Twitter jest super, Facebook nie bardzo – gwiazdy wybierają mikrobloging

Opublikowano: 27 lipca 2009. Kategoria: Rynek. Tagi: , , , , , ,

Bill Gates wyznał, że dał sobie spokój z Facebookiem bo nie mógł „nadążyć” z propozycjami od osób, które chciały być jego znajomymi. Martha Stewart przekonuje, że od Facebooka lepszy jest Twitter, Wall-Mart internetu. Przesłanie Frytki dla świata: gryzą komary! Celebryci odwracają się od „czasochłonnego” Facebooka w stronę „natychmiastowego” Twittera.

Bill Gates powiedział podczas konferencji w Indiach, że odpuszcza sobie Facebooka bo trudno sprostać oczekiwaniom „10 tys. osób czekających na to, by być moimi przyjaciółmi”. Spróbował serwisu, przekonał się, że jest on „time-consuming” i że sprawia zbyt dużo kłopotów. Zdradził dodatkowo, że nie jest znowu takim wielkim fanem komunikacji tekstowej. „Wszystkie te technologiczne narzędzia marnują nas czas jeśli nie jesteśmy ostrożni”, podsumował.

Twitter jest super, Facebook nie bardzo - gwiazdy wybierają mikrobloging 1

Z Facebookiem zadarła również Martha Stewart, biznesmenka „dobrego smaku”, gospodarz szalenie popularnych programów telewizyjnych, wydawca prasowy. W wywiadzie dla The Daily Beast określiła serwis społecznościowy mianem „dippy” (stuknięty, szalony). Wyznała również swoje głębokie uczucia dla Twittera.

Kocham go o wiele bardziej niż Facebooka… Po pierwsze, nie musisz spędzać w nim całego dnia, po drugie – docierasz do większej liczby osób. I nie muszę zostawać niczyją przyjaciółką lub robić innych dziwnych rzeczy, które inni robią na Facebooku – powiedziała Martha „Zobacz Jak Robię Przyjęcia” Stewart.

Gwiazda użyła również ciekawego porównania: „Twitter jest Wal-Martem internetu”… Przekonywała również, że cała debata nad przewagami jednego z dwóch serwisów jest bezsensowna bo i tak będą ostatecznie w posiadaniu jednej firmy.

Porównując wady i zalety Facebooka, Twittera, MySpace, Naszej-Klasy, czy GoldenLine, często zapominamy, że są one zupełnie różnymi produktami, z odmiennymi zadaniami. Użytkownicy wyczuwają to intuicyjnie, spędzając po prostu swój czas tam, gdzie czują się najlepiej.

Inną sprawą jest wykorzystanie social media przez celebrytów, czy polityków. Zbyt często na siłę starają się wejść w skórę współczesnych konsumentów mediów, korzystających z różnych kanałów komunikacji w internecie (które są takie trendy; przykład? ostatni wpis na Blipie promowanej tam Agnieszki „Frytki” Frykowskiej: „lato, z komarami lato, komary i nerwy …. la, la, la, la, la”). A mikrobloging daje im jedną zasadniczą przewagę – krótką wiadomość można opublikować i zapomnieć – a ludzie niech sobie gadają.

I rację ma Stewart: Twitter, czy szerzej: mikrobloging w ogóle, staje się hipermarketem internetu, gdzie możesz dostać może nieco tańsze, ale gorszej jakości, produkty. A coraz częściej zwykłe śmiecie.

Źródło: Mashable

admagazine.pl

admagazine.plTwitter jest super, Facebook nie bardzo – gwiazdy wybierają mikrobloging

Podziel się!

O autorze

admagazine.pl