Reklama w internecie sposobem na kryzys

Opublikowano: 1 lipca 2009. Kategoria: Rynek. Tagi: , , , ,

Okazuje się, że istnieją nie tylko firmy, ale i całe branże których nie dotknął kryzys. Choć wiele instytucji desperacko tnie koszty, nie brakuje też tych, które zdają sobie sprawę, że w czasie recesji receptą na przeżycie może być optymalizacja budżetów reklamowych. Właśnie te, coraz częściej zgłaszając się do agencji interaktywnych, i jak przekonuje Mateusz Miernikowski z Internet Works wygrywają rynkowy wyścig o przetrwanie.

Można redukować etaty i zawieszać świadczenia pracownicze lub dobrze inwestować uszczuplone zasoby i rozwijać się nawet w czasie kryzysu. Jedną z efektywniejszych dróg osiągnięcia tego celu, jest przeniesienie części budżetu z mediów tradycyjnych w przestrzeń wirtualną. Gdy tylko firmy dochodzą do tego wniosku, zwracają się do agencji interaktywnych. „Jakiś czas temu agencje zajmowały się jedynie tworzeniem stron internetowych. Dzisiaj znakomita większość  z nich oferuje swoim klientom całe kampanie e-marketingowe i e-PRowskie wraz z narzędziami umożliwiającymi Klientowi zbadanie efektów naszych działań” mówi Mateusz Miernikowski – Sales and Marketing Manager z wrocławskiego Internet Works.
Internet charakteryzuje się relatywnie niskimi kosztami dotarcia do masowego odbiorcy. Przykładowo, cena wynajmu billboardu w dobrym miejscu na jeden miesiąc może być większa niż kwota potrzebna na wykonanie strony akcji promocyjnej – dodajmy, mogącej dotrzeć do większej grupy odbiorców. Biznes dostrzegając te asymetrię, coraz częściej rezygnuje z offlineowych akcji reklamowych i inwestuje te środki w działania w sieci.

Zdaniem Miernikowskiego, „Klient doświadczony wie, że w działaniach reklamowo-promocyjnych przede wszystkim liczy się efekt. I zdaje sobie sprawę, że od nagrody w postaci statuetki za świetną kampanię, ważniejsza jest realizacja postawionego celu, najczęściej sprzedaży. Dobrym przykładem może być ostatni serwis Adv.pl robiony na zlecenie Telekomunikacji Polskiej (nieaktywny już serwis siemiesza.pl), który – choć mało popularny i raczej nielubiany w branży – uzyskał współczynnik konwersji na poziomie blisko 20%. Oznacza to, że co piąty użytkownik, który znalazł się na stronie, zostawił swój adres e-mail. Z drugiej strony można przytoczyć fenomenalną kampanię Budweisera („Wassuup!”), która choć zdobyła mnóstwo nagród i uznanie w branży, to jednak cel sprzedażowy nie został osiągnięty, mało tego – sprzedaż piwa Bud Light zaczęła spadać ” Magia agencji interaktywnych nie polega na tym, że promocja w sieci jest tania (bo wcale być nie musi). Ich unikalną zaletą jest to, że wydają się rozwiązywać XIX-wieczny, lecz wciąż żywy dylemat Wanamekera: „Połowa pieniędzy, które wydaję na reklamę jest stracona. Problem w tym, że nie wiem która.”

Internetworks.pl

Hanna LaskowskaReklama w internecie sposobem na kryzys

Podziel się!

O autorze

hania