Rosną wydatki na reklamę w serwisach społecznościowych

Opublikowano: 6 lutego 2008. Kategoria: Rynek. Tagi: , , , ,

Amerykański dziennik gospodarczy „The Wall Street Journal” opublikował artykuł analizujący wirtualne społeczności pod kątem przychodów reklamowych. Wniosek – coraz więcej firm decyduje się na promowanie swoich marek w serwisach Web 2.0, a prognozy mówią o 1,5 miliarda dolarów wydanych na reklamę w społecznościach.
Zwiększanie wydatków na reklamę w społecznościach to fakt – w 2006 rynek ten wart był 350 milionów USD, w 2007 już prawie miliard USD. Oznacza to prawie trzykrotny wzrost. Prognoza na 2008 mówi o 1,5 mld dolarów, co także jest wartością imponującą. Choć – według prognoz – rozwój ten wyhamuje począwszy od 2009 i tak będzie wynosił nadal 20-30% w skali roku co najmniej do 2011 (wszystkie dane według eMarketer Inc.). Autorzy publikacji w „The Wall Street Journal” piszą, że zyski z reklamy są mniejsze niż zakładali eksperci, ale jako przykłady podają takie firmy jak Microsoft, Yahoo! czy Google. Jednak udział tych trzech firm w rynku serwisów społecznościowych jest niewielki.

Jednocześnie autorzy artykułu zwracają uwagę, że społecznościowi potentaci radzą sobie na rynku reklamowym coraz lepiej. Należący do News Corporation MySpace wypracował bardzo skuteczną formułę reklamową. Postanowił wykorzystać informacje, które użytkownicy serwisu podają we własnych profilach do stworzenia precyzyjnego systemu targetowania przekazów marketingowych. Bannery są dopasowane do zainteresowań, sytuacji zawodowej i prywatnej czy miejsca zamieszkania danego internauty.

Skutek – w czwartym kwartale 2007 roku MySpace zarobił 233 miliony dolarów na reklamach (24% więcej niż w trzecim kwartale i 86% więcej licząc rok do roku). Niektórzy z klientów amerykańskiego serwisu zauważyli 300% wzrost kliknięć w ich bannery. Dzięki temu MySpace mógł podnieść ceny nośników reklamowych (o około 50%) – podał branżowy serwis Silicon Alley Insider.

W serwisach treściowych (portale i wortale) użytkownik pozostawia informacje o sobie aby móc założyć konto email albo uzyskać dostęp do zamkniętych treści. Nie ma więc motywacji do tego aby pozostawiać dane prawdziwe. W serwisach społecznościowych chętnie pozostawia się prawdziwe informacje o sobie i swoich zainteresowaniach – bo dzięki nim użytkownik łatwiej nawiązuje znajomości z innymi użytkownikami. I to jest główna wartość dla reklamodawcy, który zawsze szuka medium pozwalającego na dotarcie do właściwego targetu. Serwisy społecznościowe jak mało które media pozwalają też na praktyczne stosowanie targetowania behawioralnego. – komentuje Wojciech Bącal, szef marketingu serwisu społecznościowego Epuls. – Użytkownicy angażują się w funkcjonowanie społeczności i aktywnie komunikują między sobą. Ten interakcyjny fenomen daje wielkie możliwości w zakresie inspirowania nietypowych akcji promocyjnych i marketingu wirusowego. Dlatego i w Polsce oczekujemy przesunięcia budżetów reklamowych w stronę serwisów społecznościowych i dlatego otwarliśmy dla naszych klientów własne biuro sprzedaży.

Hanna LaskowskaRosną wydatki na reklamę w serwisach społecznościowych

Podziel się!

O autorze

hania