Cła na chińskie paczki wymusiły zmiany strategii cenowych na trzech głównych platformach – TemuChińska platforma marketplace, która od 2023 roku zdobywa rynek w Polsce dzięki modelowi bardzo niskich cen i bezpośredniej wysyłce z Chin. Działa w modelu „fully managed", gdzie platforma przejmuje pełną kontrolę nad cenami i marketingiem produktów.Pełna definicja w słowniku →, Shein i Aliexpress. Dodatkowe koszty są przenoszone na klienta końcowego, choć każda z platform komunikuje podwyżkę w inny sposób.

Wyniki pochodzą z analizy przygotowanej przez whenUbuy i Univio, która porównała ceny 50 najpopularniejszych produktów na każdej z trzech platform w pierwszym półroczu 2026 r. z cenami obserwowanymi w pierwszym tygodniu lipca.

Podsumowanie

• 50 najpopularniejszych produktów na platformę przeanalizowano (dane whenUbuy, styczeń–czerwiec 2026 vs. pierwszy tydzień lipca 2026)
• Temu: ceny katalogowe bez zmian, cło doliczane w koszyku – koszt ukryty do momentu finalizacji zamówienia
• Aliexpress: podwyżka bezpośrednio w cenie produktu – większa przejrzystość, ale gorsza atrakcyjność cenowa na wejściu
• Shein: model mieszany – częściowy wzrost cen produktów i częściowe doliczanie cła w koszyku

Trzy strategie cenowe platform

Każda z trzech platform wybrała odmienny sposób przenoszenia kosztów celnych na konsumenta. Różnica nie polega na tym, czy koszt się pojawił, ale gdzie został pokazany.

Temu broni atrakcyjności ceny widocznej na liście produktów i karcie produktu. Średnio ceny katalogowe zmieniły się nieznacznie, ale w zdecydowanej większości przypadków cło pojawia się dopiero w koszyku. Oznacza to, że oferta na wejściu wygląda konkurencyjnie, a pełny koszt zakupu ujawnia się dopiero na końcowym etapie ścieżki zakupowej. Temu utrzymuje przewagę marketingową na etapie pozyskania uwagi, ale przenosi moment odczucia podwyżki na finalizację zamówienia.

Aliexpress przyjął odwrotne podejście. Na tej platformie widoczne są wyraźne podwyżki cen samych produktów, co sugeruje, że znacząca część nowych kosztów została wkalkulowana bezpośrednio w cenę. Klient widzi podwyżkę już na etapie przeglądania oferty, ale nie ma ryzyka zaskoczenia przy finalizacji zamówienia. Taki model może ograniczać atrakcyjność cenową na starcie, ale zwiększa przejrzystość całkowitego kosztu zakupu.

Shein stosuje rozwiązanie pośrednie. Widać zarówno istotne wzrosty cen produktów, jak i częste doliczanie cła w koszyku. Koszt jest częściowo ukryty w cenie, a częściowo ujawniany przy finalizacji zakupu.

Reakcje konsumentów w social mediach

Zmiany w opłatach celnych są już odczuwalne przez klientów chińskich platform. W social mediach – na grupach Facebook, Reddicie i TikToku – pojawiają się komentarze użytkowników pokazujące konkretne ceny.

W kategorii drobnej elektroniki i komponentów na Aliexpress ceny wzrosły drastycznie. Właściciele małych serwisów elektroniki użytkowej otwarcie piszą o rozważaniu zamknięcia działalności, bo dotychczasowy model biznesowy przestał się spinać.

Inaczej wygląda to w modzie: klientki Sheina nie narzekają na cło – platforma wbudowała je w ceny produktów – ale na gwałtowny wzrost cen ubrań, który wywołuje falę zdziwienia i rozczarowania. Efekt jest ten sam: coraz więcej kupujących deklaruje powrót na polskie platformy zakupowe, bo zakupy na chińskich przestają być opłacalne.

Zastrzeżenia metodologiczne

Autorzy analizy zwracają uwagę na istotne zastrzeżenie: cena zakupu z pierwszego półrocza nie zawsze odpowiada regularnej cenie katalogowej. W praktyce mogła być obniżona przez kupony, rabaty lub promocje stosowane przez platformę albo sprzedawcę. Oznacza to, że wyliczona skala wzrostu cen po wprowadzeniu ceł może być w części przypadków zaniżona, bo punktem odniesienia była realna cena transakcyjna, a nie standardowa cena ofertowa.

Architektura ceny staje się równie ważna jak jej nominalna wysokość, bo wpływa na percepcję atrakcyjności oferty, zaufanie klienta i skłonność do dokończenia zakupu. Platforma utrzymująca niską cenę wejściową może skuteczniej przyciągać uwagę, nawet jeśli całkowity koszt zakupu rośnie na końcu procesu.

Moim okiem
Ryczałtowe cło 3 euro od pozycji w paczce spoza UE działa od dwóch tygodni i – jak pokazuje analiza whenUbuy i Univio – Temu, Shein i AliExpress przenoszą koszt na klientów.

Podwyżki obejmą jednak głównie schyłkowy model wysyłki pojedynczych paczek z Chin. Shein buduje własne huby w Europie, a Temu i AliExpress ściągają na platformy lokalnych sprzedawców z towarem już na miejscu; przesyłka z unijnego magazynu nowej opłaty nie widzi.

Cło zamiast wyrównać szanse, przyspiesza lokalizację chińskiej logistyki – a paczka z magazynu pod Warszawą dojdzie szybciej niż ta z Kantonu.
Sylwester Kozak, e‑biznes.pl