Klienci telewizji cyfrowych słono zapłacą za cyfryzację

Optymalnym modelem cyfryzacji dla Polski jest zapewnienie wolnej konkurencji w zakresie cyfrowych platform technologicznych oraz wśród operatorów tych platform – wynika z najnowszego raportu Instytutu Globalizacji pt. „Korzyści z wolnej konkurencji na rynku telewizji cyfrowej w Polsce”.

Z raportu, opublikowanego w piątek 23 maja, wynika, że kluczowym elementem sprawnej cyfryzacji są zagadnienia technologiczne. – Dla telewidzów najważniejsze jest zachowanie wolnej konkurencji między dostawcami telewizji cyfrowej. W dzisiejszym świecie każdy powinien sam decydować, jak chce odbierać telewizję: przez kabel, satelitę, internet czy telefon komórkowy – tłumaczy dr Tomasz Teluk, dyrektor Instytutu Globalizacji. – Największym niebezpieczeństwem jest przyznanie monopolu na tylko jedną technologię (telewizję naziemną) oraz zamknięcie rynku przed konkurencją – dodaje.

Instytut Globalizacji zwraca uwagę także na potrzebę budowania wartości TVP jako firmy, bez względu na jej strukturę własności. Jeśli TVP chce liczyć się na rynku telewizyjnym, powinna zbudować własną platformę cyfrową – wynika z raportu.

O udanej cyfryzacji będzie można mówić tylko w przypadku, gdy telewizja cyfrowa będzie dostępna dla wszystkich zainteresowanych (zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej, musi to być co najmniej 95 proc. populacji). Jednak w przypadku ustanowienia monopolu tylko jednej technologii – nadawania naziemnego, spełnienie wymogów Komisji Europejskiej jest niemożliwe.

Instytut Globalizacji podejmuje także temat kosztów cyfryzacji. W przypadku kartelizacji rynku: podziału między największych nadawców: TVP, Polsat i TVN, największe koszty przejścia z nadawania analogowego na cyfrowe poniosą podatnicy.

Według Instytutu zmowa dominujących podmiotów łamie europejskie prawo dotyczące swobody przedsiębiorczości oraz polskie prawo gwarantujące ochronę konkurencji i konsumentów.

– To nieprawda, że gdy firmy wyłożą 2 mld złotych na dotowanie dekoderów, telewizja cyfrowa będzie nieodpłatna – podkreśla Tomasz Teluk, autor raportu. – Za cyfryzację zapłacą obecni klienci stacji oraz podatnicy. Budowanie telewizji naziemnej jest nawet 10-krotnie droższe od nadawania przez satelitę. Ponadto zamknięcie rynku spowoduje, że nadawcy będą zawyżać ceny i zażądają dodatkowych opłat za usługi, które w Europie są dostępne w standardzie, na przykład za telewizję HD – dodaje.

Wpisy promowane

Najnowsze wpisy

Scroll to Top