkowe funkcje, ale nadal zachowuje bardzo intuicyjny interfejs.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów!

Sylwester KozakRafał Krzyżański: Listonic to zakupowy asystent [wywiad]

Podziel się!

O autorze

Sylwester Kozak

Facebook Twitter Google+

Specjalista w zakresie marketingu opartego o promocję wiedzy i doświadczenia. Aktywnie prowadzi własne jak i zlecone serwisy internetowe. Przygotowuje koncepcje biznesowe i analizy rynkowe nowych projektów. Ma praktyczne doświadczenie z zakresu promocji, eCommerce, e-PR, SEO, SEM i prowadzenia projektów internetowych.