Rok 2008 – przełomowy dla polskiej blogosfery?

Opublikowano: 23 kwietnia 2008. Kategoria: Rynek. Tagi: , , , , , , , , ,

Popularny bloger publikuje cennik reklam, inny ujawnia umowę sponsorską, blogerka demaskuje pracownika portalu podającego się za zwykłego internautę, co jest impulsem do opracowania kodeksu współpracy z blogerami. 2008 rok zapowiada się, jako przełomowy dla polskiej blogosfery.
Kilka wydarzeń mających miejsce w ciągu ostatnich dwóch miesięcy może istotnie wpłynąć na postrzeganie polskiej blogosfery przez branżę marketingową. Jest to jednak jedynie efekt zachodzących w ostatnich latach zmian – w naszej blogosferze wykształciła się grupa wpływowych, profesjonalnych i opiniotwórczych blogów mogących pochwalić się kilkudziesięcioma tysiącami czytelników miesięcznie.

– Wśród blogerów coraz popularniejsza jest opinia, że 2008 będzie przełomowy – mówi Dominik Koza z agencji interaktywnej Grupa Adweb, sam prowadzący blog – Już nie tylko agencje wyspecjalizowane w reklamie internetowej dostrzegają potencjał drzemiący w blogach. Powoli zmieniają się budżety, formy kontaktów z blogerami, a także klienci zainteresowani taką formą promocji.

Wpływ na to ma z pewnością zmiana nastawienia do kwestii zarabiania na blogach. Jeszcze niedawno chęć czerpania z nich zysków była czymś nagannym, podważającym wiarygodność autora i, nie wiedzieć dlaczego, wartość jego serwisu. Tymczasem, gdy pod koniec marca Grzegorz Marczak, prowadzący popularny blog Antyweb.pl, opublikował, najprawdopodobniej jako pierwszy, cennik reklam, decyzja ta spotkała się prawie wyłącznie z pozytywnym odbiorem.

Mimo coraz częstszego przedstawiania jasnych zasad publikowania reklamy na blogach, reklamodawcy jeszcze nie rzucili się na nowe medium. O ile agencje reklamowe i interaktywne dostrzegają ich potencjał, to często problem wciąż leży po stronie klientów.

– Nie do końca rozumieją, że na blogu nie płaci się za odsłony i nie ma na nim miejsca na wielki pop-up na środku ekranu – mówi Grzegorz Marczak – każdy blog porównują szybko do portalu lub dużego serwisu i przez ten pryzmat kalkulują opłacalność i tak zwaną efektywność kosztową reklamy na blogu.

Również z końcem marca Maciej Budzich prowadzący blog.mediafun.pl opisał, jak „od kuchni” wyglądały rozmowy z sklepem internetowym agito.pl, który został oficjalnym sponsorem jego blogu. Przewidując liczne pytania od czytelników co do zasad współpracy… autor w całości je upublicznił. Najważniejsze założenia umowy dotyczyły jawności współpracy oraz poszanowania niezależności autora blogu. Przy okazji wyraził nadzieję, że przydadzą się one innym blogerom i ich potencjalnym sponsorom.

O potrzebie opracowania zasad współpracy z blogerami świadczą wciąż powtarzające się przypadki podszywania się przez marketerów pod anonimowych internautów. Jeden z nich ujawniła Irena Magierska, autorka Zjadamyreklamy.pl. Pracownik reprezentujący znany serwis internetowy zachęcał ją do publikacji na łamach blogu informacji o zamieszczonych w Internecie spotach reklamowych. Nie byłoby w tym zapewne nic ciekawego i godnego uwagi, gdyby nie fakt, że osoba ta pisała z prywatnego konta e-mail i w sposób sugerujący bycie po prostu przeciętnym internautą, który znalazł w Sieci coś interesującego.

– Stosunek marketerów do blogerów nadal jest w dużej mierze lekceważący – komentuje Irena Magierska – Marketerzy dostrzegli już potencjał blogów, ale nadal traktują ich autorów, jako osoby, które powinny być wdzięczne, że agencja/firma ich zauważyła. Wiedza na temat blogosfery jest coraz bardziej obszerna, ale często opiera się na stereotypach.

W interesie obu stron pozostaje, by komunikacja między nimi była otwarta i szczera. Pomysł by stworzyć kodeks określający zasady współpracy branży marketingowej z blogerami krążył w polskim Internecie już od jakiegoś czasu, ale incydent, który spotkał autorkę Zjadamyreklamy.pl stał się impulsem do rozpoczęcia nad nim konkretnych prac. W proces przygotowania kodeksu zaangażowała się już grupa aktywnych blogerów. Publikacji kompletnego dokumentu można spodziewać się już w najbliższych tygodniach.

– Na naprawdę widoczne efekty tych wydarzeń przyjdzie zapewne poczekać do końca roku – podsumowuje Dominik Koza z Grupy Adweb – można jednak spodziewać się, że proces będzie przebiegał podobnie, jak np. w USA, gdzie wraz ze wzrostem przychodów blogerów wzrasta wartość merytoryczna ich serwisów i liczba czytelników, co prowadzi do dalszego wzrostu znaczenia dla reklamodawców. Koło się zamyka.

Hanna LaskowskaRok 2008 – przełomowy dla polskiej blogosfery?

Podziel się!

O autorze

hania