Lipiec przyniósł ożywienie w polskim e-commerce, a zakupy na chińskich platformach pozostały na stabilnym poziomie. Średnie miesięczne wydatki użytkowników na największych platformach zakupowych wzrosły do 825 zł, co oznacza wzrost o 6 proc. względem średniej z poprzednich trzech miesięcy – wynika z danych aplikacji whenUbuy. Konsumenci kupowali mniej produktów podczas pojedynczych transakcji, ale wybierali towary o wyższej wartości.
Podsumowanie
• Wydatki miesięczne: 825 zł (+6 proc. vs średnia z 3 mies.)
• Chińskie platformy: średnia cena produktu +31 proc. (22 zł → 29 zł)
• BLIKPolski system płatności mobilnych oparty na sześciocyfrowych kodach generowanych w aplikacji bankowej. W e-commerce jedna z dominujących metod płatności, obok szybkich przelewów i kart.Pełna definicja w słowniku →: 22 proc. transakcji na największych platformach
• Zwroty: 7 proc. zamówień (-1 pp m/m), moda 21 proc.
Cła podniosły ceny, nie ograniczyły wydatków
Najbardziej widoczne zmiany dotyczą chińskich platform zakupowych, w tym TemuChińska platforma marketplace, która od 2023 roku zdobywa rynek w Polsce dzięki modelowi bardzo niskich cen i bezpośredniej wysyłce z Chin. Działa w modelu „fully managed", gdzie platforma przejmuje pełną kontrolę nad cenami i marketingiem produktów.Pełna definicja w słowniku →. Średnia wartość pojedynczego produktu wzrosła tam z 22 zł w czerwcu do 29 zł w lipcu, co oznacza wzrost o 31 proc. Mimo to miesięczne wydatki użytkowników pozostały na stabilnym poziomie i ponownie przekroczyły 300 zł na osobę.
„Dane pokazują, że przynajmniej na razie nie obserwujemy negatywnego wpływu zmian celnych na wartość zakupów realizowanych na chińskich platformach. Polacy wydają podobne kwoty jak wcześniej, jednak wybierają mniej produktów o wyższej wartości. To raczej zmiana sposobu kupowania niż rezygnacja z zakupów” – powiedziała Ewa Kraińska, właścicielka whenUbuy.
Oznacza to, że konsumenci nie ograniczyli zakupów po wprowadzeniu nowych ceł. Zamiast tego kupują rzadziej, ale wybierają droższe produkty.
BLIK i BNPL zyskują na znaczeniu
Coraz większego znaczenia w e-commerce nabierają płatności odroczone i BLIK. Według danych whenUbuy, BLIK odpowiada już za 22 proc. transakcji realizowanych na największych platformach zakupowych. Na AllegroNajwiększa polska platforma marketplace, dla większości rodzimych sprzedawców główny kanał sprzedaży. Oferuje ekosystem obejmujący płatności Allegro Pay, program lojalnościowy Smart! oraz własną sieć logistyczną Allegro One.Pełna definicja w słowniku → jego udział wynosi 23 proc., jednak liderem pozostaje Allegro Pay z wynikiem 29 proc. (wzrost z 26 proc. miesiąc wcześniej).
Jeszcze większą zmianę widać na Temu, gdzie usługi Buy Now, Pay Later (Klarna i PayPo) odpowiadały za 31 proc. transakcji. To niemal trzykrotnie więcej niż w poprzednich miesiącach i najwyższy wynik od początku prowadzenia analiz przez whenUbuy.
Automaty paczkowe umacniają pozycję
Zmieniają się także preferencje dotyczące dostawy. Automaty paczkowe zwiększyły swój udział w rynku o 3 punkty procentowe względem czerwca. Potwierdza to trend, zgodnie z którym konsumenci coraz częściej wybierają rozwiązania zapewniające elastyczność odbioru przesyłek.
Zwroty: opłata nie zniechęca klientów
W lipcu udział zwrotów spadł do 7 proc. wszystkich zamówień, o 1 punkt procentowy mniej niż miesiąc wcześniej. Najwięcej produktów wraca do sprzedawców w kategorii moda, gdzie zwracanych jest ponad 21 proc. zakupów.
W przypadku poszczególnych marek różnice są wyraźne. Najwyższy poziom zwrotów odnotowano w Zarze (50 proc.) oraz H&M (41 proc.), podczas gdy ZalandoDuża europejska platforma sprzedaży mody, działająca w wielu krajach. Poza własnym asortymentem prowadzi program partnerski, w którym marki i sklepy sprzedają odzież oraz obuwie bezpośrednio kupującym Zalando.Pełna definicja w słowniku → osiągnęło wynik 36,5 proc.
Dane whenUbuy pokazują, że wysokość opłaty za zwrot nie jest czynnikiem decydującym o zachowaniach klientów. Zarówno H&M, jak i Zara pobierają opłaty za zwrot produktów, mimo to należą do sklepów z najwyższym odsetkiem odsyłanych zamówień. Z kolei Zalando, oferujące darmowe zwroty, notuje niższy wskaźnik niż obie te marki.
„Wielu konsumentów nie ma nawet świadomości, że ponosi taki koszt, ponieważ jest on automatycznie potrącany z kwoty zwrotu. Znacznie większe znaczenie ma wygoda całego procesu oraz możliwość szybkiego odesłania produktu” – dodała Ewa Kraińska.

