Raport Lato 2010: Gdzie z kim i dokąd?

Opublikowano: 14 października 2010. Kategoria: Rynek. Tagi: , , , ,

Za nami sezon turystyczny LATO 2010. Bez wątpienia dla większości firm działających w branży był on trudny. Dla niektórych nawet ostatni. Byli jednak też tacy, którzy zyskali.  Wakacje.pl i EasyGo.pl, jak co miesiąc dokonały analizy wyborów zakupowych swoich klientów, tym razem podsumowanie dotyczy całego ścisłego sezonu turystycznego LATO 2010.

Jak i z kim? Nie wiele zmienia się obraz społeczny w aspekcie składu osobowego wyjazdów wakacyjnych. Od kilku sezonów grupą z największym udziałem w takiej analizie były pary. Tak było w ubiegłym roku, tak jest też obecnie. W sezonie LATO 2010 aż 66 proc. wszystkich dokonywanych rezerwacji w portalach Wakacje.pl i EasyGo.pl dotyczyło właśnie wyjazdu dwuosobowego.

Raport Lato 2010: Gdzie z kim i dokąd? 1

Za ile? Wakacje 2010 były tańsze od poprzednich. Co prawda tylko o 156 zł, ale nie o kwoty tu chodzi. To raczej ciekawa tendencja zważywszy na kryzysowe czasy dla branży. Przypomnijmy, że w okresie wakacji szkolnych widać  było wyraźne obniżki . W lipcu ceny spadły o 24 zł, ale już  w sierpniu nawet o 245 zł. Średnia obniżka o 156 zł z czterech miesięcy ścisłego sezonu potwierdza zatem tezę o cenową walkę o turystycznego klienta.

Analiza porównawcza wskazuje na lekkie spadki także w głównych przedziałach cenowych. Oferty powyżej 5 tys. zł straciły 2 proc. klientów. W tym sezonie wybierało je 25 proc. rezerwujących, rok wcześniej było to 27 proc. Podobny, 2 proc. spadek mamy w kolejnym przedziale cenowym 4-5 tys. zł. Tu kupujących było 17 proc., a rok wcześniej 19 proc. O 1 proc. straciły wyjazdy z przedziału 3-4 tys. zł (z  23 na 22 proc.), a o 2 proc. zyskały oferty z grupy cenowej 2-3 tys. zł. Podobnie w ofertach najtańszych, poniżej 2 tys. zł, mamy wzrost, rok do roku, o 3 proc. ( z 15 na 18 proc.).

Niezależnie od tegorocznych zmian widać wyraźnie, że wciąż najchętniej sięgamy po oferty droższe, gdzie cena za rezerwację przekracza 5 tys. zł. Na drugim miejscu znalazły się propozycje za 3-4 tys. zł, a trzecie miejsce podium zamykają ex aequo rezerwacje z kategorii poniżej 2 tys. zł i z przedziału 2-3 tys. zł.
Raport Lato 2010: Gdzie z kim i dokąd? 2

Na ile?
Krócej, ale częściej. Najchętniej wypoczywaliśmy przez 7 dni. W tym sezonie letnim rezerwacji tygodniowych było aż 68 proc (w sezonie 2009 – 61 proc.). Automatycznie straciły wyjazdy 14-dniowe z 30 proc. w roku 2009 na 24 proc. w sezonie 2010. Inne okresy  czasowe także straciły, choć tu nie wiele, bo tylko o 1 proc. rok do roku.

Kierunki POP Turystyki.
„Egipt, tu wszystko się zaczyna.” Wydaje się, że hasło promujące kraj Faraonów ma w Polsce wyjątkowe uzasadnienie i jak największą słuszność. Mimo, że autorzy z całą pewnością chcieli w nim oddać potęgę kultury i cywilizacji egipskiej, to śmiało mogą je przełożyć także na nowoczesny marketing i turystyczną sprzedaż.

Egipt wciąż prowadzi w zestawieniach i żaden kryzys nie jest mu groźny. W sezonie LATO 2010 plaże Morza Czerwonego wybrało 27 proc. klientów Wakacje.pl i EasyGo.pl. To o 2 proc. więcej niż przed rokiem (2009 – 25 proc.). Beneficjentem sezonu jest też Turcja, która zajęła stabilne drugie miejsce zestawienia, wyprzedzając pogrążoną w wewnętrznych problemach gospodarczych Grecję.Raport Lato 2010: Gdzie z kim i dokąd? 3

Kierunki egzotyczne. Dominikana w tym sezonie zajęła pierwsze miejsce w parytecie wyborów egzotycznych z wynikiem 20 proc. wyborów. To o 8 proc. więcej niż przed rokiem i awans w zestawieniu z pozycji nr 3 na czoło listy. Drugie miejsce należy do ulubionego afrykańskiego kierunku naszych rodaków, Kenii. W tym sezonie przygodę na sawannie i w buszu czarnej Kenii wybrało 14 proc. kupujących. Przed rokiem to właśnie ten kierunek był nr 1 zestawienia z 19 proc. udziałem w sprzedaży. Na trzecim miejscu znalazła się Tajlandia. Kraj wschodnich kontrastów wybrało w okresie od czerwca do września aż 12 proc. egzotycznie zorientowanych klientów. To skok o jedną pozycję zestawienia w stosunku do ubiegłego roku i 3 proc. zysk w sprzedaży.

Co ciekawe na 4 miejscu znalazł się Meksyk z 10 proc. udziałem. Kuriozalnie wydaje się, że wyciek ropy w zatoce meksykańskiej zadziałał jak najlepsza promocja dla tego kierunku. Warto zauważyć, że rok temu Meksyk nie mieścił się na liście krajów z choćby 2 proc. udziałem w egzotycznym rynku. To wielki powrót na listy sprzedażowe.

Kolejne miejsca w egzotycznym zestawieniu zajęły: Chiny i Sri Lanka po 8 proc., Wenezuela i Indie po 7 proc., Indonezja 5 proc. i Kuba 4 proc. Wszystkie inne kierunki egzotyczne łącznie przyciągnęły w tym roku 5 proc. kupujących.

Hotele
. Analiza danych wskazuje, ze w tym sezonie najczęściej wybieraliśmy hotele 3 i 4 gwiazdkowe. Te niżej skategoryzowane w krajach z dominująca kulturą europejską, te wyżej głównie w kierunkach arabskich. Wygląda na to, że nauczyliśmy się już w miarę dobrze odróżniać standardy w różnych kulturach, narodowej filozofii i mentalności.

Własne doświadczenia potrafimy zaś przełożyć na oceny i opinie, które wspierają wybory konkretnego obiektu dla kolejnych, mniej doświadczonych turystów. Mowa oczywiście o programie OPINIE. Portale turystyczne Wakacje.pl i EasyGo.pl mają łącznie ponad 140 tys. turystycznych ocen, wpisów, opisów wraz ze zdjęciami i krótkimi filmikami pochodzących wyłącznie od swoich powracających z wakacji klientów.

Biura podróży.
Głośne upadki i ciche wzloty. Te pierwsze na szczęście dopiero w końcu sezonu, te drugie wypracowane mozolnie przez cały okres. Zacznijmy od pozytywów, bo dobrą pracę zawsze warto wyróżnić.

Żółtą koszulkę lidera w zestawieniu utrzymało biuro podróży Itaka. Mało tego, opolanie pozyskali dodatkowo 4 proc. nowych klientów kupujących wakacje w internecie. Rok temu 15 proc. sprzedanych ofert należał do tego brandu, w tym sezonie było to aż 19 proc. 11 proc. udział w rynku, a więc 7 proc. mniej od Itaki, zajmują ex aequo biura Exim Tours i Oasis Tours. Exim stracił jeden punkt procentowy rok do roku, a Oasis zyskał ich aż 7 i awansował z 6 pozycji zestawienia na miejsce nr 2. Biuro Oasis tak mocną pozycję zawdzięcza koncentracji na dwóch wybranych kierunkach, Tunezji i Egipcie. Dodatkowo, jako pierwsze rozpoczęło strategiczne działania promocyjne w internecie.
Na trzecim stopniu podium z zyskiem 1 proc., rok do roku, znalazł się Wezyr Holidays.

Upadki stanowią problem nie tylko dla samych bankrutów i ich Klientów, ale dla całej branży. Turystyka wyjazdowa przypomina naczynia połączone. Jeden upadek rykoszetem uderza w inne biura i ich agentów, a w konsekwencji w całą branżę. Na kilka, kilkanaście dni, czasem nawet tygodni, branża turystyczna postawiona jest pod murem i musi odpierać medialną nagonkę. Tylko czy słusznie?

W pogoni za sensacją, mało które medium zauważa, że na upadku jednego czy drugiego biura tracą wszyscy wokół. Spada zaufanie masowe do organizatorów, ich pośredników, spada zainteresowanie zakupowe, zaczyna się gra w pytania, podchody i przysłowiowe wróżenie z fusów.

Abstrahując od trudnego tematu kondycji finansowej poszczególnych biur  i braku dostępności do takich informacji w większości przypadków, warto przyjrzeć się poniższej tabeli i zwrócić uwagę na jedno. Ani Selectours, ani Orbis Travel wraz ze swoją marką Travel Time nie należeli w tym sezonie do liderów sprzedaży. Selectours przed rokiem zajmował co prawda stosunkowo wysokie 4 miejsce,  ale w tym roku był poza pierwszą dziesiątką. Orbis w sezonie 2009 był dopiero 7, a w tym roku wraz z Travel Time prawie zamykają punktowane zestawienie z wynikiem (po zsumowaniu) 2 proc. w sprzedaży.

Oznacza to tylko jedno. Szkoda, że upadły dwa biura ze świetnie rozpoznawalnymi markami, długą historią, ale bardzo małą (w tym sezonie) sprzedażą. Straty ponieśli zarówno Klienci, pracownicy jak i kontrahenci. Z perspektywy widać, ze są to raczej efekty zaniechań z lat poprzednich, które w trudnym dla wszystkich sezonie, doprowadziły do biznesowej klapy. Ponieważ jednak rynek nie zna próżni, po chwilowym zastanowieniu klienci wrócą do dużych i sprawdzonych biur. Oznacza to, że największym graczom przybędzie w przyszłym roku kilkadziesiąt tysięcy nowych klientów.

Raport Lato 2010: Gdzie z kim i dokąd? 4

Rezydenci. W tym roku to właśnie rezydenci i jakość usług na miejscu wypoczynku miała być jedną ze nowych strategii biur podróży. Polska rezydencja w każdym niemal hotelu, animacje w języku polskim dla dzieci i dorosłych, wyjątkowa opieka i pomoc w każdej sytuacji. Czy, a jeśli tak, to komu to się udało? Zobaczmy kto zyskał najwyższe uznanie w oczach powracających z wakacji klientów portali Wakacje.pl i EasyGo.pl. Program OPINIE, na podstawie którego dokonywane jest porównanie pozwala na przyznanie maksymalnie 5 pkt..

Wszystkie 8 biur znajdujących się w rezydenckim TOP 5 uzyskało oceny dobre i bardzo dobre. Najwyższe laury i uznanie za pracę bezpośrednią z klientem w tym sezonie trafia do  rezydentów biur Orbis Travel i Święcki Travel. Okazuje się, że negatywnie odebrany upadek Orbisu nie szedł w parze z całosezonowym odbiorem pracy jego terenowych pracowników.

Cichym zwycięzcą, patrząc na dwa ostanie sezony, z wynikiem 4,8 pkt. jest znajdujące się na drugim miejscu poznańskie biuro Ecco Travel (2009 – także 2 miejsce). Na trzecim miejscu mamy Logos Travel z oceną 4,5 pkt. (2009 – poza zestawieniem). Czwarte miejsce w sezonie LATO 2010 zajęli rezydenci biur: Scan Holidays, Grecos i EasyTravel (wszystkie po 4,3 pkt.), a piąte miejsce pracownicy Rainbow Tours ze średnią  oceną 4,0 pkt.

Katalog, a realia. Program OPINIE pozawala powracającym z wakacji klientom ocenić uczciwość promowania i precyzję opisywania danej oferty wakacyjnej przez jego organizatora. To pro klienckie narzędzie działa jak najlepszy na rynku weryfikator iluzji i sztuki marketingu. Podobnie jak przy zestawieniu pracy rezydentów maksymalna ocena w liczbie przyznanych punktów wynosiła 5 pkt.

Raport Lato 2010: Gdzie z kim i dokąd? 5

Średnia wszystkich ocen jest jeszcze wyższa niż w zestawieniu rezydentów (od 4,2 do 5,0 pkt.), a biura Orbis Travel i Święcki Travel po raz kolejny zyskali  uznanie w oczach swoich klientów. Oba biura wraz Logos Travel zebrały maksymalną ilość punktów za cały sezon LATO 2010.  Także Ecco Travel ponawia wynik i drugą pozycję w zestawieniu (4,8 pkt.). Trzecie miejsce w sezonie i w tej kategorii trafia do biura Easy Travel ze średnią 4,5 pkt. (2009 – także trzecia pozycja i 4,7 pkt.), czwarte do biura Grecos (4,4 pkt.) a piąte do pracowników Alfa Star (4,2 pkt.)

Dojazd. Jeśli na wakacje w lecie, to szybko i wygodnie. Głównie samolotem. Tak pomyślało i zrobiło aż  91 proc. tegorocznych klientów. To o 1 proc. mniej niż przed rokiem. Strata samolotów, to zysk wyjazdów autokarowych. W tym sezonie przewoźnicy na kołach obsłużyli 3 proc. klientów internetowych.

Porty Lotnicze. Jeszcze kilka lat temu warszawskie Okęcie zdawało się mieć monopol na wszelkie możliwe wyloty, także turystyczno – charterowe. Na szczęście i to się zmieniło, a wakacje stały się naszym klientom jeszcze bliższe. Wystarczy bowiem wybrać oferty z wylotem z najbliższego nam lotniska i ruszać w świat.

W sezonie LATO 2010 widać wzrosty w wylotach z portów regionalnych. Analizując oferty sprzedawane przez internet wyłoniliśmy kolejne porty lotnicze z największymi udziałami w obsłudze.  Warszawa co prawda ciągle jest numerem jeden z wynikiem 44 proc. obsłużonych rezerwacji , ale straciła w porównaniu do ubiegłego sezonu 5 pkt. procentowych. Zyskały kolejne w zestawieniu Katowice (z 15 na 16 proc.) i Gdańsk ( z 8 na 11proc.). To właśnie gród Neptuna rośnie najszybciej, rok do roku, wśród wszystkich krajowych portów regionalnych.

Wyżywienie. Jeśli wierzyć w teorię, to tegoroczne wakacje spędzaliśmy głównie w hotelach. Dlaczego? Bo przede wszystkim wówczas sens ma wykupienie opcji All Inclusive. Jeśli przyjrzymy się  poniższej tabeli zobaczymy, że to przodujący pakiet w zestawieniu. W sezonie LATO 2010 wybrało go 67 proc. kupujących, o 5 proc. więcej niż przed rokiem.

Śniadania i obiadokolacje (HB) wybrało w tym samym czasie tylko 22 proc. klientów (2009 – 26 proc.). Z opcji samych śniadań (BB) skorzystało 4 proc. kupujących (2009 – 5 proc.), a bez wyżywienia na wakacje wybrało się 2 proc. klientów (2009 – 3 proc.).

Last Minute. Z nami kolejny sezon należący do promocji ofert z  opisem promocyjnym last minute. W roku 2009 oferty z tej kategorii wybrało  52 proc. internetowych klientów, a tym roku o kolejne  o 2 proc. więcej. Śmiało można powiedzieć, że latem szukamy dobry dobrych ofert, w dobrych cenach na ostatnią chwilę.

Raport Lato 2010: Gdzie z kim i dokąd? 6– 54 proc. klientów internetowych kupiło w tym sezonie oferty z pieczątką promocyjną organizatora wyjazdu – last minute. 67% wybrało ofertę All inclusive, a 68% wyjechało na 7 dni. Tyle statystyka. A jakość? A cena? Czy mieliśmy szanse na prawdziwe wakacyjne okazje? Niestety nie. W wyniku trudnego roku 2009 i katastrof z przełomu marca i kwietnia 2010 na rynek trafiło bardzo mało dobrych jakościowo i przecenionych jednocześnie ofert w cenach za 1000-1200 zł. Takich, które napędzały rynek w latach poprzednich. To pierwsza duża zmiana w stosunku do lat ubiegłych. – komentuje Michał Pilkiewcz, prezes zarządu Enovatis S.A. – Druga to kondycja branży. Wydaje się, że nie ma wyjścia i sos, który pozostał po tegorocznym pieczystym musi zostać wymieszany. Za kilka tygodni dowiemy się, kto z jakim skutkiem i perspektywą na przyszłość zakończył ten sezon. Obawiam się, że przegranych może być więcej. Nadchodzi czas wzmocnienia liderów, przejęć i konsolidacji rynku. Silni, sprawdzeni i dobrze przygotowani organizatorzy dysponujący dobrym produktem dla różnych grup klientów i pomysłem na promocję i sprzedaż będą rozdawać karty. Bez dobrej strategii, pomysłu i wyczucia rynku nikt nie ma szans. To dobry kierunek zmian dla nas wszystkich. – dodaje.

Hanna LaskowskaRaport Lato 2010: Gdzie z kim i dokąd?

Podziel się!

O autorze

hania