Facebook, Groupon, Instagram – życie w bańce [opinie]

Opublikowano: 12 kwietnia 2012. Kategoria: Rynek. Tagi: , ,

Miliard. Dolarów. Czy taka kwota może być wystarczającą motywacją dla startupów? Dwa lata temu powstał Instagram, dziś jest częścią Facebooka. Przedwczoraj nastąpiło przejęcie warte miliard dolarów. Witajcie w bańce!

Facebook, Groupon, Instagram – życie w bańce [opinie] 1

Ta kwota wskazuje w mojej opinii na dwa główne wątki – pierwszy, że można odnieść sukces ze stosunkowo prostym produktem. Sukces mierzony w tym przypadku kwotą sprzedaży. Drugi nieco smutniejszy – bańka na rynku internetowym niebawem pęknie. Odczujemy to wszyscy.

Przy tej transakcji okazało się ponownie, że bańka jest na tyle duża, że pisały o tym media, których czytelnicy nie mają pojęcia co to jest Instagram. Liczy się tylko kwota i słowo klucz – Facebook. Facebooka znają już chyba wszyscy. Na wyobraźnię czytelnika jeszcze działają porównania – okazuje się więc, że taki Instagram jest więcej wart niż New York Times. Podczas gdy Sony i Kodak zwalniają pracowników, Instagram poszukuje chętnych do pracy. Konkretnie chyba dwóch, ale szuka. Nie zwalnia.

Inwestorzy zacierają ręce – przy takiej stopie zwrotu warto ryzykować w projekty internetowe. Oczywiście nie każdy odniesie sukces, ale jeśli się uda to będą o tym pisać wszyscy. I pompowanie trwa w najlepsze.

Najciekawsze jednak jest to, że Instagram nie zarabia ani centa od użytkowników, aplikacja jest darmowa, nie ma kont premium z dodatkowymi usługami. Nie ma reklam. Co z tym „felerem” może zrobić Facebook? Zobaczymy, wydaje się, że nic. Liczę na to, że Instagram będzie samodzielnym podmiotem i będzie mógł istnieć niezależnie od samego Facebooka.

Dlaczego piszę o tej bańce? Część z czytelników e-biznes.pl pamięta z pewnością czasy bańki z przełomu wieku. Aby wspomnieć tylko nasz lokalny rynek – Ahoj.pl, Yoyo.pl, Arena. W ciągu kilku miesięcy okazało się, że nie ma miejsca dla tych podmiotów. Co prawda sytuacja była inna, bo rynek internetowy nie potrafił jeszcze zarabiać, niewiele było usług na których portale mogły osiągać przychody a wpływy z reklam nie pokrywały kosztów funkcjonowania firmy, jednak „pompowanie” w tamtym okresie przypomina obecną sytuację.

Aby zakończyć w optymistycznym tonie wspomnę tylko, że firmy które przetrwały tamtą bańkę przez kilka lat działały na stosunkowo spokojnym i rozwijającym się rynku.

Sylwester KozakFacebook, Groupon, Instagram – życie w bańce [opinie]

Podziel się!

O autorze

Sylwester Kozak

Facebook Twitter Google+

Specjalista w zakresie marketingu opartego o promocję wiedzy i doświadczenia. Aktywnie prowadzi własne jak i zlecone serwisy internetowe. Przygotowuje koncepcje biznesowe i analizy rynkowe nowych projektów. Ma praktyczne doświadczenie z zakresu promocji, eCommerce, e-PR, SEO, SEM i prowadzenia projektów internetowych.